Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę! Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Cześć! Zapisz się na nasze podróżnicze maile.

Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Dostaniesz plan na 10 jednodniowych wycieczek po Kaszubach. W następnych e-mailach poznasz jeszcze więcej pomysłów na bliskie wycieczki i zaprosimy Cię na nasze prezentacje o Polsce.

Piszemy maksymalnie 3 wiadomości w miesiącu. Do przeczytania!

Kasia i Maciej Marczewscy

Menu

»

Egzotyczna Wschodnia Polska: zwiedzamy Podlaski Szlak Tatarski.

Podlaski Szlak Tatarski to tak naprawdę dwa szlaki. Jeden długi, drugi krótki. Ten pierwszy to Szlak Tatarski „Duży”, drugi – Szlak Tatarski „Mały”. Oba przechodzą przez Kruszyniany, potem każdy biegnie w swoją stronę przez wsie dawniej zamieszkałe przez Tatarów polskich. W Bohonikach i Kruszynianach ich potomkowie żyją do dziś, dbają o tradycję, modlą się w meczetach i oprowadzają turystów po Mizarach, czyli muzułmańskich cmentarzach.

Meczet w Bohonikach na Podlaskim Szlaku Tatarskim w Polsce

Skąd na Podlasiu wzięli się Tatarzy polscy? To długa historia, sięgająca kilkuset lat wstecz. W wieku siedemnastym Król Jan III Sobieski nadał im ziemię w zamian za niewypłacony żołd. Wtedy osiedliło się tu wiele tatarskich rodzin. Tatarom polskim zawdzięczamy drewniane meczety, ułanów i pyszne pierekaczewniki. Dziś kilka słów o tym, dlaczego warto pojechać na Podlaski Szlak Tatarski i co ciekawego może Cię tam spotkać.

Oba Szlaki Tatarskie, to szlaki piesze, ale są dostępne także dla rowerzystów. Szlak Tatarski Duży to oznakowany kolorem zielonym 57-km szlak, który zaczyna się w Sokółce i biegnie przez Bohoniki, Starą Kamionkę, Wierzchlesie, Talkowszczyznę, Nową Świdziałówkę, Nietupę do Kruszynian.

W Kruszynianach przerzucasz się na oznakowany na niebiesko Szlak Tatarski Mały i robisz kolejne 19 km przez Józefowo, Królowe Stojło do Waliły Stacji. W niektórych miejscowościach trzeba zaplanować więcej czasu na pobyt. W szczególności polecam Sokółkę, Bohoniki, Krynki i Kruszyniany.

Skąd polscy Tatarzy na wschodniej ścianie Polski?

Dzięki muzeum regionalnemu w Sokółce obecność Tatarów polskich na wschodniej ścianie Polski przestanie być taka zagadkowa. Już od XIV wieku osiedlali się oni w Wielkim Księstwie Litewskim. Byli to głównie uchodźcy polityczni ze starszyzny tatarskiej Złotej Ordy, ale także jeńcy i sojusznicy Księcia Witolda. Nazywano ich Lipkami – od tureckiej nazwy Litwy, gdzie głównie się zakotwiczali. Potem podlegali też królowi polskiemu. Przez dużą część historii z oddaniem walczyli po stronie Rzeczpospolitej. Bili się z Krzyżakami pod Grunwaldem i ze Szwedami pod Kircholmem. W zamian dostawali liczne przywileje, tytuły szlacheckie i ziemie. Nic dziwnego, że większość z nich z czasem uległa spolszczeniu, zwłaszcza, że przyjmowali polskie nazwiska.

Tylko jeden rys zakłócił wizerunek Tatarów polskich w historii Polski. Było to w czasie, gdy Europie zagrażały tureckie hordy. Wtedy, w 1672 roku, Lipkowie zbuntowali się. Oficjalnym powodem były długi króla z zapłatą żołdu, ich zła sytuacja prawna i ograniczenia w wyznawaniu islamu. Wtedy też zaczęli robić brzydkie rzeczy. M.in. uczestniczyli u boku Turków w rabunkowych najazdach na ziemie polskie. Ale że czasy były nietęgie, mądry król postanowił, że trzeba Lipków przywrócić ojczyźnie. W tym celu przebaczył im zdrady, zagwarantował wolność wiary, dał prawo stawiania meczetów i zrównał ich prawa ze szlachtą polską. Tatarzy polscy powrócili pod wodzę Jana III Sobieskiego, a ten w zamian za niewypłacony żołd nadał im polskie wsie, m.in. Bohoniki, Drahle, Malawicze Górne czy Studziankę. W samych Kruszynianach osiadło 45 tatarskich rodzin. Ci sami Tatarzy brali później udział u boku króla w odsieczy wiedeńskiej, a ich potomkowie w kolejnych wojnach i powstaniach. Zrehabilitowali się.

„Przybyli ułani pod okienko…”

Słowa znanej piosenki też zawdzięczamy Tatarom. Nazwa „Ułani” pochodzi od tatarskiego pułkownika Aleksandra Ułana, który walczył przeciwko Szwedom za czasów króla Augusta II. Na jego żołnierzy mówiono „ułani”, a z czasem ta nazwa przeszła na wszystkich żołnierzy pułków tatarskich, wreszcie też na wszystkich żołnierzy lekkiej jazdy konnej.

Tatarska Jurta w Centrum Edukacji w KruszynianachDom Pielgrzyma w Bohonikach

Kim są dzisiejsi Tatarzy z Podlasia?

Dzisiejsi Polscy Tatarzy z Podlasia, to potomkowie Tatarów polskich, którym król nadał ziemię w XVII w. Wielu z nich ma polskie nazwiska, co do swoich własnych dodawali polskie końcówki –ski i –icz. Język ojczysty zatracili, posługując się polskim. Ale nadal wyznają swoją religię – islam. Modlą się w meczetach w Bohonikach i Kruszynianach, którymi na co dzień się opiekują, i po których oprowadzają turystów. Są to dwa jedyne drewniane meczety w Polsce. Co roku w sierpniu w Kruszynianach organizują Festiwal Kultury i Tradycji Tatarów Polskich, w czasie którego nauczysz się tatarskich tańców, jazdy konnej, spróbujesz łucznictwa i weźmiesz udział w warsztatach kulinarnych. Kuchnia tatarska na pewno przypadnie Ci do gustu.
Meczet tatarski w BohonikachMeczet tatarski w KruszynianachMeczet tatarski w BohonikachMeczet tatarski w Kruszynianach

Tatarska kuchnia w Tatarskiej Jurcie

Uwielbiam kuchnię tatarską. Jest co prawda dość tłusta, ale także pikantna i pieprzna i za to lubię ją najbardziej. I oczywiście za kawę po turecku – z cynamonem i kardamonem. Czego warto spróbować?

My postawiliśmy na pierekaczewnik – potrawę na cieście makaronowym nadziewaną farszem gęsim z dodatkiem cebuli i przypraw, oraz na czeburek – pieróg z farszem indyczym i czosnkiem. Ale popularne są też tutaj kołduny tatarskie (potrawa mięsno-mączna), pilaw z mięsem baranim i warzywami, czy dżajma – słodka potrawa nadziewana miodem.

Większość z tych smakołyków zjesz w Tatarskiej Jurcie w Kruszynianach, restauracji prowadzonej przez Panią Dżannetę Bogdanowicz. Restauracja jest utytułowana, a Pani Dżanneta jest znakomitą restauratorską. Jej talent docenił sam następca brytyjskiego tronu, książę Karol, który stołował się tu podczas wizyty w Polsce.

Tatarska Jurta w KruszynianachTatarska Jurta w Kruszynianach

Obowiązkowe punkty na Podlaskim Szlaku Tatarskim

Większość wsi, które Jan III Sobieski nadał Tatarom polskim, nie przetrwało wojny. Pozostały Bohoniki i Kruszyniany i mam nadzieję, że będą to Twoje obowiązkowe punkty na Podlaskim Szlaku Tatarskim.

Gdzieś pomiędzy Starą Kamionką a Kruszynianami leżą jeszcze Krynki, przez które zabawnie przejeżdża się z nawigacją. Mówi Ci ona, na którym z 12 zjazdów powinieneś opuścić rondo. To jedyne takie rondo w Polsce. A w Europie pozazdrościli go Paryżanie – zrobili podobne na Placu de la Concorde.

Rondo w Krynkach - największe w Polsce

Mam nadzieję, że spodoba Ci się taka wycieczka i że udowodni Ci ona, że Polska nie jest krajem jednolitym, jak uczono nas w szkole. Jest różnorodna, i nigdzie lepiej tego nie widać niż na Podlasiu, gdzie żyją obok siebie katolicy, prawosławni i wyznawcy islamu. Tam, jak nigdzie indziej w Polsce, poczujesz ducha ekumenizmu, zasmakujesz obcej kultury i dowiesz się rzeczy, o których nie piszą w krzykliwych nagłówkach gazet.

Poczytaj jeszcze:

KOLEJNA RELACJA Starszy post

1 komentarz :

Dołącz do dyskusji. Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.
  1. Wow zaskoczyło mnie pochodzenie słowa "ułan". Teraz będę mogła zabłysnąć ciekawostką w gronie znajomych:)

    OdpowiedzUsuń

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 400 pomysłów na wycieczki i pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od ośmiu lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.