» » »

Bory Tucholskie w 1 dzień? Genialna piesza wycieczka z Tlenia wokół Zalewu Żurskiego

Zabieram Cię na pieszą wycieczkę do Wdeckiego Parku Krajobrazowego, trasą wokół Zalewu Żurskiego. Czeka nas 17-kilometrowa wędrówka, w czasie której zobaczysz i poczujesz kwintesencję Borów Tucholskich: czyste powietrze, przejrzystą wodę, wysokie szpalery sosen z ich obłędnym zapachem oraz punkty widokowe, których nie znajdziesz nawet na wakacyjnych pocztówkach. Całodzienna trasa zaprowadzi Cię nad jezioro Mukrza, na półwysep Grzybek i na fenomenalny punkt widokowy „Zatoki”.

Punkt widokowy Zatoki w Borach Tucholskich koło Tlenia

Propozycja wycieczki wiedzie najpiękniejszymi fragmentami Wdeckiego Parku Krajobrazowego, który leży na terenie powiatu świeckiego w województwie kujawsko-pomorskim. Przydadzą Ci się wygodne buty, kijki do nordic walking i plecak, który pomieści drugie śniadanie i termos z kawą. Mimo długiego marszu, będzie to dzień odpoczynku i relaksu. Mam nadzieję, że spodoba Ci się tak bardzo, że zapragniesz poznać pozostałe propozycje wycieczek, które przygotowaliśmy dla Ciebie w naszym nowym przewodniku.

Odkrywaj Wdecki Park Krajobrazowy

Wdecki Park Krajobrazowy, który leży w najbardziej na wschód wysuniętej części Borów Tucholskich, odsłonił w zeszłym roku przed nami swe zalety. Niczym skromna panna, nie narzuca się nikomu swoim urokiem, cierpliwie czeka, aż zostanie jeszcze bardziej odkryty przez turystów. Początkowo był dla nas wielką zagadką, ale kilka tygodni wystarczyło, abyśmy poznali się lepiej.

Chodziliśmy więc do tego parku na długie spacery z kijkami nordic walking, przepływaliśmy przez niego kajakami, poznawaliśmy jego piaszczyste drogi w trakcie rajdu rowerowego, uczestniczyliśmy w obrączkowaniu zimorodków, które znalazły tu idealne warunki do życia. I tak pomału, krok po kroku, zakochiwaliśmy się w tym niezwykłym parku krajobrazowym. Na koniec ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że już dawno nic nie miało na nas tak łagodzącego, odprężającego i zbawiennego wpływu.

Dziś chcę podzielić się z Tobą jedną z najwspanialszych wędrówek, jaką tu zrobiliśmy. To jedna z 10 propozycji jednodniowych wycieczek, które zebraliśmy w przewodniku „Ruszaj w Powiat Świecki”. Jeśli chcesz ruszyć w drogę naszymi śladami i odkryć Bory Tucholskie, Kociewie i Dolinę Dolnej Wisły, to nasza najnowsza książka jest dla Ciebie:

Wycieczka, na którą Cię zabieram, zajmie Ci około 7 godzin, wliczając w to około godzinny odpoczynek na półwyspie Grzybek, gdzie pomoczysz zmęczone nogi w chłodnej wodzie zalewu. Do przejścia masz ok. 17 kilometrów. Dobrze się wyśpij, a rano zapakuj do plecaka przydatne rzeczy:

Pomysł na jednodniową wycieczkę wokół Zalewu Żurskiego:
- Tleń - wyjście ulicą Topolową i Sosnową - południowy brzeg Jeziora Mukrza wzdłuż zielonego szlaku nordic walking „Na Perłowym Szlaku” - kawałek drogą asfaltową Tleń-Brzemiona - czerwony szlak w kierunku Rezerwatu Jezioro Ciche aż nad wody Zalewu Żurskiego - półwysep Grzybek.
- plaża na półwyspie Grzybek - przerwa na drugie śniadanie i kawę lub herbatę.
- przejście mostem drogowym w kierunku Osia - żółty „Szlak Piętaszków” - Leśna Ścieżka Dydaktyczna „Zatoki” - punkt widokowy „Zatoki” - czerwony szlak nordic walking - Mostek Miłości - żółty szlak pieszy w kierunku Tlenia

Zabierz na tę wycieczkę:
  • conajmniej 1,5 litra wody do picia/osobę + ew. kawę lub herbatę w termosie 
  • kanapkę i przekąski na drogę (po drodze nie będzie żadnego sklepu!) 
  • kijki do nordic walking i wygodne buty do maszerowania 
  • krem do opalania, okulary przeciwsłoneczne i czapkę z daszkiem, jeśli wybierzesz się w słoneczną pogodę 
  • aparat - po drodze czeka Cię dużo wspaniałych widoków, które będziesz chciał uwiecznić 
  • mapę - może być ta z wrysowaną trasą w naszej książce, składana mapa Wdeckiego Parku Krajobrazowego, albo po prostu pobrana z internetu i wydrukowana

Do takiej wędrówki przyda Ci się plecak z opaskami na biodra - powodują one, że ciężar bagażu częściowo przenosi się na biodra, przez co odciąża plecy. Nawet przy ciężkim plecaku, nie będziesz tego odczuwać i cała wędrówka będzie czystą przyjemnością.

Łagodny początek trasy brzegiem jeziora Mukrza

Gdy wyjdziesz z Tlenia ulicą Topolową i Sosnową, szukaj oznaczeń zielonego szlaku nordic walking „Na Perłowym Szlaku”. Dotrzesz nim nad jezioro Mukrza. To jezioro ma swoje oficjalne i strzeżone w sezonie kąpielisko - ale po drugiej stronie. Tu, gdzie będziesz przechodzić, między drzewami dostrzeżesz dziką plaże. Wiedzą o niej nieliczni, prawdopodobnie mieszkańcy i wczasowicze. To właśnie tutaj zobaczyłam kadr, który zapadł mi w pamięć jak zdjęcie z wakacji pokryte retro-filtrem. Grupa letników siedzących nad brzegiem jeziora, na kameralnej, pokrytej piaskiem plaży, wśród wiecznie zielonych sosen, i ich dzieci brodzące po kolana w wodzie. Ta chwila, ten moment, trwał bardzo krótko. Zdążyliśmy ująć go w kadrze i poszliśmy dalej swoją drogą, w poszukiwaniu kolejnych zachwytów.


Spacer korytarzem pachnących sosen

Spodoba Ci się, że przez całą wędrówkę będziesz miał na czym zawiesić oko. Pierwszy etap to prześwitujące między drzewami jezioro Mukrza, potem grobla oddzielająca je od macki Zalewu Żurskiego i most między tą macką a jeziorem Wierzchy. Jak okiem sięgnął - jeziora. Wodny krajobraz. A dookoła cisza i słyszysz tylko muchy brzęczące w powietrzu oraz odgłos samochodowych silników mknących od czasu do czasu asfaltową drogą. Ten asfaltowy odcinek to najgorszy fragment trasy. Ale trudno, nie da się przejść inaczej. Na szczęście natężenie ruchu jest tam znośne, a do przejścia tylko kilkaset metrów.

Potem, gdy przy leśnym parkingu skręcisz w lewo w las na czerwony szlak, znajdziesz się w niepodległym królestwie. Królestwie wysokich, pachnących sosen. Takich, które zobaczysz tylko w Borach Tucholskich. Gdy będziesz szedł pomiędzy długimi, równymi rzędami, poczujesz się jak na wybiegu, na którym jesteś głównym aktorem. Twoją widownią mogą być zwierzęta, które mieszkają we Wdeckim Parku Krajobrazowym. Kogo możesz dostrzec pomiędzy sosnami?
Zapytaliśmy o to dyrektora parku, pana Daniela Siewerta.


Kasia Marczewska: Jakie zwierzęta mieszkają we Wdeckim Parku Krajobrazowym?

Daniel Siewert: Częściej niż gdzie indziej w Polsce można tu spotkać zimorodka, łabędzia krzykliwego, a ostatnio bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się sowy. Mimo że sowy są ptakami nocnymi, to często można gdzieś na ułamanej sośnie, czy w dziuplastym dębie, czy lipie zobaczyć wystającą głowę puszczyka, który mimo dnia cały czas obserwuje. Możemy przejść obok i nawet nie wiedzieć, że jesteśmy obserwowani przez ten monitoring leśny.

KM: Jak powinniśmy się zachować, gdy w lesie zobaczymy małego warchlaka albo jelonka?

DS: Jeśli znajdziemy w lesie młode warchlaki, to nie pędzimy do nich, bo za chwilę możemy mieć poważny problem z zaniepokojoną mamą, która będzie chciała nam pokazać, co myśli o naszym spotkaniu z jej dziećmi. Bardzo często zdarzają się sytuacje, że ktoś zatroskany dzwoni lub przynosi młodego jelonka, bo znalazł porzuconego gdzieś na swoim szlaku turystycznym. Nic gorszego nie możemy zrobić! U małych jeleniowatych charakterystyczne jest to, że nie posiadają zapachu. Głaszcząc czy dotykając takiego malucha naznaczamy go i sprowadzamy na niego niebezpieczeństwo. A matka gdzieś jest cały czas w pobliżu. Po prostu jej obecność przy maleństwie w ciągu dnia byłaby dla niego większym niebezpieczeństwem niż to, że ona sobie gdzieś tam z daleka go obserwuje.

KM: Czyli jak zobaczymy takiego malucha - nie powinniśmy go ruszać?

DS: Udajemy, że go nie widzimy, on udaje, że nie widzi nas, i tak się po tym krótkim spotkaniu w spokoju powinniśmy rozejść.

Pełną wersję tego wywiadu znajdziesz w naszej książce „Ruszaj w Powiat Świecki".


Wyczekiwana przerwa na półwyspie Grzybek

Biorąc pod uwagę spustoszenie, jakie nawałnica zasiała kilka lat temu na terenie Borów Tucholskich, zostawiając niemal goły pas ziemi wśród ocalałej części lasu, docenisz drzewa, które uniknęły katastrofy i rozpinają się wysoko nad Twoją głową. Wykorzystaj ten etap wędrówki na wdzięczność, pozytywne myśli i akumulację dobrej energii, którą spożytkujesz potem w codziennym życiu.

Ścieżka wśród sosen doprowadzi Cię do kolejnego punktu, który odtąd kojarzyć Ci się będzie z odpoczynkiem i relaksem. To znany w okolicy półwysep Grzybek, którego plaża zanurza się w Zalewie Żurskim. W sezonie to popularne miejsce wybiera sporo letników, ale spokojnie - i dla Ciebie starczy miejsca. Znajdź wolny fragment plaży, zdejmij plecak, wyjmij kanapkę i rozkoszuj się chwilą. Sprawdź, jak przyjemnie jest poczuć chłodną wodę na bosych stopach, które przyniosły Cię tu przemierzając już kilka dobrych kilometrów. Kawa z termosu nigdzie nie smakuje tak dobrze. Na półwyspie Grzybek możesz spędzić nawet godzinę. Pamiętaj jednak, że przed Tobą jeszcze długa droga do przejścia.


Niezwykła sceneria na żółtym Szlaku Piętaszków

Niedaleko za mostem drogowym, po skręceniu w lewo w las na żółty Szlak Piętaszków, czekają Cię widoki jak z filmowego planu. Będziesz spacerować ścieżką, która dla mnie jest kwintesencją Borów Tucholskich. Właśnie tak wyobrażam sobie idealną trasę letniej wędrówki. Po prawej stronie masz strzelającą w niebo ścianę zielonego lasu, a po lewej - błękitne wody zalewu.

Ścieżka dokładnie rozdziela te światy. Ale ponieważ tuż nad samym brzegiem pochylają się jeszcze pojedyncze drzewa, czujesz się, jakbyś patrzył na scenę, którą ktoś specjalnie tu dla Ciebie przygotował. Słońce odbija się od tafli wody i od spodu oświetla drzewa i Ciebie. Gra światła i cieni przenosi Cię w zaczarowaną krainę. Ścieżka ta biegnie prosto wzdłuż Zalewu Żurskiego - już po jego drugiej stronie. W zasadzie wracasz nią do punktu startu. Ale zanim tam dotrzesz, czeka Cię jeszcze kilka zaskoczeń.


Niesamowity punkt widokowy „Zatoki”

W czasie całej wędrówki kontroluj mapę i zwracaj uwagę na oznaczenia szlaków. Nie dlatego, że trudno je dostrzec, ale wręcz przeciwnie - na drzewach oznaczono wiele różnych tras - szlaków pieszych i nordic walking, o różnych kolorach. Gdy dotrzesz do rozwidlenia, na którym zobaczysz oznaczenie czerwonego szlaku nordic walking, odbij w lewo. Ta Ścieżka Dydaktyczna „Zatoki” doprowadzi Cię do punktu widokowego „Zatoki”. Gdy staniesz przy drewnianej barierce, przed Tobą roztaczać się będzie fenomenalny widok na cały Zalew Żurski. Po lewej stronie zobaczysz wyspę Maderę. Słońce będzie oświetlać całą scenę. Wiem, że zechcesz tu zostać. Ale po krótkim odpoczynku na ławce, radzę dość szybko ruszać w dalszą drogę.

JAK POWSTAŁ ZALEW ŻURSKI?
Zalew Żurski to sztuczne, 440-hektarowe jezioro. Powstało w wyniku spiętrzenia wody na Wdzie, po wybudowaniu w 1929 roku elektrowni w Żurze. Budowa toczyła się w rekordowym tempie, ponieważ działająca od 1923 roku elektrownia w Gródku nie była w stanie wytworzyć wystarczająco dużo prądu dla odbudowującego się po I wojnie światowej Pomorza. Gdy rząd wydał koncesję na dostawę prądu dla miasta i portu w Gdyni, prof. Alfons Hoffmann, projektant hydroelektrowni, dyrektor spółki i ojciec polskiej elektroenergetyki uruchomił wszystkie swoje zdolności organizacyjne, aby stworzyć system elektryfikacji dla całego Pomorza.

Obecnie, wybierając się na osobną wycieczkę, możesz podejść i zobaczyć obie elektrownie - w Gródku i w Żurze. Z ich zwiedzaniem jest jednak problem. Okresowo pojawiają się informacje o takiej możliwości, ale są one zależne od decyzji osób zarządzających tymi placówkami. Te osoby zaś się zmieniają. Jeśli chcesz je zobaczyć, wypatruj w internecie momentu, gdy zwiedzanie, choć z pewnymi ograniczeniami, będzie możliwe.



Trudniejsza, ale malownicza końcówka trasy

Kontynuuj wędrówkę wzdłuż zalewu, idąc czerwonym szlakiem nordic walking, a następnie odnajdując ponownie oznaczenia żółtego szlaku. Na chwilę oddalisz się od brzegu, potem jednak znów zobaczysz wody zalewu. Gdy miniesz drewniany „Mostek Miłości” (nie pytaj mnie, skąd ta nazwa), będzie to znaczyło, że rozpocząłeś ostatni etap spaceru. Ta część, aż do Tlenia, fragmentami jest dość zarośnięta, przy końcu możesz napotkać nawet powalone drzewo, ale i temu etapowi trasy nie można odmówić widoków. Szczególnie, że słońce powinno już powoli szykować się do zachodu.

Na koniec będziesz jeszcze musiał przeciąć tory kolejowe (rozglądaj się uważnie, bo linia wciąż jest czynna!), a tuż przy zejściu z trasy - wdrapać się na górkę, gdzie zakończysz swoją wycieczkę podnosząc wysoko nogi nad metalową barierką. Przyznam, że trasa kończy się w dziwnym miejscu, ale gdy spojrzysz przed siebie, zobaczysz kultowy browar, pensjonat i restaurację „Przystanek Tleń”.


Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy Tlenia?

Postanowiłam podzielić się z Tobą właśnie tą wycieczką wokół Zalewu Żurskiego, bo spośród 10 propozycji, jakie zebraliśmy w przewodniku „Ruszaj w Powiat Świecki”, ta spodobała mi się najbardziej. Myślę, że po tej wycieczce nabierzesz apetytu na podobne trasy. W książce przygotowaliśmy dla Ciebie jeszcze propozycję całodniowego spływu kajakowego, w trakcie którego, przy odrobinie szczęścia, możesz zobaczyć zimorodka, rowerowy rajd dla wytrwałych, czy pieszy spacer wzdłuż rzeki Wdy.

Jednak najciekawsze w przewodniku są wywiady, jakie przeprowadziliśmy z mieszkańcami regionu. Dowiesz się z nich, gdzie w powiecie świeckim kupisz najlepsze sery i wina, gdzie dostaniesz krówki na śmietance i pierniki i gdzie jeszcze warto wybrać się na rower.

Do każdej z 10 wycieczek dodaliśmy mapy i informacje praktyczne oraz kilka adresów, które okażą się pomocne na urlopie. Mam nadzieję, że spodoba Ci się pomysł spędzenia urlopu na południowym Kociewiu, we wschodniej części Borów Tucholskich i w Dolinie Dolnej Wisły. W regionie, w którym dobrze zjesz i wypoczniesz, i który wciąż nie został jeszcze odkryty przez masowych turystów.

KOLEJNA RELACJA Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 500 artykułów z pomysłami na wycieczki po Polsce. Pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od 10 lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.