Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » » »

W poszukiwaniu rytmu miasta i gdyńskiego modernizmu

Z czym kojarzył mi się modernizm? W zasadzie z niczym szczególnym. Z jednej strony traktowałem to pojęcie jako zapowiedź czegoś nowoczesnego, a z drugiej – przyznam się bez bicia – czegoś mało godnego uwagi. Do tej pory byłem przyzwyczajony do tego co widywałem w innych polskich miastach - pięknych zdobień na zabytkowych budowlach czy majestatycznych kościołach. Nie zwracałem uwagi na proste formy. Do czasu gdy zjawiłem się na plenerze fotograficznym w ramach Weekendu Architektury w Gdyni.

Gdynia - hala targowa

Weekend Architektury to coroczna impreza skupiająca osoby zainteresowane gdyńskim modernizmem. Podczas kilku dni organizowane są spacery z przewodnikami, warsztaty, spotkania, prezentacje, prelekcje, pokazy filmowe i plenery fotograficzne. A wszystko toczy się wokół wytyczonych niedawno Gdyńskich Szlaków Modernizmu.

Czym właściwie jest modernizm?

Modernizm to styl bardzo charakterystyczny dla nowoczesnych miast, które jak Gdynia przeżywały boom budowlany na początku XX wieku. Modernizm to cała filozofia – powstające budynki miały być przede wszystkim użyteczne, praktyczne i proste w budowie, co miało umożliwiać szybki rozrost miasta. I choć rezygnowano na elewacjach z pięknych zdobień i dodatków, to elegancję budynków osiągano przez obłości ścian, dobór odpowiednich elewacji i harmonijną grę powtarzalnych elementów. To właśnie w duchu modernizmu powstała Gdynia, która w okresie międzywojennym przerodziła się z małej wsi w nowoczesne i duże miasto zdolne przyjąć rzesze nowych mieszkańców.

(Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o gdyńskim modernizmie polecam poczytać informacje na stronie Modernizm Gdyni i przejrzeć tę ulotkę )

Plener Fotograficzny Rytm Miasta

Każde miasto żyje swoim własnym rytmem, innym od rytmu sąsiadów. Wydaje się, że w każdym z nich panuje pośpiech i nieporządek. Ale to złudne odczucie. Bo rytm miasta wyznaczany jest nie tylko przez śpieszących się do pracy mieszkańców. Rytm miasta to także te krótkie ulotne chwile, które dostrzec można w obiektywie aparatu: ekspedientki w sklepie lub na targu, poruszające się samochody i pojazdy komunikacji miejskiej, zmieniające się światła uliczne, nie tylko pracujący robotnicy, ale też żebracy oraz promienie słońca i podwórka chowające się w cieniu tworzonym przez chmury miejskie.

Gdynia - rytm miasta - plener foto
Gdynia - rytm miasta - plener foto

Głównym motywem przewodnim pleneru było obserwowanie toczącego się miejskiego życia. Byliśmy zachęcani do łapania ulotnych chwil, poruszających się ludzi, zwierząt i pojazdów. Moją uwagę przyciągnęło jednak coś innego.

Gdynia - ulica Wójta Radtkego
Gdynia - ulica Wójta Radtkego
Gdynia - rytm miasta w okolicy hali targowej
Gdynia - rytm miasta wokół hali targowej
Gdynia - rytm miasta - ulica Wójta Radtkego

Prostota modernizmu

Nawet dzisiaj nie wiem: czy to zasługa pięknej pogody, wspaniałego słońca podkreślającego kolorystykę budynków i majaczących gdzieś w oddali chmur? Czy to dlatego nie mogłem oderwać swoich oczu oraz obiektywu aparatu od tych oszczędnych w formie budowli? To tylko kwestia odpowiedniego światła, czy naprawdę jest coś niesamowitego w Gdyni i widokach, które zobaczyłem?

Gdynia - hala targowa po remoncie
Gdynia - hala targowa po remoncie
Gdyński modernizm - prostota i nawiązania do morza
Gdyński modernizm - prostota i nawiązania do morza
Gdyński modernizm - prostota i nawiązania do morza
Gdyński modernizm - prostota i nawiązania do morza

Zawsze się zastanawiam jak to jest możliwe, że na co dzień przechodzimy obok i nie zwracamy uwagi na to co dzieje się wokół nas. W tym zabieganym świecie nie dostrzegamy, że ta prostota (a może nawet dla niektórych brzydota?) ma głębszy sens i ma w sobie coś wyjątkowego. Ma w sobie przesłanie, którym zachwycają się inni.

Gdyński modernizm w czerni i bieli
Gdyński modernizm w czerni i bieli
Gdyński modernizm w czerni i bieli
Gdyński modernizm w czerni i bieli
Gdyński modernizm w czerni i bieli

A ten stan zdziwienia potęguje się, gdy następnego dnia idę na spacer z przewodnikiem, który prowadzi mnie Szlakiem Gdyńskiego Modernizmu. I cały znany mi wcześniej obraz Gdyni legnie w gruzach, gdy dowiaduję się, że te obłości budynków, balkony, balustrady i inne widoczne symetryczne formy nawiązują i kształtowane są na wzór morskich statków, z którymi Gdynia jest tak blisko związana.

Gdyński modernizm - nawiązania do morza

Czy znałem wcześniej taką Gdynię? Nie znałem. Ale bardzo się cieszę, że końcu to dostrzegłem.

Dziękuję.
KOLEJNA RELACJA Starszy post

13 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Piękno tkwi w prostocie. I dobrze, że znajdą się ludzie, którzy otworzą nam na to oczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. W Opolu jest chyba jedyny w Polsce budynek z windą typu Pater Noster - czyli taką, co jeździ w kółko :-)
    To także modernistyczna budowla.
    Jeżeli śmiga Wam czasem opolski Festiwal , to budynek widoczny jest obok wieży za sceną mafiteatru. Ostatnimi laty budynek starają się czymś zasłaniać, możliwie wycinać z przekazu telewizyjnego. Organizatorzy festiwalu stwierdzili, że budynek "jest brzydki"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie kojarzę tego budynku z telewizji, natomiast samo Opole bardzo chętnie bym zobaczyła "na żywo", bo jakoś tak się złożyło, że jeszcze nas tam nie zagnało... :)

      Usuń
  3. Tegoroczne wakacje spędziłam w Gdyni i także odkryłam cześć zabudowy modernistycznej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario Tamaro, a czy byłaś też na plaży? :)

      Usuń
  4. Świetny wpis! I ja przy okazji dowiedziałam się czegoś nowego o Gdyni, chociaż swego czasu schodziłam ją wzdłuż i wszerz i myślałam, ze nie ma już przede mną tajemnic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie jest odkrywać swoje miasto - zwłaszcza jego nieznane zakamarki. zazdroszczę Maćkowi tego spaceru :)

      Usuń
  5. Gdynię poznałem w latach 60/70 ub.wieku.Gdynia to piękne miasto z szerokimi ulicami.Zawsze biwakowaliśmy na Polance Redłowskiej,albo przy ulicy Kopernika nad Pol.Redłowską.
    W tamtych latach na Polance nie było miejsca na rozbicie namiotu.Po godz.ósmej rano nie było miejsca na rozłożenie koca na plaży,musieliśmy korzystać z dzikiej plaży na której zalegał gruby żwir i kamienie.Jednak większą część czasu spędzaliśmy na zwiedzaniu Trójmiasta i okolic.
    Na Skwerze Kościuszki i Bulwarze,Milicja robiła obławy na"lekki obyczaj".Wszędzie kręcili się "ormowcy".
    Trochę się ich obawialiśmy bo nie wszyscy mieliśmy ukończone 18 lat.
    Przekupki handlowały ogórkami małosolnymi po dwa złote za sztukę.
    Na redzie stały dziesiątki statków oczekujących na wejście do portów.
    Pływaliśmy aż do tych statków ryzykując ukaraniem przez Milicję.
    Teraz na redzie pustka,na Polance pustka.
    Byłem młody i był to najpiękniejszy okres w moim życiu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henryk, Twoje historie za każdym razem mnie zadziwiają. Może powinieneś założyć bloga? Byłoby o czym pisać, a czytelników miałbyś na pewno kilku na start ;)))

      Usuń
  6. Ja i moja żona w zeszłym roku dzięki Gdyńskiemu Szlakowi Modernizmu zakochaliśmy się w Gdyni na nowo :) i staramy się uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach organizowanych przez ARG. Widzę po zdjęciach że razem byliśmy na foto-warsztatach, ja to ten rozmawiający z bezdomnym. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy razem nie tylko na warsztatach, ale widziałem Was jeszcze na koncercie Panufnika ;) Moderna rzeczywiście ma coś w sobie. Jeszcze nie wiem co dokładnie, ale jedno jest pewne - zadziwia i przyciąga wzrok - jak już wiesz na co trzeba patrzeć ;)

      Usuń
  7. Czwarte zdjęcie od góry to wypisz, wymaluj PRL-owska pocztówka (z moich ust to nie zarzut).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.