Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» » »

Meczet w Bohonikach - o potomkach Tatarów

Ponieważ tematyka i specyfika urlopu po Wschodniej Ścianie Polski przesiąknięta wręcz była duchowością, kulturą, regionalizmami oraz obcowaniem z przyrodą, niniejszym wpisem chciałabym rozpocząć cykl komentarzy na temat przenikania się na terenie Podlasia kultury i religii islamskiej, prawosławnej i katolickiej.

Meczet w Bohonikach

W czasie tego urlopu mogliśmy osobiście przekonać się, co oznacza ekumenizm w jego praktycznym wymiarze. Wspomnienia zacznę od Szlaku Tatarskiego, który przewodnikowo rozpoczyna się w Sokółce, jednak najbardziej ciekawymi obiektami kultury sakralnej są drewniane meczety w Bohonikach i Kruszynianach.

Oboje z Maćkiem byliśmy zaskoczeni, że drewniane meczety islamskie w Polsce istnieją tylko dwa i oba zresztą udało nam się zwiedzić w jeden dzień. Są to meczety w Bohonikach i Kruszynianach. Owszem, można spotkać w Polsce (jak choćby w Gdańsku) inne meczety, jednak dzisiaj są one wyłącznie betonowe/murowane.

Drewniany meczet w Bohonikach to świątynia pochodząca z XIX .w. Z zewnątrz wygląda jak kwadratowa bryła, zwieńczona wieżą zakończoną metalowym półksiężycem. Żeby wejść do środka, trzeba było zdjąć buty, co w upalny letni dzień dawało idealne wytchnienie naszym zmęczonym stopom, zwłaszcza, że od razu wchodziło się na mięciutki przyjemny dywan.

Wnętrze Meczetu w Bohonikach

Środek meczetu tradycyjnie podzielony jest na dwie części – mniejszą dla kobiet i większą dla mężczyzn.

Część dla kobiet dodatkowo osłonięta jest firanką tak, aby twarze kobiet nie były widoczne z męskiej części i aby nie rozpraszały one uwagi skupionych na modlitwie mężczyzn.
Wnętrze Meczetu w Bohonikach

Wnętrze meczetu jest urządzone w taki sposób, aby w czasie modlitwy twarze zwrócone były w stronę Mekki. Strona ta jest wskazana przez mihrab, czyli skromną i niską wnękę w ścianie. Tuż obok stoi podobny do katolickiej ambony mimbar, z którego imam wygłasza hutbę (kazanie).

Firank oddzielająca część Meczetu dla kobiet

Na ścianach meczetu zobaczyć można tylko obrazy przedstawiające wersety z Koranu (muhiry), budowle, ewentualnie motywy roślinne. To dlatego, że w religii islamskiej, jak poinformowała nas pani przewodnik, nie można przedstawiać obrazu boga ani zwierząt.
Obraz przedstawiający Mekkę

Od pani przewodnik usłyszeliśmy ciekawe streszczenie założeń religii islamskiej, zapoczątkowanej przesłaniem Anioła Gabriela w ciemną gwieździstą noc (stąd symbole islamu – półksiężyc z gwiazdą). Potwierdziliśmy także informacje o obowiązkach muzułmanina, m.in. o obowiązku pielgrzymki do Mekki. Okazuje się, że potomkowie Polskich Tatarów, którzy opiekują się meczetem w Bohonikach, już ten obowiązek spełnili. Takie pielgrzymki są im (oraz innym Tatarom z Polski) finansowane przez króla Arabii Saudyjskiej.
Koran

Obecnie wspólnota w Bohonikach liczy ok. 20 osób (jest to kilka rodzin), które w meczecie spotykają się kilka razy do roku. Przewodnicy sami przyznają, że dzisiejsi muzułmanie nie zawsze ściśle przestrzegają nałożonych na nich przez Koran obowiązków. Potwierdza to także nasz białostocki informator turystyczny wydany przez Muzułmański Związek Religijny RP: "Prawie nikt już dzisiaj nie odprawia pięciokrotnie slatu [modlitwy], pod żadną postacią nie występuje zakat [jałmużna], zaś post w ramadanie również nie jest ściśle przestrzegany." Za to podkreślane są obchodzone wspólnie przez Tatarów święta muzułmańskie tzw. bajramy, w czasie których spotykają się wierni z całej Polski, zacieśniając w ten sposób więzy rodzinne oraz religijne.

Na dowód ekumenizmu Podlasia można przytoczyć przykład z informatora, zgodnie z którym Tatarzy mieszkający w Bohonikach, jako sunnici obchodzą szyickie święto Dzień Aszury (żałobna uroczystość po śmierci dwóch synów Fatimy – córki Mahometa). Jednak jeszcze bardziej wyraźnym tego dowodem są relacje przewodników o wspólnym obchodzeniu razem z sąsiadami – prawosławnymi i katolikami – wielkich świąt każdej z tych religii. Jeden z naszych przewodników stwierdził nawet, że wszyscy razem przez cały rok świętują, obchodząc po kolei święta islamskie, katolickie i prawosławne.

Sama będąc wyznania katolickiego dostrzegam pewne podobieństwa pomiędzy tymi dwiema religiami, jak choćby podstawowe obowiązki religijne: wyznanie wiary, modlitwa, jałmużna i post oraz – jak widać powszechną wśród wyznawców także innych religii – tendencję do ich nieprzestrzegania. Jak podsumowała nasza bohonicka przewodniczka: "wyznawcy Jahwe czy Allaha, a przecież wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga."
Kasia w tradycyjnym nakryciu głowy ;)
KOLEJNA RELACJA Starszy post

8 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Materiał zaciekawia, zachęca do złożenia wizyty podlaskim Tatarom. Pozdrawiam serdecznie - gdańszczanin

    OdpowiedzUsuń
  2. W Kruszynianach byłam, do Bohonik nie dotarłam, trochę szkoda, jak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. no to rzeczywiście szkoda - będąc w tym regionie polecamy zwiedzić cały szlak tatarski - od Sokółki poprzez Bohoniki i Kruszyniany, spróbować kuchni tatarskiej oraz przy okazji pokręcić się po najbardziej zakręconym rondzie w Polsce w Krynkach (odchodzi od niego aż 12 ulic, nie zdziwcie się więc, jeśli nawigacja każe Wam zjechać np. 8 zjazdem ;)); ogólnie taka wycieczka jest do ogarnięcia w jeden dzień.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mieszkam w Bohonikach od urodzenia i muszę przyznać że atmosfera jest bardzo miła. Sama jestem katoliczką a muzułmanie są bardzo tolerancyjni i wszyscy mogą brać udział w ich świętach np. bajramie ramadanie tzn. widowiskowym zakończeniu postu. Wówczas są świetne zabawy, koncerty. Zazwyczaj ułani zaciekaiwiają męskością i klasą podążając w galopie na koniach i strzelając z łuku do tarczy. Jest wspaniale. Albo walki (oczywiście upozorowane, nie zbyt drastyczne) na szable tatarskie. A jedzenie! Niebo w gębie. Pychotka, mimo że mam praktycznie to na co dzień to wciąż mi tak samo smakuje jak za pierwszym razem gdy spróbowałam. Reasumując nikt w Bohonikach nie będzie się nudził :) Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że miejsce jest ciekawe, to jestem zażenowany wizytą w Bohonikach! Zadzwoniłem kilka dni wcześniej umówiłem się z Panią Korycką na konkretną godzinę zanotowała moje nazwisko. Przyjechaliśmy punktualnie z grupą wycieczkową składającą się głównie z obcokrajowców na miejsce, ku mojemu zdziwieniu w meczecie nie zastaliśmy nikogo i był on zamknięty. Zadzwoniłem do Pani Koryckiej, ciężko zdziwiona oświadczyła, że jej nie ma a osoba mająca klucz mieszka gdzieś po sąsiedzku. Zaszedłem, a równie ciężko zdziwiona Pani zaprowadziła nas do meczetu. W czasie gdy opowiadaliśmy obcokrajowcom o miejscu z naturalnym chamstwem oświadczyła, że bilety kosztują tyle i tyle. Ponieważ Panie chciały skorzystać z toalety zapytaliśmy o możliwość skorzystania z nich w domu pielgrzyma. Powiedziała nam, że jest zamknięty i wysłała do wychodka z dziurą w ziemi oddalonego o 200 m. Potem dostaliśmy propozycję promocyjnego kupna papierosów ze wschodniej granicy. I po zapytaniu jej czy jest jakiś cmentarz muzułmański powiedziała, żeby jechać dalej, nie racząc pojechać z nami i go pokazać. Pod cmentarzem z kolei zobaczyliśmy strzałkę z napisem toaleta, która prowadziła w krzaki. Jednym słowem masakra!!! Człowiek jest w czystym szoku, że to jeszcze teren Unii Europejskiej a nie jakiegoś kraju z trzeciego świata!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ad. Anonimowy:
    Szczerze zadziwia mnie Twoja relacja. Podczas naszej wizyty w meczecie my z kolei spotkaliśmy się tylko z życzliwością. Wizyta była bardzo ciekawa i Pani Przewodniczka z wielką pasją opowiadała o tym miejscu. Aż nie chce mi się wierzyć, że coś takiego Cię spotkało :) A opłata za wstęp jest jak najbardziej naturalna. Piszą o tym w każdym przewodniku ;) My będziemy i tak zawsze zachęcać do odwiedzin tego miejsca. Pozdrawiamy wszystkich prowadzących meczet i członków stowarzyszenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Assalam alaykom wa Rahmatullah, chciałabym zwrócić jedynie uwagę na pewien błąd w artykule. Autorka pisze "wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga". Jestem muzułmanką, studiuję Koran i wiem, że popełniłabym wielki grzech mówiąc, że jestem córką Allah. Allah (subhana wa taala) nie ma dzieci, jest Samowystarczający. Jest wiele różnic pomiędzy chrześcijaństwem, judaizmem a islamem. Incha'Allah odwiedzę ten meczet, bo bardzo mi się podoba. Proszę tych, którzy go odwiedzają o szacunek dla tego miejsca (wchodzimy bez butów itd...). Bardzo proszę. Pokój z Wami! Niech Allah swt wynagrodzi wszystkich członków stowarzyszenia (Ameen Ya Rabb). Meryem Ayah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za Twój komentarz. fragment na który zwróciłaś uwagę jest cytatem - prawdę mówiąc nie wnikałam w jego wiarygodność, także z tego powodu, że jestem katoliczką i Koran oraz prawa islamu są mi obce. zgadzam się, że pomiędzy trzema wielkimi religiami, które wymieniłaś są spore i zasadnicze różnice. popieram także apel o szacunek dla meczetu - my oczywiście zdjęliśmy buty wchodząc do środka (czego zresztą pilnują przewodnicy). pozdrawiam gorąco!

      Usuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.