Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » »

Rowerem z Jastrzębiej Góry na Hel: dzień drugi

Pamiętacie naszą wycieczkę rowerową z Gdyni, przez Jastrzębią Górę na Hel? Nie? Czas na małą retrospekcję. Któregoś pięknego letniego popołudnia, wpadł mi do głowy, szalony jak na nasze możliwości, pomysł ruszenia rowerami na dwudniową wycieczkę z Helu, przez Jastrzębią Górę do Trójmiasta.

Ruszaj w Drogę! zawitało na Hel

Nasze przygody z brakiem biletów i trudniejszej wersji trasy opisywałem kilka miesięcy temu w artykule Nie poddawaj się... czyli jak udało nam się dojechać na Hel. Namierzyliśmy też wtedy bardzo ciekawą trasę rowerową biegnącą po starym nasypie kolejki między Swarzewem a Krokową.

Dzisiaj krótka fotorelacja z drugiego dnia naszej wycieczki, podczas którego jechaliśmy rowerami z Jastrzębiej Góry na Hel.

mapa hel

Pokaż Jastrzębia Góra - Hel rowerem na większej mapie
Jak pamiętacie, było bardzo blisko tego, abyśmy wracali autobusem z rowerami na pace. Tylko dzięki dobrym ludziom udało nam się zorganizować naprawę uszkodzonej dętki i mogliśmy z samego rana ruszyć w drogę :)

Wieczorne pląsy

Wieczór, mimo bolących nóg spędziliśmy poza hotelem. Za dnia spróbowaliśmy ociekających tłuszczem, ukraińskich czebureków...

czebureki - ukraińskie pierogi
czebureki - ukraińskie pierogi

... a wieczór spędziliśmy drinkując na mieście.

wieczór spędzony na drinkowaniu na mieście
wieczór spędzony na drinkowaniu na mieście

Noc spędziliśmy w odmienionym hotelu Jastrzębia. Cały obiekt odnowiono, poszerzono usługi o tak popularne ostatnio SPA i wellness, pozostawiając jednocześnie rozsądne ceny. Lądując w przeludnionej zazwyczaj Jastrzębiej Górze warto tam zajechać - hotel jest duży i jest duża szansa na znalezienie wolnego pokoju.

przed hotelem jastrzębia

Zjeść na mieście, czy w hotelu?

Nowy dzień zaczęliśmy od walki z odwiecznym problemem wypoczywających w nadmorskich (i nie tylko!) miejscowościach: zjeść coś na mieście, czy zejść na śniadanie w hotelu?

Naszą wątpliwość rozwiązaliśmy na korzyść polowania na mieście. Fakt - było świeżo i pysznie. Ale czy taniej? Niekoniecznie :)

śniadanie na mieście
śniadanie na mieście - świeże kajzerki i jajecznica z szynką

Pokręciliśmy sie jeszcze chwilę po głównym placu w Jastrzębiej Górze i po chwili, z pełnymi brzuchami ruszyliśmy w drogę.

Jastrzębia Góra - Promenada Światowida
Jastrzębia Góra - Promenada Światowida
Kaszubskie nuty na Promenadzie Światowida

Latarnia Morska w Rozewiu

Niedaleko od Jastrzębiej Góry leży Rozewie - miejsce przez wielu uważane za najdalej wysunięty na północ punkt Polski. W jego okolicach podziwiać można czynną latarnię morską. Wokół latarni zlokalizowano kilka budynków muzealnych z ekspozycją dotyczącą polskiego latarnictwa.

Latarnia morska w Rozewiu
Latarnia morska w Rozewiu

Dla nas było jednak za gorąco i perspektywa dalszej drogi powstrzymała nas od zwiedzania. Nie oznacza to jednak, że tu nie wrócimy. Kto mnie zna, ten wie ;)

droga między jastrzębią górą na władysławowem

Road to Hel

Po pokonaniu nieciekawego odcinka brukowanej drogi między Jastrzębią Górą a Władysławowem, rozpoczyna się najprzyjemniejsza część trasy - dobrze utrzymana i klimatyczna Droga na Hel


droga na Hel

Częściowo prowadzi tuż przy samym morzu. Momentami jest tak wąsko, że morze wyłania się z obu stron.

droga rowerowa na Hel

Jak wszyscy już zapewne pamiętają, po zaledwie paru godzinach pedałowania poziom kofeiny drastycznie spada. Szczególnie u Kasi. Zamiast więc zjeść świeżą rybkę nad samym morzem, wybór padł na kawę i frytki.

jak w Chałupach, to na kawę

Najważniejsze jednak, że dzięki kawie były siły na dalsze kilka kilometrów jazdy w otoczeniu letników, surferów i żeglarzy.

półwysep helski - okolice Chałup
Ruszaj w Drogę! zawitało na Hel
łódki i surfing w okolicach Helu

W drodze do celu pozostał jeszcze jeden przystanek - w prezydenckiej Juracie, gdzie pokręciliśmy się po rynku i weszliśmy na molo.

witamy w Juracie!
molo w Juracie

Tuż przed Helem, droga z kostki zamienia się na leśny trakt. Połączenie zapachu swieżych igieł, morskiej bryzy i perspektywy zbliżającego się obiadu działa motywująco.

ścieżka rowerowa na półwyspie helskim

Udało się! Po dwóch dniach pedałowania dotarliśmy na Hel. 

Witamy w Helu! - udało się!

Swoje jednoślady skierowaliśmy w kierunku miejsca, w którym mogliśmy zasmakować świeżej ryby. Po kilku godzinach jazdy rowerem smakowała nadzwyczajnie!

jak na Helu, to rybka!

D-day Hel 2012

Jak się okazało, przyczyną naszych problemów ze znalezieniem wolnych miejsc na tramwaj wodny była trwająca rekonstrukcja lądowania wojsk w Normandii. Obchody trwały cały weeekend. My załapaliśmy się na ostatnią paradę pojazdów militarnych.

D-Day Hel 2012 - parada militarna
D-Day Hel 2012 - parada militarna
D-Day Hel 2012 - parada militarna

Na paradzie nie mogło zabraknąć pięknych kobiet, które skupiały uwagę fotoreporterów.
D-Day Hel 2012 - parada militarna
D-Day Hel 2012 - parada militarna

Wszystkich zainteresowanych rekonstrukcją D-Day odsyłamy na oficjalną stronę wydarzenia.

Edycja 2013 odbędzie się w drugiej połowie sierpnia. Zapraszamy też do obejrzenia spotu reklamowego.



Czas wracać do domu

Klimat zachodzącego słońca skutecznie próbował zatrzymać nas na miejscu. Po takich widokach, naprawdę nie chciało się wsiadać do tramwaju.

zachodzące słońce w helskim porcie
zachodzące słońce w helskim porcie
zachodzące słońce w helskim porcie

Nasze rozmarzenie szybko minęło, gdy doszliśmy do przystani tramwaju wodnego i zobaczyliśmy kolejkę oczekujących na wejście. Załoga statku opowiadała nam, że takiego obłożenia nie mieli przez cały rok :)

(Może warto byłoby więc robić takie rekonstrukcje co tydzień? Dlaczego nikt jeszcze na to nie wpadł? ;) )

tramwaje wodne na Hel - z Gdańska i Gdyni
tramwaj wodny z Gdyni na Hel
tramwaj wodny z Gdyni na Hel
tramwaj wodny z Gdyni na Hel

Ostatnie spojrzenie na znikający w oddali Hel.

tramwaj wodny z Gdyni na Hel

Wspomnienie rowerowej wycieczki

Wycieczkę zawsze żywo wspominamy, gdy już dłużej nigdzie nie wyjeżdzamy. Śmiejemy się, że gdy tylko przyjdzie pora narzekania na brak podróżniczych wrażeń, wsiądziemy znowu na rowery i ruszymy w drogę, na cały weekend.

Po takim wysiłku, narzekania naprawdę bardzo szybko mijają :)


Pokaż Jastrzębia Góra - Hel rowerem na większej mapie

Dla bardziej doświadczonych rowerzystów polecamy skrócenie tej trasy do jednego dnia: do Helu dopływamy tramwajem wodnym, a wracamy do Trójmiasta drogami rowerowymi i główną szosą przez Puck i Swarzewo.(wycieczka ma wtedy około 100 km).

Nie zapominajcie też o świetnej trasie rowerowej między Swarzewem a Krokową :) Pomysłów jest mnóstwo. Nie pozostaje nic innego - tylko ruszać w drogę ;)

Pozostałe wpisy z naszej wycieczki na Hel:
KOLEJNA RELACJA Starszy post

8 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Zastanawiam się gdzie wybrać się na tegoroczne wakacje - może Hel, bardzo dawno temu tam byłam, a jest to dość urokliwe miejsce :)

    Pozdrawiam
    Magda
    http://kreatywnieoswiecie.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hel w wakacje jest dość tłoczny, ale jeśli ktoś lubi :) ja bym chyba wybrała wschodnie wybrzeże Polski. I plaże tam jakieś takie czystsze i bursztyn można znaleźć...

      Usuń
  2. W sumie większość typowych kurortów w Polsce jest tłocznych na wakacje, ja faktycznie wolę bardziej zaciszne miejsca. Czyli coś w klimacie małych wiosek :)Jeszcze trochę do wakacji mi zostało czasu na wymyślenie miejsca, w którym chcę wypoczywać :) Rozważam różne opcje i nie mogę jakoś zdecydować co wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż cały czas szukam natchnienia :) ale jakoś latarnie aż tak do mnie nie przemawiają. W tym roku bardziej stacjonarne wakacje, ale z ciekawą okolicą mnie interesują, żeby było co robić na miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na weekend majowy byliśmy w Łebie i Słowińskim Parku Narodowym. okolica przepiękna! zwłaszcza na trasy piesze i rowerowe; ale domyślam się, że w samej Łebie w sezonie jest tłum turystów. jednak myślę, że mnie osobiście te wydmy skusiłyby na wakacyjny wypoczynek :)

      Usuń
  4. To musiała dopiero być super wycieczka! Uwielbiam rowery sam zrobiłem kiedyś z kolegą wycieczkę w Bieszczady ponad 300km w dokładnie dobę:D Fajnie, że są też inni miłośnicy takich wyjazdów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam sobie popatrzeć (jeśli nie ma się pomysłu) co jeszcze można robić w Jastrzębiej www.jastrzebia-gora.com/atrakcje-aktywny-wypoczynek.php

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.