Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» »

Mazurskie drogi – z Trójmiasta na Mazury

Przez kilka kolejnych wpisów postaram się opisać na szybko nasze Polskie Mazury w pigułce.

W zeszłym roku w czerwcu wybitnie mnie nosiło i zastanawiałem się gdzie by tu wyskoczyć na weekend. W końcu po krótkim namyśle wpadłem na pomysł, że moglibyśmy udać się na małe zwiedzanie Mazur. Wstyd się przyznać, że nigdy wcześniej w tym regionie nie byłem – tak więc w końcu trzeba było nadrobić te zaległości. Z rekreacyjnego pobytu jak to zwykle u mnie bywa nic nie wyszło, i przekształcił się on raczej w samochodowy rajd po Mazurskich miejscowościach, który pokrótce postaram się opisać w kolejnych wpisach.

Wspaniałe mazurskie drogi

Na Mazury przede wszystkim trzeba dojechać, co jak się okazało wcale nie jest takie proste i przyjemne. Google podpowiedziało mi, że dobrze jechać przez Elbląg i Olsztyn południową, główną trasą, lub północną, też główną przez Bartoszyce.

Niestety nie posłuchałem się i stwierdziłem, że po co nadrabiać te kilometry, skoro bardzo fajna, inna trasa przebiega w linii prostej. Wybraną przeze mnie trasę można zobaczyć poniżej na podstawie zapisu śledzenia telefonu GPS z serwisu Buddyway:



Na papierze trasa wygląda spoko, praktycznie linia prosta, drogi mniej więcej tej samej wielkości co na północy, jednak w rzeczywistości trochę mnie one zaskoczyły. Trasa ta biegnie przez rejony mniej zurbanizowane, przez mniejsze miejscowości i drogi te nie są w najlepszym stanie.

Często zdarzało się, że asfalt wylany był tylko na 3 /4 drogi, gdzie podczas mijania się trzeba było zjechać na pobocze, a drogi były stosunkowo kręte. O rozwijaniu większych prędkości nie znając trasy można tu zapomnieć. Po pewnym czasie, nie pamiętam dokładnie gdzie to było, ale drogi były już w opłakanym stanie. Mocno podziurawione, kręte, z wystającymi drzewami zza pobocza. Kilka fotek mazurskich dróg, dla potwierdzenia zamieszam poniżej.


Wspaniałe mazurskie drogi
Wspaniałe mazurskie drogi
Mazurskie drogowe krajobrazy
Mazurskie wsie
Zjechawszy praktycznie każdą większą Mazurską drogę okazało się, że kiepskie drogi nie opuszczają nas w czasie całego pobytu i naprawdę ciężko jest na takie drogi nie trafić. Chyba, że poruszamy się tylko drogami krajowymi, które są we względnie dobrym stanie.
Mazurskie drogi - tym razem droga krajowa

Na całych Mazurach, w czasie mojego pobytu nie raz jeszcze natknąłem się na mocno zapuszczone gminne drogi. Kilka ciekawych „mazurskich autostrad” udało mi się jeszcze sfotografować podczas tego pobytu z okien auta:

Drogi Mazury - w drodze do Mamerek

Mazurskie drogi

Mazurskie drogi

A już drogi o kategorii mniejszej niż gminne mogą wyglądać nawet tak:
Mazurskie drogi - droga poboczna

Jak się okazuje, znalazłem informację, że Mazurskie drogi są jednymi z najbardziej niebezpiecznych dróg w całej Unii Europejskiej. Według Eurostatu, najbardziej niebezpieczne są drogi Grecji i to one zajmują 3 pierwsze miejsca wśród największej liczby śmiertelnych wypadków. Jako czwarty region wymienia się właśnie województwo warmińsko-mazurskie, gdzie na milion pasażerów ginie w wypadkach 815 osób. Po zwiedzeniu Mazurskich Dróg, wcale mnie te informacje nie dziwią.

Gdyby ktoś się więc w najbliższym czasie wybierał na Mazury, to polecam uzbroić się w cierpliwość i przygotować na dodatkowe minuty spędzone w aucie, lub poruszać się głównie po krajowych drogach.
KOLEJNA RELACJA Starszy post

6 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Fajne klimaty na tych zdjęciach :) Centralna Azja, czy co?... A to Polska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niee - to północno-wschodnia Polska :) może więc warto posłuchać głosu Anonimowego z dołu i przesiąść się na rower. sama już nie wiem...

      Usuń
  2. Oglądając nasze Mazury z pozycji rowerzysty wygląda to bardzo dobrze więc trzeba zamienić wygodny fotel w wygodnym samochodziku i ruszać się troche, oddychać całą piersią i wtedy można dopiero opisywać różne krainy, miejsca i zabytki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie masz rację Drogi Anonimowy, ale u nas chyba nie szybko to nastąpi :) bardzo lubimy nasze wygodne fotele w naszym wygodnym samochodziku. a jeśli ktoś zna sposób na zwiększenie u nas motywacji do jazdy rowerowej to zapraszamy do kontaktu! :)

      Usuń
  3. Mazurskie drogi poznaliśmy świetnie w tym roku i faktycznie lepiej się jeżdziło na rowerach niż samochodem. A trasa na Mazury....dla nas to prawie koniec świata.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a my czekamy aż ktoś nas zmotywuje do częstszej jazdy rowerem. hmmm... a właściwie to do jazdy rowerem :)

      Usuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.