» » »

Jak zwiedzać Wrocław? Rowerem miejskim! Szukaj krasnali i wejdź na wieże widokowe

Wpadamy pierwszy raz do Wrocławia i nad naszą głową pojawia się znak zapytania - co zobaczyć? Odkryliśmy, że aby szybko zwiedzić miasto lotem błyskawicy i zorientować się w jego atrakcjach, idealny będzie rower miejski. Możemy go zostawić na przykład na Starym Mieście i dalej ruszyć w drogę pieszo w poszukiwaniu wrocławskich krasnali. A żeby jeszcze lepiej zorientować się w topografii Wrocławia, wspinamy się na wieże kościołów. Dlaczego? Bo to świetne punkty widokowe! I właśnie o tym jest ten #12 odcinek Podcastu Ruszaj w Drogę!

Podcast turystyczny Ruszaj w Drogę - o Wrocławiskich krasnalach i miejskim rowerze

Nagraliśmy eksperymentalny odcinek, w którym zabieramy Cię na wycieczkę po Wrocławiu. Właściwie to takie słuchowisko, o którym zawsze marzył Maciej. Dlatego złapał za mikrofon i zabrał go ze sobą w drogę, nagrywając po drodze naszą rozmowę, ćwierkanie ptaków i odgłosy kroków na schodach. Bardzo jesteśmy ciekawi, jak spodoba Ci się taka relacja. Koniecznie daj nam znać, jak Twoim zdaniem wyszła nam ta audycja #wDrodze.
 

Rowery miejskie - czemu nie wpadliśmy na to wcześniej?

Nie wiem dlaczego dotąd nie wpadliśmy na pomysł, aby zwiedzać miasto, zwłaszcza duże miasto, korzystając z miejskich rowerów. Może dlatego, że nie każde miasto takie posiada? Może dlatego, że obserwowaliśmy upadek miejskich rowerów w Trójmieście? A może dlatego, że zawsze wydawało się to nam trudne i skomplikowane? 

Tymczasem we Wrocławiu przekonaliśmy się, że miejskie rowery to naprawdę świetny środek transportu, jeśli pierwszy raz jest się w mieście, którego nie znamy i chcemy „z lotu ptaka” szybko poznać jego topografię i ciekawe miejsca. 

Najtrudniej było pokonać próg wejścia, czyli przeczytać, o co w tym wszystkim chodzi. Gdy jednak Maciej poświęcił na to przysłowiowe 5 minut, wszystko poszło jak z płatka. Okazało się, że rejestracja przez aplikację jest banalnie prosta (minuta), a rowery naprawdę łatwo się wypożycza - skanując umieszczony na nich QR-kod czytnikiem w aplikacji. Co prawda biorąc rower można natknąć się na kilka pułapek, ale gdy już wszystkie rozgryźliśmy, to okazało się, że są "sposoby" ułatwiające uruchomienie roweru, dzięki którym nie trzeba dzwonić na infolinię. I w podcaście dokładnie dzielimy się patentami, jak rozgryźliśmy ten system ;) 

A skoro mowa o infolinii, to ta działa całodobowo i naprawdę sprawnie, no chyba, że akurat nagrywasz podcast na żywo i chcesz pokazać, jak szybko odbierają telefon, a właśnie w tym momencie brak wolnego konsultanta na linii... Ale na pewno nikt nie powie Ci, że jesteś 23. w kolejce, a "jeśli chcesz wcisnąć osiem, wciśnij osiem". 

Najlepsze zaś w tym wszystkim jest to, że miejskimi rowerami jeździsz za darmo tak długo, jak długo uda Ci się zmieścić w 20 minutach. A nawet jeśli przekroczysz ten limit, po pełnej godzinie jeżdżenia płacisz tylko 2 zł. Zabawa zaczyna się w kolejnych godzinach, które są warte 4 zł i wtedy zaczyna się prawdziwy hazard i wyścig z czasem - zdążę dojechać do najbliższej stacji bazowej rowerów, czy nie zdążę?.

Wreszcie, co nas na serio całkiem miło zaskoczyło, te rowery są w naprawdę niezłym stanie. Mają dzwonek, lampkę, i taką półeczkę z przodu, do której za pomocą gumek przymocujesz plecak. Trzeba tylko sprawdzić, czy akurat Twój egzemplarz nie ma flaka, ale zdarza się to rzadko. Przerzutki (3 lub 7) działają sprawnie i nawet siodełko da się wyregulować. Chociaż w moim przypadku to akurat musiał popracować Maciej. Kobiety, co nie mają tyle pary w rękach, mogą mieć mały problem. Podsumowując - aż chce się wsiąść i jechać!

W 12 odcinku Podcastu Ruszaj w Drogę! zabieramy Cię ze sobą na rowerową wycieczkę, na której opowiemy ze szczegółami, jak wyglądało nasze „zaprzyjaźnianie się” z miejskimi rowerami i Wrocławiem. Podzielimy się też bardzo praktycznymi informacjami, jak się zarejestrować, jak wypożyczyć rower, ile to kosztuje i co trzeba zrobić, jeśli rower nie będzie chciał z Tobą pojechać. 

Jesteśmy bardzo ciekawi, jakie Ty masz doświadczenia z miejskimi rowerami? Czy zdarza Ci się z nich korzystać? Czy próbowałeś kiedyś wykorzystać je do turystycznego zwiedzania? Mamy nadzieję, że nasze doświadczenia pomogą Ci zakolegować się z takim pomysłem. Dziś wiemy, że to naprawdę ułatwia zadanie poznania miasta, jeśli chce się dowiedzieć, jakie atrakcje turystyczne warto tu zobaczyć.



Wrocław - Stare Miasto z Rynkiem, ratuszem i wieżą kościoła

W maju tego roku spędziliśmy we Wrocławiu 5 dni i wiemy już, że potrzebujemy co najmniej kolejnych pięciu, aby dobrze poznać wszystkie atrakcje miasta. No dobrze, ale co zobaczyć, dokąd pójść, skąd zacząć, jeśli nie ma się tyle czasu? 

Nasza propozycja jest taka, aby zacząć klasycznie - od Starego Miasta i Rynku z ratuszem, od placu Solnego, od kamienic. Jednym słowem - od centrum. A żeby było jeszcze łatwiej, najlepiej zacząć od wspięcia się na wieżę kościołów, które funkcjonują jako świetne punkty widokowe. Za 10 zł, pokonując nieco ponad 200 lub 300 schodów, mamy gwarantowany widok na całe miasto, na układ ulic, na Odrę z jej odnogami i na wrocławskie wyspy.

Posłuchaj tego odcinka, a dowiesz się, co jeszcze widać z wieży kościoła św. Elżbiety i dlaczego warto wejść na szczyt kościoła św. Marii Magdaleny, gdzie między dwiema wieżami rozwieszony jest tzw. Mostek Pokutnic - podobno najwyżej położony most we Wrocławiu.

Posłuchaj "12. odcinka turystycznego podcastu Ruszaj w Drogę: Zwiedzaj Wrocław rowerem i szukaj z nami krasnoludków".





Poszukajmy wrocławskich krasnali

Wiadomo - Wrocław to nie tylko Stary Rynek i kościoły. Jedną z najbardziej popularnych i znanych atrakcji miasta są... wrocławskie krasnale! Legenda głosi, że w obrębie Starego Rynku mają swoje tajemne wyjście z podziemi i włodarze miasta stracili już kontrolę, ile tych krasnali właściwie kręci się po Wrocławiu. 

Niektórzy twierdzą, że jest ich ponad 300, inni - że już dawno przekroczyły liczbę 500. Tymczasem my mamy informacje z pierwszej ręki, czyli z Krasnalowej Informacji Turystycznej. Nie uwierzysz, jaka jest prawda. Dowiesz się tego, słuchając części podcastu o tym, jak szukaliśmy wrocławskich krasnali, i które z nich udało nam się znaleźć. Ciekawe, czy uda Ci się zgadnąć!

Tak czy inaczej wrocławskich krasnali jest tak dużo, że co chwilę możesz się o nie potknąć - i jest to chyba ich główne zadanie :D Na szczęście w ich odnajdywaniu i informowaniu, czym się zajmują, pomagają aplikacje na smartfona, jednak i one nie mogą już nadążyć nad liczbą tych stworów. Ta, z której ja korzystałam - czyli aplikacja Wrocławskie Krasnale - miała ich chyba najwięcej. Chodziłam więc z włączoną lokalizacją, a aplikacja podpowiadała mi, gdzie jest najbliższy krasnal. Jeśli kliknęłam w niego na smartfonie, dostawałam punkt. I na koniec 5. dnia we Wrocławiu tych krasnali w aplikacji miałam zebranych aż... 91. No, to masz porównanie, ile się trzeba za nimi nabiegać :D 

W ten sposób poznałam krasnala - Gołębnika, który odpoczywał z gołębiem na parapecie, Pomagajka przy Krasnalowej Informacji Turystycznej, Strażnika Miejskiego i Lionka, który - jak sama nazwa wskazuje, jechał na lwie. Bo cała atrakcja tych krasnali polega na tym, że każdy z nich nawiązuje do historii i funkcji miejsca, przy którym jest postawiony. 

I tak na przykład Papa Krasnal, czyli pierwszy krasnal we Wrocławiu, zwany też protokrasnalem, stoi w miejscu, gdzie często odbywały się happeningi Pomarańczowej Alternatywy, czyli ruchu społecznego, który w smutnym okresie PRL walczył z władzą za pomocą śmiechu, humoru i absurdu. Mówi się, że to właśnie od Pomarańczowej Alternatywy wzięła się we Wrocławiu cała idea krasnali. Niedaleko Papy Krasnala stoi z kolei Wrocławianka, czyli krasnalka, która walczy o prawa kobiet, a na ul. Świdnickiej, czyli głównym trakcie prowadzącym na Rynek, jeśli będziesz uważny, znajdziesz krasnale-słupniki (nazwa podpowiada, gdzie ich szukać) oraz Syzyfki, które wykonują beznadziejnie bezcelową pracę...

Ciekawe, ile krasnali uda się Tobie znaleźć, gdy przyjedziesz do Wrocławia i które z nich polubisz najbardziej? 



Będą kolejne niespodzianki!

Ten #12 odcinek podcastu, który pierwszy raz nagrywaliśmy #wDrodze, to nasz eksperyment. Wybacz więc przyspieszony oddech i językowe lapsusy. Mamy jednak nadzieję, że spodoba Ci się taka relacja i będziesz chciał słuchać więcej takich opowieści. 

Naprawdę mamy taką nadzieję, bo szykujemy dla Ciebie jeszcze kilka podobnych niespodzianek. Kolejna ukaże się w Twojej aplikacji do słuchania podcastów już wkrótce. Na tyle szybko, że wysłuchawszy jej, zdążysz jeszcze zaplanować wakacje w miejscu, o którym opowiemy Ci następnym razem!

Napiszę dla Ciebie przewodnik na start po Wrocławiu

Zostawiam Cię więc z Podcastem Ruszaj w Drogę! o zwiedzaniu Wrocławia i galerią zdjęć z naszego zwiedzania miasta. A ja idę układać plan pierwszego przewodnika po Wrocławiu na start. Choć mamy jeszcze całą listę miejsc, które we Wrocławiu chcielibyśmy odwiedzić, to przecież od czegoś trzeba zacząć?

Mam już pomysł, jak Ci o tym opowiedzieć tak, abyś jak najłatwiej ruszył na spacer z naszymi wskazówkami. Daj mi tylko trochę czasu, a dopracuję szczegóły i już niedługo pokażę Ci, dokąd pójść i co zobaczyć, aby zwiedzić Wrocław na start! 

Zatem - bądźmy w kontakcie!


KOLEJNA RELACJA Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 500 artykułów z pomysłami na wycieczki po Polsce. Pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od 10 lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.