Menu

» » »

5 pomysłów na to, co warto zobaczyć w Zamościu - idealnym mieście Jana Zamoyskiego

W tym roku Stare Miasto w Zamościu otrzymało tytuł jednego z 7 Cudów Polski, a dużo wcześniej zostało wpisane na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zamość jest tak wyjątkowy, że co roku odwiedzają go tysiące turystów. To zasługa najpiękniejszego ratusza w Polsce, idealnie kwadratowego rynku z kamienicami ormiańskimi oraz niezwykłej katedry. Do popularności Zamościa przyczyniła się też jego legenda jako “miasta idealnego” - popularnej w XVI w. w Europie koncepcji, według której był on zbudowany. A ponieważ w stanie niemal nienaruszonym przetrwał II wojnę światową, założenia tej koncepcji widać w wyglądzie miasta do dziś.

Ratusz na rynku w Zamościu
Moim zdaniem Zamość przyciąga turystów także historią jego założyciela - Jana Zamoyskiego i głównego planisty - Bernardo Morando. To wspaniałe, jednolicie renesansowe miasto, powstało dzięki spotkaniu dwóch wyjątkowych osobistości - bogatego magnata i genialnego architekta. Ludzi, którzy wymyślili i stworzyli miasto pełne zaskakujących zabytków - w tym wyjątkowej katedry, na której wzorowali się potem twórcy popularnego w regionie stylu tzw. “Renesansu Lubelskiego”. Nic dziwnego, że Zamość określany jest dziś “Perłą Renesansu” i “Padwą Północy”. Sprawdźmy dokładnie, co warto tu zobaczyć.

Zamość - miasto idealne wymyślone przez Jana Zamoyskiego

Kiedy bogaty inwestor spotyka się z genialnym architektem, dzieją się rzeczy niesamowite. Tak było z powstaniem Zamościa. Jan Zamoyski był bardzo zamożnym człowiekiem, magnatem. Był w Rzeczpospolitej hetmanem wielkim i kanclerzem koronnym - człowiekiem pierwszym po królu. Dziś powiedzielibyśmy, że to tak, jakby był premierem i marszałkiem jednocześnie. Miał szerokie kontakty, a jego pozycja polityczna była tak silna, że wpływał na wybór polskiego króla. W dodatku Jan był bardzo inteligentny i zdolny. Między innymi studiował prawo w Padwie we Włoszech i być może to tam zainspirował się architekturą. Obserwował, jak słońce zagląda pod podcienie kamienic, jak proporcjonalne są tam ulice, jak wspaniale wyglądają tamtejsze kościoły. Zapragnął stworzyć coś takiego w Polsce. Ale żeby tego dokonać, potrzebował partnera, który by takie miasto zaprojektował.

Możliwe, że z architektem Bernardo Morando mijał się Zamoyski gdzieś na ulicach Padwy, bo obaj panowie byli w podobnym wieku i wiadomo, że Morando również tam przebywał. Nasycenie energią tego włoskiego miasta sprawiło, że po zbudowaniu Zamościa, zaczęto go nazywać “Padwą Północy”.

Morando zresztą nie krył inspiracji włoskim renesansem. Nie tylko zaprojektował ale i nadzorował zbudowanie tzw. “Miasta idealnego”. Miasta, które powstało od podstaw i zostało wymyślone jako kompletna, zamknięta i spełniająca ściśle określone zadania jednostka, której koncepcja urbanistyczna była wówczas bardzo popularna w Europie. Do dziś na świecie takich miast przetrwało tylko kilka, a jedno z nich jest właśnie w Polsce.

Założenia  "miasta idealnego”:
  1. powinno leżeć nad rzeką, aby zabezpieczyć transport towarów i odpowiednią higienę ludzi; 
  2. ma być zbudowane na dwóch niezależnych od siebie poziomach: poziom niższy, który służy do obsługi wszelkiej działalności, zaś poziom wyższy służy szlachcie i mieszczaństwu, aby bez przeszkód mogli poruszać się po mieście; 
  3. poniżej tych poziomów znajdują się kanały żeglowne dla ułatwienia komunikacji i transportu;
  4. szerokość ulic powinna stanowić co najmniej połowę wysokości przyległych kamienic; 
  5. powinno być jednocześnie piękne i funkcjonalne.
 Źródło: Wikipedia

Wybierz się z nami na zwiedzanie Zamościa

Zapraszam Cię na wycieczkę po Zamościu. Po mieście, które jak żadne inne w Polsce posiada tak jednorodny, renesansowy styl. Choć po wielu przebudowach zmienił nieco charakter, to wciąż znajdziesz tu niektóre założenia “miasta idealnego”.

Porównaj choćby szerokość odchodzących od rynku ulic do wysokości przylegających do nich kamienic. Przypatrz się grze światła na rynku i pod arkadami. Chodź na spacer po Zamościu z naszym przewodnikiem. Pokażę Ci, co warto tu zobaczyć i na co zwrócić szczególną uwagę. Na zwiedzanie Zamościa poświęć dwa dni - to wystarczy, aby nasycić się klimatem miasta, ale jednocześnie odwiedzić jego największe atrakcje.

Dzisiejszy przewodnik to tylko przedsmak tego, co zobaczysz w Zamościu. Te kilka propozycji nie oddaje pełnego klimatu miasta, a jedynie jest zachętą, abyś wybrał kolejne trasy zwiedzania, które zaproponuje Ci zamojska informacja turystyczna. Pozwól, że wprowadzę Cię do miasta, pokażę największe moim zdaniem atrakcje, i zachęcę abyś pozostałe zabytki i ciekawe miejsca odkrywał samodzielnie. Drugi dzień pobytu w mieście zaplanuj tak, jak lubisz. Na końcu przewodnika podpowiadam, co jeszcze warto zobaczyć w Zamościu.

1. Wejdź na idealnie kwadratowy rynek 

Swoje pierwsze kroki w Zamościu skieruj na Rynek Wielki. Ze swoimi idealnymi wymiarami 100x100 metrów świetnie wpisuje się w koncepcję renesansowego miasta. Na pierwszy rzut oka może Ci się wydawać olbrzymi - zwróć uwagę, że to dlatego, że pośrodku nie ma ratusza. Gdy rozejrzysz się dookoła, dostrzeżesz nie tylko rzędy równych kamienic, ale także wystawione latem ogródki restauracyjne, które w ogóle nie przesłaniają widoku, choć potrafi ich być naprawdę dużo.

Kiedy obejdziesz już kwadratowy plac, idź poszukać pozostałych dwóch rynków pomocniczych - Solnego i Wodnego. Położone są one po dwóch przeciwległych stronach Rynku Wielkiego - znajdź je i sam się przekonaj, jak przemyślanie zostały zbudowane względem osi Starego Miasta.

Jednym z najpopularniejszych motywów rynku, który widzisz niemal na każdym zdjęciu reklamującym Zamość (także na naszym :)) są kolorowe kamienice. Stały się one, obok ratusza, niemal logo Zamościa. Przyciągają wzrok soczystymi barwami zieleni, czerwieni, żółci i granatu. To tzw. kamienice ormiańskie. Mieszkali tu Ormianie, którym Zamoyski pozwolił osiedlać się w Zamościu.
Zamość w XVII wieku był miastem wielonarodowym, choć początkowo mogli osiedlać się tu tylko katolicy. Potem ten zakaz poluźniono i w rezultacie ulice Zamościa zaczęli przemierzać, oprócz Ormian, także Żydzi, Grecy, Hiszpanie, Włosi, Anglicy, a nawet Persowie. To było miasto wielowyznaniowe, kwitł handel, sławne były zamojskie jarmarki, na których można było kupić dosłownie wszystko: tkaniny, wschodnie przyprawy, broń, woły i konie. Właściciel miasta był człowiekiem o otwartym umyśle i wiedział, że siła miasta tkwi w jego różnorodności.


2. Podziwiaj najpiękniejszy ratusz w Polsce 

To, czy coś jest najpiękniejsze, jest oczywiście kwestią gustu. Moim zdaniem najpiękniejszy ratusz w Polsce, z cudownymi, wachlarzowymi schodami, stoi właśnie w Zamościu. Jego położenie jest zaskakujące - stoi on z boku rynku, a nie w jego centrum jak pozostałe ratusze, dzięki czemu nie zaburza centralnej osi miasta, którego najważniejszym punktem miał być Pałac Zamojskich. Dzięki takiemu rozwiązaniu rynek w Zamościu wydaje się większy niż jest w rzeczywistości  i sprawia wrażenie największego rynku w Polsce.

Ten ratusz też zbudował Bernarto Morando, dlatego już na pierwszy rzut oka bije z niego harmonia i niemal idealne proporcje. Zresztą renesansowe rozwiązania widać w centrum na każdym kroku - zwróć uwagę na zdobienia ratusza czy kamienic. Nic dziwnego, że przez wielu Zamość nazywany jest “Perłą Renesansu”.

Przez wieki ratusz był wielokrotnie przebudowywany i w swojej historii pełnił różne funkcje - miejskie, handlowe, a nawet wojskowe. Kluczowe dla jego wyglądu jest to, że przetrwał drugą wojnę światową. Ani Rosjanie, ani Niemcy nie chcieli burzyć takiej wizytówki - każda ze stron liczyła, że uda się jej zorganizować w Zamościu stolicę dla podbitych ziem polskich. Niestety los nie okazał się tak łaskawy dla mieszkańców miasta - tysiące z nich nie przetrwało wojny.
W sierpniu 1939 roku ówczesny dyrektor Biblioteki w Pelplinie, ksiądz Antoni Liedtke, ewakuował do Zamościa 29 skrzyń, w których znajdowało się 411 najcenniejszych rękopisów, 600 inkunabułów i 707 poloników. Dowiedz się, jak skończyła się historia ewakuacji tych cennych pelplińskich skarbów.


3. Zobacz Zamość od spodu. Przejdź się trasą w Podziemiach Oficyn Ratusza 

Dziś w ratuszu oprócz Urzędu Miasta mieści się także Zamojskie Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej. Zajdź do niego i zapytaj o ciekawe materiały o mieście. Zapytaj też, kiedy i za ile będzie najbliższe zwiedzanie z przewodnikiem. Usłyszysz od niego wspaniałe opowieści i zejdziesz na wystawę do piwnic ratusza.

Pod ratuszem biegnie Trasa w Podziemiach Oficyn Ratusza. Zachęcam Cię, żebyś zszedł pod ziemię. Poznasz tam historię ratusza zamojskiego oraz zobaczysz ciekawostki - cysternę na wodę wraz z kanałem doprowadzającym wodę oraz studnię z XIX wieku. To idealna propozycja jeśli - tak jak my - jesteś kolekcjonerem podziemnych tras turystycznych, zwłaszcza tych miejskich.


4. Poszukaj Pomnika Jana Zamoyskiego i wejdź do Katedry Zmartwychwstania Pańskiego

Katedra była oczkiem w głowie Bernardo Morando. To z niej był najbardziej dumny i ją dopieszczał w każdym szczególe. Dzięki pasji i zaangażowaniu architekta, powstała perełka, na której wzorowali się inni twórcy lubelskich świątyni. Styl ten zaczęto określać mianem “Renesansu Lubelskiego”. Katedra to jeden z najwspanialszych polskich zabytków architektonicznych. Na pewno spodoba Ci się jego zewnętrzna elewacja, ale prawdziwe skarby kryje w środku. Zwróć tam uwagę na sufit oraz na ołtarze boczne.
Zamojską katedrę czasem pokazujemy na naszych prezentacjach dla branży turystycznej, jako świetny przykład zaspokojenia potrzeb turysty. Zamontowano tu rozwiązanie, które wydawałoby się banalne, ale okazało się bardzo potrzebne i praktyczne. Świątynia słynie z wielu wspaniałych ołtarzy bocznych. Samo patrzenie na ołtarze to jednak za mało. Dlatego przy większości z nich zainstalowano przyciski z napisem INFO. Wyglądają jak włącznik światła. Ale gdy je naciśniesz, w głośniku odezwie się głos lektora, opowiadający ciekawostki o danym ołtarzu. Wspaniale zadbano tu o turystę.
Świątynia powstała jako pomnik zwycięstwa hetmana Jana Zamoyskiego i stała się też kaplicą rodową. W kryptach pochowano nie tylko członków rodu Zamoyskich, ale także twórcę katedry oraz planistę Zamościa - Bernarda Morando, który do końca życia tu mieszkał i był poważany przez lokalną społeczność. Przez pewien okres pełnił nawet w Zamościu funkcję burmistrza. Pozostając do końca życia na pensji od Zamoyskiego w zamian za nadzorowanie prac w mieście, wiódł Morando szanowane życie u boku swojej żony Katarzyny i szóstki dzieci, pozostając jednym z najbogatszych mieszczan.

Z katedry masz dosłownie krok do pomnika Jana Zamoyskiego, który tryumfalnie siedzi na koniu,  zwrócony w stronę swojego ukochanego miasta. Za jego plecami stoi dawny najważniejszy obiekt Zamościa, czyli rodowy Pałac Zamoyskich. Dziś w budynku tym mieści się sąd i niestety nie można go zwiedzać.

Sądząc po sylwetce jeźdźca, Jan Zamoyski był to wysoki, postawny i nawet przystojny mężczyzna. Na swoje czasy postać wyjątkowa. Uczony o otwartym umyśle i szerokich horyzontach. Stworzył Zamość i prowadził go ręką dobrego gospodarza. Dzięki koncepcji i zamysłom Jana miasto potrafiło się obronić przed najazdem Bohdana Chmielnickiego, Szwedów i bolszewików. Zdobyły go wojska rosyjskie i niemieckie w czasie II wojny światowej. Ale historia obronności Zamościa to osobna karta, którą poznasz kawałek dalej, gdy skierujesz się w stronę Arsenału.


5. Zobacz wystawę w budynku Arsenału i dawnej Prochowni 

Pomysł, aby miasto otoczyć bastionami, zrodził się już na etapie planowania miasta. Fortyfikacje wokół Zamościa posiadały 7 bastionów.

Historię obronności miasta poznasz w Muzeum Fortyfikacji i Broni Arsenał. Wystawy zobaczysz tu aż w trzech miejscach - w Arsenale, w budynku dawnej Prochowni oraz w Pawilonie pod Kurtyną. Szczególnie polecam Ci dawną Prochownię. Na multimedialnym seansie 3D obejrzysz tu wszystkie wojny i potyczki, jakie miały miejsce w Zamościu. Nowoczesny mapping w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu przenosi Cię w czasy Jana Zamoyskiego, a potem prowadzi przez kolejne wieki ukazując historię bitew, pożarów i zwycięstw. Po tym seansie zupełnie inaczej spojrzysz na spokojny, renesansowy Zamość.


Chłoń atmosferę Perły Renesansu 

Zamość to unikatowe w skali Polski miasto, które do dziś zachowało tak jednorodny styl. Stare Miasto z Rynkiem Wielkim i wspaniałym ratuszem, kamienice ormiańskie, bastiony i Arsenał budują klimat tej “Perły Renesansu”.

Można jedynie żałować, że dziś nie funkcjonuje tu żaden uniwersytet, bo po sezonie centrum pustoszeje. Młodzieżowy gwar w knajpkach na pewno dodałby mu klimatu miasta multikulturalnego, różnorodnego, jeszcze bardziej ciekawego. To na pewno spodobałoby się Janowi Zamoyskiemu, który przecież kiedyś stworzył pierwszą prywatną uczelnię, a trzecią (po Krakowskiej i Wileńskiej) uczelnię w Rzeczypospolitej - tzw. Akademię Zamojską.

To z aktu erekcyjnego tej akademii pochodzi cytat kanclerza Zamoyskiego, który czytałam codziennie przekraczając progi mojej podstawówki: „Takie są rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.

Dziś w dawnej akademii mieści się liceum ogólnokształcące, szkoła zawodowa i centrum kształcenia ustawicznego. Ale choć nie zwiedzisz jej turystycznie, rzuć chociaż okiem na jej imponującą, kwadratową bryłę i wyobraź sobie, jak w renesansowej Polsce kwitło tu naukowe życie.

Odkrywaj pozostałe zabytki Zamościa

Pokazałam Ci tylko największe perełki Zamościa. Ale ciekawych miejsc jest tu o wiele więcej. Przez Zamość przebiega kilka tras zwiedzania: najważniejszych miejsc, kościołów, sławnych ludzi, muzeów, czy pomników. Znajdziesz na nich m.in. Bramę Szczebrzeską, Starą Bramę Lwowską, czy Nową Bramę Lubelską, od której drewniany most prowadzi do pomnika Króla Dawida. Zwiedzisz Kościół Franciszkanów i Kościół Św. Katarzyny.

Poznasz fortyfikacje miasta, m.in. Rotundę, w której mieści się dziś Muzeum Martyrologii Zamojszczyzny, czy Nadszańce z działobitniami. Przejdziesz się pół kilometrową podziemną Trasą Turystyczną Bastion VII-Nadszaniec, gdzie poznasz historię zamojskich fortyfikacji. A gdy będziesz miał ochotę odetchnąć, zachęci Cię do tego Park Miejski lub zamojskie ZOO.

To także nie są wszystkie zabytki Zamościa. Więcej dowiesz się w informacji turystycznej, gdzie  będziesz mógł wypożyczyć audioprzewodnik. Jego wypożyczenie jest darmowe, ale trzeba wpłacić 100 zł kaucji. Audioprzewodnik ma jednak tę zaletę, że z nim zwiedzasz miasto we własnym tempie.


Wracaj do Zamościa

Mam nadzieję, że podobała Ci się ta wycieczka po Zamościu. Oprócz zwiedzania zabytków i muzeów, zarezerwuj sobie też czas na spacer i pyszny obiad w jednej z knajpek na rynku. I podziwiaj założenia, jakie wcielili w życie Jan i Bernard. Sam się przekonasz, że wyróżnienia, które otrzymał Zamość, są całkowicie uprawnione. Twórcy miasta byliby z tego dumni i mieliby nadzieję, że do ich miasta będziesz często wracał.

Podoba Ci się ta relacja? Daj znać w komentarzu i podaj ją dalej na Facebooku lub Twitterze. Możesz też podziękować nam inaczej i postawić nam kawę ;)

Masz więcej czasu? Zwiedzaj Zamość i okolice

Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 400 pomysłów na wycieczki i pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od 10 lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.