Też lubisz wycieczki po Polsce?

Dołącz do 12 000 miłośników podróżowania po Polsce. Obserwuj nasze wycieczki na żywo na Facebooku:

Chcesz nas poznać? Spotkajmy się na prezentacjach o Polsce w Trójmieście!

Kasia i Maciej Marczewscy

Dziękuję, już Was lubię :)
Menu

» »

Kawa to nie napój. Kawa to stan umysłu.

Kawa to nie napój. Kawa to stan umysłu. Od dziś to hasło dumnie prezentuje się na mojej koszulce. Ten aromatyczny napój w uroczej małej białej filiżance potrafi zdziałać cuda. Szczególnie rano, gdy do przymkniętych powiek nie dociera jeszcze światło, a huragan włosów na głowie pamięta wczorajszą imprezę. Pozwala pobudzić wszystkie zmysły i łagodnie wejść w nowy dzień.

Kawa to nie napój to stan umysłu

Bez kawy nie byłoby świata. Poważnie. Mojego świata. Mówi się, że jest ona syndromem naszych czasów, co to szybko, dużo i na wczoraj. Że pomaga trzymać się na nogach wbrew prawom biologii. To też. Ale kawa to coś więcej, o wiele więcej.

W moim życiu zajmuje miejsce zaraz po mężu, na cześć którego zrobiłam sobie koszulkę ze znaczącym napisem „I love You more than coffee”. Żeby wiedział.

Od końca świata straszniejszy tylko koniec kawy

Są tylko dwie rzeczy, których Maciek musi obawiać się w czasie naszych wspólnych urlopów: braku benzyny w baku auta oraz drastycznego spadku poziomu kofeiny w mojej krwi.

Gdy kończy się benzyna – jedziemy na stację, gdy kończy się kawa – bez kija do Kasi nie podchodź. W takich chwilach szybko naciągam na siebie koszulkę z napisem „I need coffee now!”

Czy to już uzależnienie?

Czas na uzupełnienie baku - paliwowego i kawowegoKawa na Szczelińcu Wielkim - w ostatniej chwili przed kryzysem

Kawa to nasz poranny rytuał

Faktem jest, że żadna wycieczka nie może się rozpocząć bez porannego rytuału wypicia kawy. Bo jest to w rzeczy samej rytuał. Zwykłe zalanie kawy wrząca wodą to zbrodnia niewybaczalna. Kawa musi być przyrządzona z honorami jej należnymi. Żadna tam rozpuszczalna czy inna chemia.

Najpiękniejsze są świeżo zmielone ziarna, a gdy warunki nie pozwalają – po prostu zmielone. I zaparzacz do kawy.

Kasi ulubiony zaparz do kawy

Jeśli kawa, to tylko czarna?

Zapomnieć zaparzacza na urlopie to jak zapomnieć butów trekkingowych przed wyjściem w góry. Jeśli mamy zaparzacz, ziarna kawy, gorącą wodę i białą filiżankę – mamy już wszystko.

Kawa tradycyjnie powinna być czarna i mocna, z dodatkiem cukru. Oczywiście tradycyjnie Maciek ma inne zdanie i zwykle wybiera białą, najlepiej z dużą ilością spienionego mleka, lodów i bitej śmietany (fuj!).

Maciej ze swoją kawą - tak, tą większą ;)

Znawca kawy amator

Nie zmienia to faktu, że kawę pokochał miłością wzajemną i dawno skończyły się czasy, gdy Kasia mogła częstować go rozpuszczalną z Biedronki, bo i tak nie rozróżniał smaku prawdziwej kawy (!).

Dzięki Bogu to już minęło i dziś oboje są w stanie zrobić wiele, aby napić się dobrej kawy bez względu na planowany rozkład dnia.

Kasia prezentuje dwie kawy - jedną białą, a drugą czarnąW piciu kawy Kasi nie przeszkadzają nawet dinozauryMaciej stał się znawcą odkąd przestał pić kawę z BiedronkiChwila zapomnienia z filiżanką kawyA gdy trzęsą się już ręce, Kasi pomaga kawa

Kawa? A jak często?

Częstotliwość picia kawy zwiększa się proporcjonalnie do znajomości Kasi i Maćka, długości urlopu, postępującego dnia i aktualnego zapotrzebowania na kofeinę.

Po pierwszej kawie zwykle przychodzi czas na drugą, około południa na trzecią, czasem na czwartą w czasie, gdy słońce chyli się już ku zachodowi. Sztywna zasada mówi, że po dwudziestej nie pijemy. Jest to czas oczekiwania na kawę i tęsknoty.

Kawowe szaleństwa Ruszaj w Drogę!

Na szczęście nie trwa on długo, bo tuż po przebudzeniu, gdy do przymkniętych powiek nie dociera jeszcze światło, a huragan włosów na głowie…

Kawa to nie napój to stan umysłu


Rzućcie też okiem na inne nasze obserwacje:

KOLEJNA RELACJA Starszy post

6 komentarzy :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Bardzo fajnie napisane - kawa to coś więcej niż tylko "napój". Bardzo fajny i ciekawe wpis, tak jak cały blog - lubię do Was zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękujemy :) miłość do kawy to ja chyba wyssałam z mlekiem matki :)

      Usuń

Ruszaj w Drogę?

Tworzymy jedyny taki blog podróżniczy - pozytywny przewodnik po Polsce. Pokazujemy gdzie pojechać i co warto zobaczyć.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od sześciu lat #wDrodze, od trzech regularnie prowadzimy blog podróżniczy o turystyce w Polsce

OPOWIADAMY o PODRÓŻACH

Opowiadamy o polskiej turystyce, regionach i ciekawych miejscach w Polsce w audycjach radiowych i w programach telewizyjnych.

KLUB POLSKIEGO PODRÓŻNIKA

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.