Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę! Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Cześć! Zapisz się na nasze podróżnicze maile.

Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Dostaniesz plan na 10 jednodniowych wycieczek po Kaszubach. W następnych e-mailach poznasz jeszcze więcej pomysłów na bliskie wycieczki i zaprosimy Cię na nasze prezentacje o Polsce.

Piszemy maksymalnie 3 wiadomości w miesiącu. Do przeczytania!

Kasia i Maciej Marczewscy

Menu

» » »

10 powodów, dla których warto zobaczyć Krynicę-Zdrój

Krynica-Zdrój to perła polskich uzdrowisk i diament wśród górskich widoków. Wyruszyliśmy w nieoczywistą krynicką podróż z Nikiforem, śniegowymi szaleństwami, drewnianymi cudami i gdyńskim akcentem w tle. Mieliśmy przeczucie, że oprócz zdroju wód i klimatycznych pejzaży jest tu jeszcze sporo do odkrycia. Intuicja nas nie zawiodła.

Krynica-Zdrój - Stary Dom Zdrojowy

Zapraszamy Cię na spacer po malowniczym małopolskim miasteczku, które pokochali już Nikifor, Reymont i... Marczewscy. A teraz kolej na Ciebie. Ruszajmy w drogę!

Ruszaj do Krynicy-Zdroju!

Od naszej wizyty w Krynicy-Zdroju minął już ponad rok. A w pamięci wciąż mamy wodne degustacje, śniegowe wariactwa na Jaworzynie Krynickiej i zdobywanie szczytów Kolejką Gondolową. Słowem - prawdziwie ekscytujące chwile spośród wszystkich etapów naszej akcji „Małopolska Nieoczywista”. Po Krynicy oprowadzał nas niezwykle energiczny przewodnik - Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej. Daniel doskonale zna swoje miasto i dzięki niemu mogliśmy zobaczyć tyle miejsc jednego dnia. Bardzo dziękujemy!

Krynica, choć znana głównie z uzdrowisk, kryje w zanadrzu jeszcze kilka nieoczywistych atutów. Są wśród nich takie, których się nie spodziewasz.

1. Pospaceruj uliczkami perły polskich uzdrowisk

Krynica jest od wieków znana ze źródeł leczniczych wód, a jako miejscowość uzdrowiskowa funkcjonuje od przeszło 200 lat. Przez ten czas udało się tu wybudować 14 sanatoriów, które oferują aż 15 spośród 19 profili lecznictwa dostępnych na terenie Polski!

Oprócz wodolecznictwa wykorzystuje się tu również terapie, które pomagają powrócić do sił osobom borykającym się z różnymi dolegliwościami. Nic więc dziwnego, że miasto zyskało miano „perły polskich uzdrowisk”, a każdego roku po łyk zdrowia przybywa tu tysiące turystów i kuracjuszy.

Przybyliśmy i my, choć póki co jeszcze nie do sanatorium. Ale co się nałykaliśmy zdrowia, to nasze.

Spacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-Zdroju

2. Sprawdź, czy Zuber jest najsmaczniejszą wodą w Polsce

Gdy weszłam do głównego budynku pijalni wód, nie mogłam uwierzyć, że ma on już ponad 40 lat! Tak świetną kondycję zawdzięcza remontowi, który został tu przeprowadzony całkiem niedawno, bo w 2014 roku. Można powiedzieć, że pijalnia przeżywa teraz swoją drugą młodość i mimo 40-stki na karku, wciąż zachwyca swoją urodą.

Podczas gdy Maciek długo przyglądał się imponującej nowoczesnej zabudowie budynku, ja pobiegłam do środka w poszukiwaniu zdrowia. A zdrowie jest tu dostępne dokładnie w 5 smakach – tyle rodzajów wód mają do zaoferowania krynickie pijalnie, tj. Pijalnia Mieczysław oraz Pijalnia Jana. Odwiedziliśmy wszystkie, kosztując każdej z wód, włącznie z Zuberem – wodą o zapachu zgniłego jajka... ale w końcu czego się nie robi dla zdrowia i rzetelności reporterskiej.

Oprócz wody zaskoczyło mnie jak wiele się tu dzieje! Każdego roku w lutym odbywa się tu cykl koncertów z udziałem największych gwiazd polskiej muzyki – 3 tygodnie i ponad 20 koncertów. Ciekawie jest też poza sezonem. W Krynicy mówią, że to miejsce wiecznie tętni życiem!

Nowa pijalnia wód w Krynicy-ZdrojuNowa pijalnia wód w Krynicy-ZdrojuNowa pijalnia wód w Krynicy-ZdrojuNowa pijalnia wód w Krynicy-ZdrojuNowa pijalnia wód w Krynicy-ZdrojuCzy ta woda na pewno nadaje się do picia?Czy ta woda na pewno nadaje się do picia?

3. Zobacz miejsca, w których wypoczywał Reymont i Piłsudski

Po degustacji wód mieliśmy trochę czasu, żeby przyjrzeć się architektonicznym atrakcjom miasta. Żeby je podziwiać nie musieliśmy daleko iść. Dokładnie naprzeciwko pijalni stoi piękny neorenesansowy Stary Dom Zdrojowy, który jest starszy nawet od mojego dziadka i liczy sobie już ponad 120 lat. I choć jego sędziwy wiek rzuca się w oczy, wciąż jest to atrakcyjna miejscówka, w której odbywają się klimatyczne bale, koncerty i bankiety, a spragnieni turyści mogą się napić leczniczej wody „Mieczysław”.

Co ciekawe, od dziesiątków lat jest to również ulubione miejsce sławnych ludzi – odpoczywali tu Reymont, Wyczółkowski, Smosarska oraz Piłsudski, o czym przypomina, wbudowana w południową ścianę budynku, tablica poświęcona pamięci Marszałka. Do tego zacnego grona dołączyliśmy również my – sącząc wodę na ławeczce i spoglądając na kolejny zabytkowy punkt naszej krynickiej wycieczki. A było na co popatrzeć.

Krynica-Zdrój - Stary Dom ZdrojowyKrynica-Zdrój - Stary Dom ZdrojowyKrynica-Zdrój - Stary Dom ZdrojowyKrynica-Zdrój - Stary Dom Zdrojowy

4. Zobacz modernistyczny gmach Domu Zdrojowego

Nowy Dom Zdrojowy to jeden z najbardziej okazałych budynków Krynicy. Zbudowano go na krótko przed wybuchem II wojny światowej, kiedy do Krynicy zaczęły ciągnąć całe zastępy kuracjuszy, których Stary Dom Zdrojowy nie był już w stanie pomieścić. Najbardziej zachwyciła mnie jego elewacja, która wyglądem przypominała piękne modernistyczne kamienice w Gdyni.
Co ciekawe, Nowy Dom Zdrojowy to nie tylko sanatorium, ale również miejsce, w którym latem miejscowi twórcy prezentują swoje dzieła. Spotyka się tu rzeźbiarzy, malarzy i rękodzielników, którzy na schodach budynku rozstawiają swoje prace. A ze znajdujących się na szczycie tarasów widokowych można podziwiać panoramę deptaka.

Krynica-Zdrój - Nowy Dom ZdrojowyKrynica-Zdrój - Nowy Dom ZdrojowyKrynica-Zdrój - Nowy Dom ZdrojowyKrynica-Zdrój - Nowy Dom Zdrojowy

5. Odkryj niedoceniane dzieła Nikifora

Co czekolada ma wspólnego z Nikiforem? I co Nikifor ma wspólnego z Krynicą-Zdrojem? I przede wszystkim: kim był Nikifor? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz dosłownie kilka kroków dalej, a dokładniej w Muzeum Nikifora, znajdującym się w kolorowej, drewnianej „Romanówce".

Nikifor, czyli Epifaniusz Drowniak, to krynicki malarz prymitywista, który zdobył międzynarodową sławę dzięki swoim pełnym niuansów i kolorów obrazom. Co ciekawe, na początku twórczości, kiedy nie stać go było na profesjonalne materiały, malował na opakowaniach po czekoladzie.

Jego dzieła przedstawiają głównie krynickie pejzaże i architekturę. W Muzeum znajduje się dokładnie 77 obrazów, które uznano za najlepsze w dorobku artysty. Oprócz nich zobaczysz tam słynną skrzynię, w której przechowywał cały swój majątek.

Muzeum to punkt wieńczący 8-kilometrową Trasę Nikifora, która skrywa wiele ciekawych historii na temat artysty. Jednymi z ważniejszych jej punktów są: znajdujący się nieopodal cerkwi cmentarz, na którym malarz został pochowany, a także okazały, wykonany z brązu pomnik, który przedstawia Nikifora siedzącego w towarzystwie bezpańskiego psa. Dowiedzieliśmy się, że pomnik ten symbolizuje sytuację artysty, który przez całe swoje życie borykał się z brakiem własnego domu.

Nikifor to postać, która na trwałe wpisała się w krajobraz Krynicy. Do dziś niektórzy kuracjusze wspominają tego niezwykłego artystę. Jedna z klubowiczek, która przychodzi na nasze spotkania podróżnicze w Sopocie przyznała, że pamięta jak kupowały mu z mamą kanapki i jak podziwiały jego prace.

Gorąco polecam Ci film Krzysztofa Krauzego pod tytułem „Mój Nikifor”. W rolę Nikifora wcieliła się... rewelacyjna Krystyna Feldman. Ten film to wzruszająca opowieść o niepełnosprawnym artyście, którego twórczość zachwycała nawet społeczną elitę.

6. Zachwyć się drewnianą architekturą

Kiedy pójdzie się dalej deptakiem, wzrok przyciąga imponująca XIX-wieczna "Witoldówka". Ten budynek jest architektonicznym Feniksem, który już dwa razy powstawał z popiołów po pożarach. Żeby nie kusić losu, właściciel wymurował obiekt, ale dla zachowania pierwotnego wyglądu, jego elewację pokrył drewnianym szalunkiem. Dzięki temu zabiegowi „Witoldówka”do złudzenia przypomina swój pierwowzór.

Oprócz niej, na krynickich trasach spotkasz wiele innych drewnianych konstrukcji, stojących wzdłuż Otwartego Szlaku Architektury Drewnianej. Do najbardziej imponujących należą Pijalnia „Słotwinka” - najstarsza spośród budynków krynickich oraz pijalnia Jana z ciekawym czterospadowym dachem z kopułą. Szlak architektury drewnianej dopełnia 10 zabytkowych cerkwi, 2 kościoły i 6 unowocześnionych willi, w których odpoczniesz, zjesz lub napijesz się kawy.
Spacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-ZdrojuSpacer po Krynicy-Zdroju

7. Poszukaj atrakcji na Górze Parkowej

Po spacerze po centrum Krynicy, przyszedł czas na atrakcje „wyższych lotów”, czyli na Górę Parkową, której szczyt jest ulokowany na wysokości 742 metrów. Możesz na niego wejść (wersja dla aktywnych) lub wjechać (wersja dla leniuchów). Gdy dojdziesz do budynku kolejki zwróć uwagę na nieczynny już drewniany tor saneczkowy. To pierwszy i prawdopodobnie jedyny taki tor w Polsce.

My, bardziej z braku czasu niż z lenistwa, wsiedliśmy do kolejki PKL i pomknęliśmy na górę. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że te dwa niepozorne wagoniki rokrocznie przewożą ok. miliona osób – czyli mniej więcej tyle, ile wynosi łączna liczba mieszkańców Krakowa i Gdyni! Tak, my też byliśmy w szoku! Ocknęliśmy się dopiero po jakichś 3 minutach – tyle trwał wjazd na szczyt. A tam...

Ach! Góra Parkowa to miejsce pełne atrakcji – począwszy od placu zabaw, przez rajskie ślizgawki, park linowy i zjazdy pontonowe aż po platformę widokową. Zimą opustoszałe, ale latem na pewno tętnią życiem.

Jedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-ZdrojuJedziemy na Górę Parkową w Krynicy-Zdroju

8. Cofnij się do czasów dzieciństwa

Na ul. Piłsudskiego znaleźliśmy oddział Muzeum Zabawek w Kudowie-Zdroju. Ten krynicki działa dopiero od 7 lat, a już dysponuje pokaźnym zbiorem ponad 300 zabawek, które liczą sobie kilkadziesiąt, a niektóre nawet kilkaset lat!

Teatr kukiełek, żołnierzyki, zabawki drewniane, blaszane, układanki, klocki... no po prostu Bajka! Z zapałem japońskich turystów pstrykaliśmy jak najwięcej fotek lalkom, które spokojnie mogłyby się starać o angaż do jakiegoś horroru. Zresztą możecie się przekonać sami.

Podczas, gdy ja bawiłam się (z) lalkami, Maciek zajął się makietą z jeżdżącym pociągiem i kolejką gondolową. 

Muzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-ZdrojuMuzeum Zabawek w Krynicy-Zdroju

9. Sprawdź skąd śpiewał Jan Kiepura

Zabawa zabawą, a czas gonił nas już w kolejne miejsce. Zanim jednak tam dotarliśmy, Maciek z okien samochodu cyknął jeszcze kilka fotek zabytkowej Patrii – sanatorium, które pierwotnie było pensjonatem, wybudowanym za dolary Jana Kiepury. Wieść gminna niesie, że ów śpiewak lubił wychodzić sobie na taras i, ku uciesze mieszkańców, śpiewać opery. Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki…

Podobno wystrój budynku wciąż pamięta czasy przedwojenne – wciąż te same windy, drzwi obrotowe, oświetlenie, a do tego hol wyłożony marmurami i alabastrami..

Legendarna PATRIA wybudowana za dolary Kiepury

10. Wjedź na Jaworzynę Krynicką

No i ostatni punkt naszej wycieczki, czyli Jaworzyna Krynicka. Pisaliśmy już o niej na blogu, chwaląc się, że to właśnie tam, 1114 m n.p.m., udało nam się znaleźć prawdziwą zimę w jej cudownie mglistej postaci.

By się tam dostać, wsiedliśmy do najstarszej w Polsce Kolejki Gondolowej, która powiozła nas na sam szczyt. To była wspaniała podróż – gdziekolwiek nie spojrzysz, tam śnieg, mgła i drzewa. Magicznie!

Ale to nie był koniec magicznych doznań. Na szczycie Jaworzyny okazało się, że czas płynie tam zupełnie inaczej. Że nie mamy -dzieści, a -naście lat, i dziecięcym szaleństwom moglibyśmy się oddawać w nieskończoność! Pomimo świetnej zabawy na śniegu, musieliśmy jednak powoli zbierać się do powrotu, zwłaszcza, że po całodniowym zwiedzaniu, brzuchy domagały się małego co nieco.
Zimowa Jaworzyna Krynicka we mgle

A na głoda - kwaśnica!

I tak dobiliśmy do ostatniego, najsmaczniejszego punktu naszej krynickiej przygody. Koniec pobytu w Krynicy uwieńczyliśmy wizytą w jednej z knajp, która wystrojem nawiązywała do kultury łemkowskiej. Restauracja urzekła mnie nie tylko swojskim, tradycyjnym klimatem, ale również naprawdę ładnymi kelnerkami (i to mówię szczerze ja, kobieta!).

Spróbowaliśmy kilku lokalnych przysmaków – m.in. przepysznej kwaśnicy z żeberkiem, która była doskonałym przypieczętowaniem tej niezwykle smacznej podróży po Krynicy-Zdroju.

Kwaśnica w Cichym KącikuKwaśnica w Cichym KącikuKwaśnica w Cichym Kąciku

Krynica-Zdrój wg naszych czytelników

Zapytaliśmy czytelników naszego newslettera, czy byli kiedyś w Krynicy-Zdroju, a oni zasypali nas wspomnieniami. Widać, że nie tylko nam spodobało się w Krynicy :)

W mailach pojawiło się mnóstwo zdjęć i ciekawych anegdotek. Poczytaj najciekawsze z nich:
Maria: "Krynica to Nikifor, pan Jerzy Żak-nieżyjący już kryniczanin fotografik, woda Zuber i jej niezapomniany zapach. Żal, że tak daleko od Kociewia."
Renata: "znam Krynicę-Zdrój i często tam jeżdżę, chodzimy na Górę Parkową, Jaworzynę, słuchamy muzyki na deptaku, byliśmy na Hubertusie Krynickim, lubię tam jeździć, Krynica ma swój klimat i o każdej porze roku jest piękna."
Ela: "Byliśmy z mężem w Krynicy-Zdrój w sierpniu 3 lata temu. Krynica-Zdrój mile nas zaskoczyła. Fajny klimat uzdrowiska z odnowionym deptakiem i pijalniami wód. Duże wrażenie robiły liczne zwierzęce rzeźby ułożone z kwiatów."
Sylwia: "Byłam w Krynicy wiele razy. Co mi się podoba? Pijalnie przede wszystkim, ich klimat i to że są wszystkie blisko siebie. No i że mają duży wybór przeróżnych wód zdrojowych. Szkoda tylko tej drogi przelotowej przez sam środek miasta."
Ania: "kilka lat temu przejeżdżaliśmy z mężem przez Krynicę i postanowiliśmy wstąpić do pijalni wód. Mogę zaświadczyć, że wody te naprawdę działają :) Wjeżdżając do Krynicy poczułam się jakbym przeniosła się w czasie, bo zobaczyłam taki kosz obsadzony kwitnącymi kwiatami...jak byłam mała w Lublinie też taki był:)"

Zbyszek z kolei wspomniał wodę "Bocianówkę" i podesłał nam link do jego prywatnej strony internetowej, w której spisał wspomnienia z rodzinnych wycieczek do Krynicy. Umieścił tam też archiwalne zdjęcia sprzed 50 lat i opracował nawet film o krynickich atrakcjach. Warto rzucić okiem :)

Co jeszcze warto zobaczyć w Krynicy-Zdroju?

Jeśli zastanawiasz się co jeszcze warto zobaczyć w Krynicy, koniecznie sprawdź stronę Krynickiej Organizacji Turystycznej. Znajdziesz tam elektroniczne wersje questów, map i folderów, które zdobędziesz w Informacji Turystycznej w Krynicy, i które my rozdajemy w wersji papierowej na prezentacjach Klubu Ruszaj w Drogę!. Sprawdź je koniecznie - pozwolą Ci zaplanować ciekawą wycieczkę po mieście i okolicach:

Też chcesz podzielić się wspomnieniami?

Możesz dodać komentarz w formularzu na dole strony, lub możesz współtworzyć z nami  blog Ruszaj w Drogę! i dzielić się z innymi czytelnikami wspomnieniami z Twoich wycieczek po Polsce. Zapisani na nasze podróżnicze maile wiedzą jakie artykuły szykujemy i mają szansę ubarwić naszą relację własnymi wspomnieniami.

Wpisz poniżej Twój adres mailowy i dołącz do osób podobnych do Ciebie. Jest już nami ponad 1300 miłośników ciekawych miejsc w Polsce :) Do dzieła:
Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Pomysły na wycieczki po Polsce na Twój e-mail

Zapisz się na podróżnicze maile. Dostaniesz plan na 10 wycieczek po Kaszubach. Wyślemy Ci też informacje o pomysłach na wycieczki po Polsce i naszych prezentacjach o Polsce. Piszemy maksymalnie 3 wiadomości w miesiącu. Do przeczytania!

Poczytaj jeszcze

Ten przewodnik powstał w ramach akcji "Małopolska Nieoczywista", w której szukaliśmy najciekawszych miejsc w Małopolsce poza Krakowem i Zakopanem. Zobacz jakie miejsca jeszcze odkryliśmy:
KOLEJNA RELACJA Starszy post

3 komentarze :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Wiele razy byłam w Krynicy - zimą, latem, jesienią. Zawsze warto tam pojechać - te spacery, atmosfera miasta, ulubione miejsca (mam ich więcej niż te 10).
    Krynica bardzo się zmienika od czasu mojego pierwszego przyjazdu w latach 80. ubiegłego wieku, ale nadal jest piękna. Żal tylko niektórych miejsc bezpowrotnie minionych, tych willi,po których została tylko pamięć, albo stare nieudane zdjęcia.
    Pojawiły się nowe obiekty - eleganckie, nowoczesne, ale często to już nie to.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wymienionych wyżej powodów nie zdążyłem tylko do Muzeum Zabawek.... No cóż - nie te lata, więc i preferencje inne. A mieszkałem w Nowych Łazienkach Mineralnych! Byłem tam tuż przed remontem budynku pijalni; pora więc na ponowny tam pobyt. Mój pobyt w Krynicy trwał tylko 10 dni, w czasie, gdy żona była kuracjuszką. Mój pobyt mia l charakter wyłącznie turystyczny ale i tak codziennie był problem "co dzisiaj"... Pierwszego dnia, po całonocnej podróży z Gdyni pieszo na Górę Krzyżową, szlakiem....

    OdpowiedzUsuń
  3. Super opis, gratulacje. Krynica jest piękna.

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 400 pomysłów na wycieczki i pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od ośmiu lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.