Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » »

Nowe nad Wisłą - pomysł na wycieczkę pełną niespodzianek

To przewrotne, że jedno z najstarszych miast na Pomorzu nazywa się Nowe. Ale dlaczego Nowe? Skoro Nowe, to znaczy, że coś musiało być stare. I rzeczywiście tak mogło być. Nie wiadomo tego na pewno, ale piękna nazwa Nowe (dawniej Neuenburg lub Novo Castro) prawdopodobnie wzięła się z opozycji do miasta Starigradu, lub - według innego pomysłu - oznaczała nowy gród wzniesiony na miejscu starego.

Nowe nad Wisłą: rynek nocą

Bardzo nam się podobał nasz wrześniowy spacer po miasteczku. Po powrocie do domu zajrzałam do "Nowego Bedekera Kociewskiego" i tam się dopiero okazało... Nowe ma nie tylko ciekawą nazwę. Ono ma przede wszystkim ciekawą historię.

Nowe - kiedyś pełne pierników, piwa i... mebli

To tutaj zmarł w 1266 roku książę pomorski Świętopełk - ten sam, którego pomnik stoi dziś w Gdańsku na placu między ulicami Szeroką, Groblą II, Świętojańską i Złotników, i wszyscy turyści zastanawiają się, co to za rzeźba. To tutaj syn Świętopełka, Mściwoj II, pokonał wojska zakonu krzyżackiego. To o Nowem pisano już w XIII w., a w roku 1302r. osada otrzymała prawa miejskie. Była miastem prywatnym - własnością Piotra Święca, od którego miasto przejęli Krzyżacy, żeby je sprowadzić spowrotem do roli osady, a następnie ponownie nadać prawa miejskie.

To Nowe broniło się jako ostatnia nadwiślańska twierdza Krzyżaków na Pomorzu w czasie wojny trzynastoletniej i jako ostatnie padło w lutym 1464r. Szesnastowieczny rozkwit miasto zawdzięczało bogaceniu się na handlu wiślanym. Co spławiali mieszkańcy? Na przykład zboże, toruńskie pierniki i nowskie piwo - według przekazów - dobre i znane. Potem, w okresie międzywojennym, rozwinął się w mieście przemysł meblarski, i to do tego stopnia, że pracowała w nim jedna trzecia miasta (na ok. 3 tys. mieszkańców było 50 zakładów meblarskich!).

Potem przyszła II wojna światowa, która przyniosła największe spustoszenie w całej historii miasta - zniknęło to, co w Nowem najcenniejsze: trwająca tu od średniowiecza społeczność o polsko-niemiecko-żydowskich korzeniach.

Nowe nad Wisłą: rynekRynek w Nowem nad WisłąRynek w Nowem nad WisłąPomnik Pamięci Nowian nieopodal rynku w Nowem nad WisłąMurale nieopodal rynku w Nowem nad WisłąMurale nieopodal rynku w Nowem nad WisłąPunkt widokowy na Wisłę nieopodal rynku w Nowem nad Wisłą

A co dzisiaj?

A w 2015 roku do miasta przyjechali Marczewscy. Z dumą oprowadzał ich Wiceburmistrz Zbigniew Lorkowski. Razem ze swoją uroczą żoną Kasią i rezolutnym synem Frankiem pokazywał im największe skarby miasta - kościoły z kryptami i strychami, średniowieczny układ rynku, fragmenty średniowiecznych murów miejskich i przepiękną panoramę z wysokiego brzegu Wisły.

Jak wyglądała nasza wycieczka po Nowem i okolicach, dowiesz się z relacji z Kociewia Świeckiego. To tam opisaliśmy nasze gorące jeszcze wrażenia, pokazaliśmy zdjęcia z przejażdżki konną bryczką i świadectwo naszego upodobania do ocierania się o wszystkie możliwe zakurzone ściany strychów i piwnic średniowiecznych kościołów.
Co warto zobaczyć na Kociewiu Świeckim?

Co warto zobaczyć na Kociewiu Świeckim?

Zaprosili nas. Mówili, że na pewno nam się spodoba. Spędziliśmy świetne 3 dni na południu Kociewia: w Świeciu, Grucznie, Nowem, Żurze i nad Wdą. Zwiedzaliśmy, spotykaliśmy się z lokalnymi pasjonatami, smakowaliśmy, pływaliśmy i jeździliśmy na rowerach.Wycieczka na Kociewie Świeckie

Idealna wycieczka dla nas - szukamy skarbów!

Jeden z kościołów szczególnie przypadł nam do gustu. To fara Św. Mateusza. Niewiele pamiętam z samego kościoła, bo gdy dotarliśmy na miejsce pomału dzień chylił się ku zachodowi, więc żeby zrobić dobre zdjęcia ze szczytu wieży, musieliśmy szybko wdrapać się po wąskich stromych schodach. Weszliśmy na strych. Automatycznie przypomniała mi się wycieczka na poddasze katedry w Pelplinie. Te same drewniane stropy, te same negatywy sklepień, podobny klimat i zapach starego drewna.

Ale największa niespodzianka czekała na nas na piętrze tuż pod dzwonem. Weszliśmy do mechanizmu zegara wieżowego. Tak. Do środka. I zobaczyliśmy tam coś wspaniałego. Ciche cykanie i co jakiś czas przyspieszony szum. Tak działał zegar z 1912 roku. Działał! I był przepiękny - odremontowany i pomalowany na niebiesko i złoto. Staliśmy i patrzyliśmy zauroczeni. Mechanizm nas zahipnotyzował.

WOW! Mechanizm zegara wieżowego z 1912 roku.
Wieża Kościoła pw. św. Mateusza w miejscowości Nowe na Kociewiu kryje niesamowity skarb. To wciąż działający mechanizm sterujący zegarem na wieży kościoła.

Widzieliśmy jak cyka, z jaką precyzją odmierza kolejne minuty, kwadranse i godziny. Prze-pię-kne!

Co jeszcze widzieliśmy w Nowem nad Wisłą i na Kociewiu?

Przeczytaj: http://www.ruszajwdroge.pl/2015/09/wycieczka-na-Kociewie-Swieckie.html

#kociewie #ruszamyNaKociewie #pomorskie #kujawskopomorskie Czas na wysokości - zegary wieżowe Lokalna Organizacja Turystyczna KOCIEWIE
Posted by Ruszaj w Drogę on 9 września 2015


Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemPoddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemMechanizm zegara: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemMechanizm zegara: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemMechanizm zegara: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemMechanizm zegara: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemMechanizm zegara: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemZegar wieżowy: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemMechanizm zegara z zegarmistrzem: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w NowemNakręcanie zegara wieżowego: Poddasze Fary pw. Św. Mateusza w Nowem

Jak wygląda Nowe z lotu ptaka?

To nie wszystko. Weszliśmy jeszcze wyżej. Z pomieszczenia zegara, wąskimi i stromymi drabinami przeciskaliśmy się przez otwory w drewnianych deskach, żeby dostać się na sam szczyt: do dzwonnicy. Co za widoki! Nowe w całej okazałości. Widać było rynek, zamek krzyżacki, pompownię w Kończycach i przepiękną panoramę Wisły. Maciek nie mógł się oprzeć i zatrzymał się na kilka zdjęć. Ja też. Stałam, pstrykałam, kręciłam filmiki. Byłam oczarowana. Skutkiem tego, zanim zeszliśmy na dół, było już ciemno i nawet w kościele nie było nic widać.

Wejście na dzwonnicę Fary pw. Św. Mateusza w NowemDzwony Fary pw. Św. Mateusza w NowemDzwony Fary pw. Św. Mateusza w NowemWidok z dzwonnicy Fary pw. Św. Mateusza w NowemNa samym szczycie Fary pw. Św. Mateusza w NowemRynek, zamek i Wisła: Widok z dzwonnicy Fary pw. Św. Mateusza w NowemWidok na Zamek Krzyżacki z dzwonnicy Fary pw. Św. Mateusza w NowemWidok z dzwonnicy Fary pw. Św. Mateusza w NowemWidok na Wisłę z dzwonnicy Fary pw. Św. Mateusza w Nowem


A co Ty możesz zobaczyć w Nowem?

Z wieży fary na którą dotarliśmy tuż przed zmrokiem, rozciągał się fantastyczny widok na Wisłę i Nowe. Dziś chcemy Cię zachęcić, do zwiedzania miasta z dołu. Proponujemy Ci wycieczkę naszymi śladami - spacer po mieście ze średniowieczną tradycją.

Koniecznie zobacz panoramę Wisły. Obejrzyj zabytkowy układ rynku i pozostałości murów miejskich. Przejdź się na zamek - dawną siedzibę Krzyżaków, a dziś Centrum Kultury ZAMEK. Wejdź do Fary pw. Św. Mateusza i poszukaj wejścia,  którym my dotarliśmy na sam szczyt świątyni. Zajrzyj do kościoła poklasztornego, który od średniowiecza był siedzibą franciszkanów, a potem dominikanów. Podobno kościelne krypty słyną z właściwości mumifikacyjnych. W kryptach byliśmy, ale właściwości mumifikacyjnych nie doświadczyliśmy. Może na szczęście?

Piękny widok na Wisłę w NowemZamek Krzyżacki w NowemZamek Krzyżacki w NowemFara pw. Św. Mateusza w NowemFara pw. Św. Mateusza w NowemFara pw. Św. Mateusza w NowemFara pw. Św. Mateusza w NowemFara pw. Św. Mateusza w NowemKościół pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemKościół pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemOłtarz: Kościół pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemOłtarz: Kościół pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemPłyta nagrobna: Kościół pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemNiedostępne na co dzień - krypty w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemNiedostępne na co dzień - krypty w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbe w NowemKościół pw. św. Maksymiliana Kolbe w Nowem

Co zobaczyć poza centrum miasta?

A kiedy zapuścisz się dalej za miasto, zejdź do Pompowni Kończyce. To zabytkowy budynek z zabytkowymi maszynami wewnątrz. Z powodu napiętego programu wizyty studyjnej, niestety nie mieliśmy okazji zwiedzić go w środku. Zrobiliśmy drugie podejście w październiku, ale spóźniliśmy się o kilka dni i Pompownia była już nieczynna do zwiedzania. Ale to tylko motywuje nas do powrotu tam kolejnym razem, gdy będziemy na Kociewiu. Chcemy koniecznie zobaczyć, jak przez 90 lat maszyny pompowały wodę z Mątawy za wał wiślany. Może następnym razem będziemy mieli szczęście.

Pompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/NowegoPompownia Kończyce k/Nowego


Kawałek Żuław... na Kociewiu

A jeśli będziesz mieć jeszcze siły i ochotę, to polecam spacer wzdłuż wałów Wisły. Można tak iść kilka kilometrów i dojść do miejscowości Mątawy. My pokonaliśmy ten odcinek bryczką. W Mątawach stoi dom podcieniowy, podobny do tych, jakie widzieliśmy wielokrotnie na Żuławach. Jest też mennonicki cmentarz i kościół. Potem można iść dalej szosą, wracając w kierunku Nowego i po drodze wejść na mennonicki cmentarz w miejscowości Tryl. Śmiejemy się, że to okolice, gdzie można podziwiać typowo żuławski krajobraz na Kociewiu.

Droga do miejscowości MątawyDom pomennonicki w MątawachŚcieżka edukacyjna wokół kościółka w Mątawach w Gminie NoweŚcieżka edukacyjna wokół kościółka w Mątawach w Gminie NoweKościół w Mątawach Cmentarz pomennonicki w TryluCmentarz pomennonicki w TryluDroga wzdłuż wałów z widokiem na NoweDroga wzdłuż wałów z widokiem na NoweDroga wzdłuż wałów k/Nowego

Nowe bardzo nam się spodobało. Dlatego o nim piszemy. W mieście i okolicach spędziliśmy cały dzień goszczeni przez przemiłych gospodarzy. Wycieczkę zakończyliśmy na miejskim rynku, pod fontanną.

Zagadka

I teraz zagadka dla spostrzegawczych. Co przedstawia fontanna na nowskim rynku?

Fontanna na rynku w Nowem

To konkurs bez nagród, ale odpowiedzi można zostawiać w komentarzu.

Tak jak inne Twoje wrażenia z wycieczki do tego miasta. Byłeś? Polecasz? A może przekonały Cię do odwiedzin nasze zdjęcia? Daj znać!

Poczytaj jeszcze:

Kociewie: Łagodna Kraina?

Kociewie: Łagodna Kraina?

Mówią, że Kociewie to Łagodna Kraina. Mówią też, że jest tu wszystko: Lasy, jeziora, rzeki, pagórki, nadwiślańskie równiny i klimatyczne miasteczka. Sprawdzamy to dla Ciebie i pokazujemy miejsca, dla których warto tu przyjechać i które warto zwiedzić.Ciekawe miejsca na Kociewiu
KOLEJNA RELACJA Starszy post

3 komentarze :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Fontanna jak dla mnie wygląda jak Mierzeja Helska z kawałkiem Pobrzeża Gdańskiego, ale to chyba nie pasowałoby do opisywanego przez Was miasteczka... ;) Piękne miejsce, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Jeśli będę kiedyś na Pomorzu, z chęcią się tam wybiorę :D.

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.