Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » »

Co warto zobaczyć w Komańczy ?

Do tej pory Komańcza kojarzyła mi się, zresztą jak chyba większości z nas, z miejscem odosobnienia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, którego władze komunistyczne internowały w latach 1955-1956 w tym cichym miejscu na końcu kraju w obawie przed rosnącą siłą Kościoła, która mogła wpłynąć negatywnie na utrzymanie władzy komunistycznej w Polsce. Kardynała umieszczono w klasztorze Sióstr Nazaretanek, w którym dziś poświęcona jest izba jego pamięci. Jak się jednak okazuje przed wojną Komańcza była dobrze prosperującą miejscowością letniskową, czemu sprzyjał klimat i czyste górskie powietrze. 

klasztor sióstr nazaretanek

Obecnie trochę już zapomniana, wciąż jednak warta uwagi i zwiedzenia, jeśli będziecie np. w Bieszczadach – bo stamtąd do Komańczy już tylko rzut beretem. Oprócz Klasztoru Sióstr Nazaretanek, warta zobaczenia jest także cerkiew prawosławna – całkowicie odbudowana po pożarze, a także kościół greko-katolicki.


klasztor sióstr nazaretanek komańcza

Klasztor Sióstr Nazaretanek

Klasztor Sióstr Nazaretanek zbudowany jest także w klimacie letniskowym – o czym świadczy jego wygląd. Mnie osobiście przypomina trochę budynki w Międzygórzu, zwanym „polską Szwajcarią”. Zbudowany był zresztą jako dom letniskowy. To tutaj pilnowany rygorystycznie przez agentów w obawie przed kontaktami z innymi przedstawicielami swojego środowiska, kardynał tworzył, pisał i modlił się.


pokój kardynała wyszyńskiego w komańczy
pokój kardynała wyszyńskiego w komańczy
pokój kardynała wyszyńskiego w komańczy

To tutaj powstały też jego Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego – czyli modlitwa o oddanie Polski Matce Boskiej, która miała być powtórzeniem ślubów, jakie 300 lat wcześniej złożył Król Polski Jan Kazimierz. Niektórzy przedstawiciele kleru mieli za złe kardynałowi, że napisał śluby powierzenia Narodu Polskiego Matce Boskiej, nie zaś Sercu Jezusowemu. Miało to jednak wówczas wydźwięk moralny, ponieważ śluby miały symbolikę listu pisanego do wiernych z więzienia przez ich pasterza. 

kardynał wyszyński w komańczy

Dzisiaj można zwiedzać izbę poświęconą pamięci Kardynała, w której znajdują się nieliczne pamiątki po nim. Wokół klasztoru rozciąga się park, po którym można swobodnie spacerować – może gdyby nie trochę deszczowa pogoda, zostalibyśmy w nim dłużej, bo miejsce emanuje spokojem i wyciszeniem, co jest bardzo przyjemne.

dom kardynała wyszyńskiego w komańczy
kaplica w Komańczy

Cerkiew Opieki Matki Boskiej

Będąc w Komańczy warto zwiedzić greckokatolicką Cerkiew Opieki Matki Boskiej, zbudowaną w 1988r. Jest ona o tyle ciekawa, że została zbudowana jako drewniana cerkiew na betonowej podmurówce (a właściwie osobno zbudowano część drewnianą i następnie osadzono ją na podmurówce). Niestety nie mogliśmy wejść do żadnej z tych świątyń, czego oczywiście żałowaliśmy, ale z zewnątrz obie wyglądają imponująco.

cerkiew opieki Matki Bożej w Komańczy

Cerkiew Opieki Matki Bożej

W Komańczy jest także bardzo ciekawa druga cerkiew - prawosławna (przedtem greckokatolicka): Cerkiew Opieki Matki Bożej. Cerkiew została wybudowana w 1802r., ale spłonęła doszczętnie w pożarze w 2006r. Następnie została całkowicie odbudowana w kształcie jak przed pożarem. W 2008r. odprawiono pierwszą liturgię w nowej cerkwi. Cerkiew jest jednym z nielicznych już w Polsce przykładów wschodniołemkowskiego budownictwa sakralnego. Uwagę zwracają przede wszystkim okazałe, kolorowe kopuły wież, bardzo charakterystyczne – widoczne z daleka.



cerkiew opieki Matki Boskiej w Komańczy
cerkiew opieki Matki Boskiej w Komańczy
cerkiew opieki Matki Boskiej w Komańczy
cerkiew opieki Matki Boskiej w Komańczy
Komańcza jest dość ciekawą małą miejscowością, niegdyś tętniąca życiem – z młynem, stacją kolejki i innymi atrakcjami, dziś już chyba nie ściąga tylu turystów. Związana jest nieodłącznie z historią Polski, ale warto poznać ją nie tylko z nazwy i podręczników od historii. Zachęcamy wszystkich, którzy spędzają urlop w rejonie, aby wybrali się tam z krótką wizytą. 

My zrobiliśmy sobie wypad z uwzględnieniem Komańczy będąc na urlopie w Bieszczadach. Tego samego dnia zobaczyliśmy jeszcze kolejkę wąskotorową na Majdanie oraz skansen kultury łemkowskiej, którym być może w przyszłości poświęcimy odrębny wpis..
KOLEJNA RELACJA Starszy post

4 komentarze :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Widziałam tą cerkiew na żywo - robi wrażenie, jest piękna!
    Zatęskniłam za Bieszczadami po tym poście!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z bliska jest jeszcze ładniejsza :) oj tak, za Bieszczadami ja tęsknię cały rok...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna cerkiew,wspaniałe zdjęcia-a byłem tak blisko bo też w Bieszczadach,niestety nie udało mi się jej zobaczyć.W pobliżu Ustrzyk
    zwiedziłem kilka tych bezcennych zabytkowych świątyń.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ogólnie cerkwie w Bieszczadach to świetna sprawa - mam nadzieję, że następnym razem uda nam się zwiedzić ich więcej i sfotografować. najbardziej ujmujące jest to, że są drewniane.

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.