Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » » »

Czy na Tarnicy grozi Ci hiperwentylacja?

Wiecie co to jest hiperwentylacja? Ja nie bardzo, ale na własne potrzeby ukułam definicję. Według mnie hiperwentylacja to jest takie uczucie, które ogarnia mnie po wejściu na szczyt jakiejś góry, a jej skutki najlepiej opisać za pomocą zdjęcia:

drzemka w bieszczadach

Do hiperwentylacji w podanym przeze mnie znaczeniu dochodzi się przez czas jakiś. Długo dość nawet, można powiedzieć – kilka godzin. Opiszę to Wam na przykładzie bieszczadzkiego szlaku na Tarnicę i Halicz.

Najpierw trzeba się dobrze wyspać, a potem dobrze zmęczyć. Zmęczenie powinno być prawdziwe, przeżywane na łonie pięknej przyrody.

szlak na tarnicę

Wyjść należy na szlak, a następnie wspiąć się stromą ścieżką aż na samą Tarnicę od strony Wołosatego, zatrzymując się po drodze jedynie na niezbędne czynności takie jak jedzenie, przyklejenie plastra na odcisk na palcu, krótki odpoczynek czy podziwianie widoków.

wejście na tarnicę

Dobrze jest także, gdy pogoda dopisuje, choć znamy i takich, którym deszcz na szlaku nie jest przeszkodą. Tych niech lepiej strzegą dobrze Bieszczadzkie Anioły. Cała reszta, czyli my właśnie, liczymy na dobrą pogodę i tylko wtedy zapuszczamy się w najpiękniejsze zakątki polskich Bieszczad.

Pierwsze objawy

Gdy już człowiek minąwszy tłumy niedzielnych turystów dotrze do stóp drewnianego (obecnie metalowego) krzyża, o – wtedy właśnie zaczynają dopadać go pierwsze objawy hiperwentylacji, wszak o niej cały czas mowa.

tarnica

Przejawia się ta dysfunkcja organizmu w przemożnym i nieopanowanym ziewaniu. Dozwolone jest jeszcze jak kot przeciąganie się. To na początek. Potem jest jeszcze ciekawiej.

Gdy wejdzie się następnie na te połoniny szerokie słońcem malowane, już nie tylko haust świeżego powietrza się zażywa, ale garściami całymi przeczyste górskie powietrze można brać. I wchłaniać w siebie. Dopóki się na Halicz nie zajdzie, wśród tych łąk zielonych i ścieżek wąsko wydeptanych.

szlak na bukowe berdo

Hiperwentylacja w praktyce

I tam oto, przyczajone w bezruchu zjawisko hiperwentylacji człowieka dopada, za gardło go chwyta i ku ziemi ciągnie. Tam mu oczy zamyka i umysł odejmuje. Na jak długo – różnie bywa. Zwykle kilka minut, lub tyle ile potrzeba, aż się człowiek najzwyczajniej w świecie wyśpi.

drzemka na haliczu

A gdy niczym nowo narodzony bóg człowiek odprężony wstaje i do wędrówki się zbiera, iść może jeszcze godziny długie, aż mu się szlak na rozwidleniu nie skończy.

Nawet jeśli jest to szlak, którego ostatnie osiem kilometrów pokonuje się ścieżką żwirowaną, aż się do Wołosatego w końcu nie dojdzie. Znacie ten szlak?

szlak z halicza do wołosatego

Żeby kto nie pomyślał jednak, że jedynie Tarnica i Halicz takie niezwykłe właściwości posiadają, gdzie człowiek na ową hiperwentylację zapada, oto dowód niezbity, że niebezpieczeństwo takie czyha także na Szlaku Bukowego Berda.

drzemka na tarnicy

No i jak? Wiecie już o co z tą całą hiperwentylacją chodzi?  
KOLEJNA RELACJA Starszy post

8 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Ja mieszkam w górach i może dlatego mnie hiperwentylacja omija.Podejrzewam,że jest to związane ze zmianą ciśnienia atm.Gdy udaję się na niziny,to zmiana ciśnienia powoduje w moich uszach dziwne stuki i szybko jestem znużony.Inne ciekawe zjawisko w górach to"widmo Brockena",widzi się własny cień w dziwnej poświacie(mamidło górskie).Będąc na wieży,na Wielkiej Sowie zbliżała się burza,widok wspaniały.Słychać było dziwny syk na piorunochronie.Ale wolałem nie ryzykować i czmychnąłem do wnętrza wieży,po chwili waliły pioruny.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym kiedyś spotkać takie mamidło. na pewno bym o tym napisała!

      Usuń
  2. Nie rozumiem o co chodzi. Mieszkam na wysokości 1800 m. n. p. m.
    Dużo biegam, chodzę i nie mam problemów z oddychaniem.
    Może to zwykłe zmęczenie. Kiedy idzie siępod górę, potrzebujemy dużo energii, nie każdy organizm jest w stanie wydać z siebie tyle mocy w krótkim czasie, dlatego czujesz się ospale. Nie sądzę jednak że ma to coś wspólnego z wysokością nad poziom morza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również podejrzewam, że nie tyle nagła senność ma coś wspólnego z wysokością nad poziom morza, bo ospale czuję się nawet na spacerze do lasu. jednak w wakacje jakoś częściej zdarza nam się chodzić po górach i to tam zawsze zostaję przyłapana na "nieplanowanej drzemce". ciekawa byłam, czy tylko ja mam takie doświadczenia :)

      Usuń
  3. A może jest to spowodowane silnym dotlenieniem organizmu?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak podejrzewam :) może to ta praca za biurkiem daje takie efekty na urlopie?

      Usuń
  4. raczej zadyszka i brak kondycji;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo taaak, w to jestem w stanie jak najbardziej uwierzyć :)

      Usuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.