Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » »

Las Krzyży czyli Święta Góra Grabarka

Świętą Górę Grabarkę mieliśmy okazję zobaczyć podczas naszego ostatniego urlopu  po Wschodniej Ścianie Polski. Jako że słyszałem o tym miejscu nie raz w telewizji, stwierdziłem, że musi ona zostać jednym z celów naszej wycieczki. I tak się stało.

Do Grabarki zajechaliśmy w drodze z Białowieży do Kazimierza Dolnego.

Góra Grabarka - pocztówka

Góra Grabarka jest świętym miejscem dla wyznawców prawosławia. Porównywana jest ona do katolickiej Jasnej Góry.

Powieści głoszą, że podczas epidemii dżumy w 1710 roku, pewien starzec z Siemiatycz miał objawienie. Z kilkoma towarzyszami zaniósł na Górę Grabarkę krzyż, obmył twarz i wypił wodę z tryskającego u jej podnóży źródła i modlił się. Stał się cud i wraz z towarzyszami wyzdrowiał. Wieść szybko rozniosła się po okolicy i od tej pory, do dnia dzisiejszego, ludzie przynoszą na nią własne krzyże z wypisanymi intencjami, które stały się symbolem tego miejsca.

Najwięcej pielgrzymów przybywa podczas dorocznego Święta Przemienienia Pańskiego 18-19 sierpnia, podczas gdy to pątnicy, pielgrzymują na górę pozostawiając na niej swoje krzyże. Schodząc z góry zatrzymują się przy pobliskim strumyku, obmywając zmoczonymi chusteczkami twarz i bolące miejsca. Mokre chusteczki pozostawiają na ziemi przy strumieniu, lub zawieszają na gałęziach drzew – symbolizuje to pozostawione choroby i troski.

Co zobaczymy na miejscu?

Jadąc do Grabarki miałem w głowie tylko słowne opowieści – nie pamiętałem żadnych zdjęć, ani filmów. Nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się, że będzie to wielka góra, na którą będzie się trzeba wdrapać i cała będzie usłana krzyżami.

Tymczasem pod samą górę udało nam się dojechać samochodem. Do przejścia zostało zaledwie kilkadziesiąt wymurowanych schodów, a krzyże, patrząc z parkingu, zginęły gdzieś pomiędzy drzewami. Szczerze mówiąc, nie do końca się tego spodziewałem.

Po zaparkowaniu samochodu, zaledwie kilka kroków dzieliło nas od Świętej Góry. Wchodząc schodami stopniowo pojawiały się wszechobecne krzyże.

Góra Grabarka - parkingu
Góra Grabarka - schody na górę
Góra Grabarka - schody na górę

Mimo, że krzyże umieszczone są na niewielkim terenie, to muszę przyznać, że ich liczba robi wrażenie. Począwszy od małych z delikatnych patyków, po większe drewniane, czy nieliczne wmurowane, betonowe. Występują pojedynczo, w grupach, połączone ze sobą, lub zupełnie ze sobą nie związane. Każdy z nich, przyniesiony został w osobistej intencji - każdy z nich ma swoją historię.

Góra Grabarka - las krzyży
Góra Grabarka - na wzgórzu
Góra Grabarka - na wzgórzu
Góra Grabarka - intencje
Góra Grabarka - intencje

Na szczycie Góry wzniesiono drewnianą cerkiew prawosławną. Nie udało nam się jej zwiedzić – była akurat w remoncie.

Góra Grabarka - cerkiew
Góra Grabarka - cerkiew

Na tyłach cerkwi w sąsiedztwie jedynego w Polsce żeńskiego klasztoru prawosławnego buduje się Dom Pielgrzyma otoczony małym parkiem. Będzie można w nim przenocować, coś zjeść – ot taki komercyjny akcent. Budynek prezentuje się imponująco.

Góra Grabarka - Dom Pielgrzyma w budowie

Choć może to zabrzmieć dziwnie, ale krzyże okazały się doskonałym obiektem do fotografowania i minęło kilkadziesiąt minut, zanim zdecydowaliśmy się zejść na parking. Czuć było atmosferę tego miejsca.

Góra Grabarka - krzyże
Góra Grabarka - krzyże
Góra Grabarka - krzyże
Góra Grabarka - krzyże

Tuż przy parkingu znajduje się źródło, z którego można napić się Świętej Wody przed dalszą podróżą.

Góra Grabarka - źródło Świętej Wody
Góra Grabarka - przy źródłe Świętej Wody

A tak przy okazji

Wybierając zdjęcia do umieszczenia na blogu, znalazłem ciekawostkę, którą zapomniałem umieścić we wpisie „Wschodnia Polska w Krzywym Zwierciadle”.

Wiedzieliście o tym, że w cerkwi na Górze Grabarce już niedługo będzie można dobrze zjeść ? ;)

Góra Grabarka - prace restauracyjne w cerkwi ;)
KOLEJNA RELACJA Starszy post

16 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Byłam w Grabarce raz - w letnie, słoneczne popołudnie, a na Górze żywej duszy, tylko ja, cisza i las krzyży. Wrażenie dla mnie niesamowite i nie wiem, czy to kwestia wrażliwości, czy sugestii, ale naprawdę odczułam, że to miejsce mocy i dobrej energii - siedząc tam na ławeczce miałam wrażenie, że wszystkie moje kłopoty (a miałam ich wówczas sporo..) po prostu znikają, nie potrafiłam skupić na nich myśli! Choć jeszcze pół godziny wcześniej nie mogłam się od tych myśli opędzić i przestać martwić. A przy tym ogarnęło mnie silne wzruszenie i zupełnie bez powodu zaczęłam się śmiać. To było dziwne doświadczenie, nawet mój kolega, który akurat zadzwonił do mnie, szybko się rozłączył, mówił później, że wyczuł w moim głosie coś szczególnego... Moje kłopoty co prawda nie rozwiązały się wówczas jak za dotknięciem różdżki, sama musiałam się nimi zająć:), ale wierzę od tamtej pory w istnienie miejsc mocy. Dla mnie Grabarka jest jedyna w swoim rodzaju i szczerze mówiąc, cieszy mnie, że mało znana i niełatwo się tam dostać - nie wyobrażam sobie przewijających się tam tabunów turystów, zniszczyliby jej magię. Ale polecam każdemu, kto poszukuje miejsca z duszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fantastyczne doświadczenie :) dobrze znaleźć takie swoje miejsce pełne energii. dla mnie takim miejscem szczególnym są Bieszczady - jest w nich jakaś magia. wypoczywam na sam widok tych wspaniałych gór i klimatu miejsca. niestety Bieszczady są już opanowane przez tabuny turystów nie mających dla nich poszanowania - niektórym góry mylą się z morzem i na Tarnicę wchodzą np. w ... klapkach...

      Usuń
    2. To prawda, Bieszczady są magiczne i bardzo mi żal słyszeć, że zadeptane, a i doszły mnie ostatnio słuchy, że coś niedobrego dzieje się z tamtejszym leśnictwem, że wycinają lasy zostawiając ogołocone zbocza:( Komercja wszędzie wyciąga swoje łapska. Ale do wyścigu o przyciągnięcie jak najwięcej turystów stanęły już wszystkie regiony kraju, także te dotąd niemal pod tym względem nieznane, pozostaje więc mieć nadzieję, że strumień zainteresowania częściowo skieruje się właśnie na nie. I takie niezwykłe miejsca zdołają jednak zachować swoją atmosferę..

      Usuń
    3. z jednej strony cieszy, że Polskę chce zwiedzać coraz więcej osób, z drugiej strony faktycznie coraz trudniej znaleźć zaciszne miejsce. ale to także kwestia kultury turystów - bo można cieszyć się przyrodą nie niszcząc jej i nie zagłuszając. wtedy dla każdego starczy miejsca.

      Usuń
  2. Ponieważ autorowi nie udało się wejść do środka tak więc dodam od siebie co najważniejszego wewnątrz przykuło moją uwagę.
    Jezus wygonił kupców ze świątyni natomiast w tej "świątyni" został otwarty SKLEP. Na początku jak tam przyjechałem byłem bardzo zadowolony z widoku tak ładnego, cichego, ustronnego miejsca. Po widoku sprzedawanych wewnątrz rzeczy i to w cenie DZIESIĘCIOKROTNIE przekraczającej ich wartość moje zadowolenie ustąpiło obrzydzeniu i odrazie...
    Cała "świętość" tego miejsca jak i wiara jego opiekunów i osób silnie wierzących, którzy nawet nie zwrócili uwagi na SKLEP W KOŚCIELE jest tak prawdziwa jak sztuczne róże na parapecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to smutne co piszesz; zwykle tak jest, że opiekunowie świątyni chcą zarobić na turystach, jednak zwykle sklepy takie są "obok" świątyni. dobrze że odpustów nie sprzedają :) miejsce bardzo nam się podobało, było urocze, zwłaszcza, że byliśmy w okresie, gdy nie było tam prawie nikogo...

      Usuń
    2. Co za bzdury. Wewnątrz świątyni nie jest i nigdy nie było sprzedawane nic oprócz świec i wydawanego przez Kościół Prawosławny czasopisma. Po co zamieszczać takie kłamstwa?

      Usuń
    3. Spokojnie po prostu autor tekstu sobie chciał zażartować z kartki która została wywieszona i najprawdopodobniej jego brak wiedzy doprowadził do tego że żart nie wyszedł:) Dla jasności zamieszczam dwojakie znaczenie tego słowa:
      Restauracja (architektura) – zespół działań zmierzających do przywrócenia uszkodzonej lub zmienionej budowli jej dawniejszej formy architektonicznej, wartości artystycznej i użytkowej. Prace restauratorskie przeprowadzane są na podstawie zachowanych materiałów archiwalnych w postaci planów, zdjęć itp. z użyciem oryginalnych detali i zachowaniem ocalałych fragmentów budowli. Pozdrawiam autora który zapewne myślał o RENOWACJI:):
      Renowacja – odświeżenie, odnowienie. W przypadku budownictwa może dotyczyć elewacji budynku, dachu lub innego elementu. Czasem wyrażenie renowacja używane jest w odniesieniu do restauracji.
      Wyszło trochę śmiesznie ale jeżdżę tam od dziecka i siostry duchowni i sami wierni nigdy nie pozwolą aby w cerkwi była restauracja. P.S. Nie chcę być nie miła strój twojej koleżanki nie jest stosowny do tego świętego miejsca, rozumiem że możecie po prostu o tym nie wiedzieć ale gdyby cerkiew była otwarta to twoja koleżanka zostałaby wyproszona.Mam nadzieje że nie odbierzesz tego jako złośliwość bo nie to miałam na celu. Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Cześć.
      Dokładnie taki był powód umieszczenia tego zdjęcia - mały żart, który jak widać wywołuje skrajne emocje. Dzięki za wyjaśnienie słowa "restauracja" - ta ciekawostka na pewno się przyda innym odwiedzającym.

      A co do "koleżanki" - to zalecałbym ostrożność w ocenianiu małżonki autora tekstu i wzięcie pod uwagę prawie 30 stopniowego upału. Wiemy jak się zachować. Bez obaw ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    5. Nie wiem, o jakie skrajne emocje chodziło, ale jeśli o mój wpis, to on się odnosił nie do tego zdjęcia z kartką, tylko do wpisu „Metju Witek”, który żalił się, że rzekomo w środku cerkwi zobaczył jakiś sklep i że były tam sprzedawane jakieś rzeczy "w cenie dziesięciokrotnie przekraczającej ich wartość". Napisałem więc, że to kłamstwo, nawet dosyć bezczelne, bo nigdy czegoś takiego tam nie było.

      Usuń
    6. Krystian - i wszystko stało się jasne :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ja z zupełnie inną sprawą - czy ktoś zna może namiary na dom pielgrzyma? Osobiście 'wyguglałem' jedynie stare newsy o jego budowie; żadnych aktualnych danych, o kontakcie nie wspominając. Będę wdzięczny za info, sprawa pilna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu powiem, że jeśli chodzi o Dom Pielgrzyma, to właściwie nie przyjmuje się tam turystów - ten obiekt nie pełni funkcji pensjonatu, a raczej ośrodka konferencyjnego i okazjonalnego miejsca noclegu dla różnych delegacji, które odwiedzają klasztor z okazji jakichś ważniejszych wydarzeń. Turyści zazwyczaj są kierowani do którejś z pobliskich agroturystyk (jedna jest dosłownie tuż obok Świętej Góry).

      Usuń
    2. Masz może namiary na te agroturystykę? Wybieramy się tam z Żona pod koniec lipca.

      Usuń
  4. a może ktoś z Was chciałby uczestniczyć w Pielgrzymce Rowerowej na św. Górę Grabarkę. jest ona organizowana w długi weekend sierpniowy. 15 sierpnia wyjazd z Płoca, 16 sierpnia wyjazd z Wa-wy, a 17 sierpnia wyjazd z Siedlec. https://www.facebook.com/events/692534894117493/?fref=ts

    OdpowiedzUsuń
  5. a kiedy wyjezdza z Bialegostoku?

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.