» » »

Jak zwiedzać zamki na Mazurach i Warmii? Ruszaj na Szlak Zamków Gotyckich!

Przekonaj się, jak po kilkuset latach od swojego powstania radzą sobie we współczesnym świecie średniowieczne warownie na terenie województwa warmińsko-mazurskiego: w Ostródzie, Nidzicy, Działdowie, Kętrzynie, Rynie, Giżycku, Olsztynie i Lidzbarku Warmińskim. Ruszaj na Szlak Zamków Gotyckich województwa warmińsko-mazurskiego! Z naszego przewodnika po gotyckich zamkach dowiesz się nie tylko czy warto je odwiedzić, ale także kto je budował, czym się różniły i co dziś dzieje się na ich dziedzińcach, salach i krużgankach.

Dziedziniec zamku w Nidzicy

Zamki na Szlaku Zamków Gotyckich możesz zwiedzać dowolnie, bo nie ma jedynego słusznego kierunku ich odwiedzania. Praktycznie na każdym zamku coś się dzieje i można do niego wejść. Odwiedziliśmy muzealne wystawy, nocowaliśmy w zamkowych komnatach, wchodziliśmy na dziedzińce i odkrywaliśmy niedostępne turystycznie strychy i piwnice. To wszystko pokażemy Ci w tym przewodniku.

Twój subiektywny przewodnik wokół Szlaku Zamków Gotyckich

Na podstawie naszej wycieczki opracowaliśmy dla Ciebie plan, który jest gotową do wykorzystania propozycją pokazującą jak efektywnie spędzić czas na Szlaku Zamków Gotyckich w województwie warmińsko-mazurskim. Plan rozszerzyliśmy dodatkowo o miejsca, które co prawda leżą poza szlakiem, ale warto je odwiedzić zwiedzając region. Jak mógłby wyglądać Twój przykładowy wyjazd z gotyckimi warowniami w tle?

TWÓJ PLAN NA 5 UDANYCH DNI ze Szlakiem Zamków Gotyckich w tle

Dzień 1 - Działdowo (Interaktywna Wystawa państwa Zakonu Krzyżackiego w budynku ratuszowym oraz wystawa Muzeum Pogranicza na zamku), Nidzica (zwiedzanie zamku z przewodnikiem i kawa na dziedzińcu zamkowym), Lubawa (ruiny zamku), Kurzętnik (ruiny zamku)
Dzień 2 - Stębark (zwiedzanie z przewodnikiem Muzeum Bitwy pod Grunwaldem), Ostróda (zwiedzanie zamku i spacer nad Jezioro Drwęckie, przerwa na kawę i obiad), Szymbark (ruiny zamku)
Dzień 3 - Olsztyn (zwiedzanie zamku i miasta - m.in. Dom Przedpogrzebowy Bet Tahara, nowe Muzeum Archidiecezjalne, plaża miejska nad jeziorem Ukiel)
Dzień 4 - Lidzbark Warmiński (zwiedzanie zamku, spacer dookoła zamku, przez obszar dawnego Starego Miasta, park nad Łyną, do Oranżerii Kultury), Reszel (zwiedzanie zamku, spacer po mieście)
Dzień 5 - Ryn (sprawdź, czy zamek mogą nadal zwiedzać tylko goście hotelu), Kętrzyn (muzeum na zamku - otwarte od 25 lipca), Bezławki (kościół w miejscu dawnego zamku krzyżackiego, zadzwoń i umów się na zwiedzanie), Szestno (ruiny zamku)


Ponieważ ten wpis to przewodnik, to zapraszam Cię po dawkę ciekawostek, które pomogą Ci lepiej zrozumieć zamki, które będziesz zwiedzał. Czytaj dalej, a dowiesz się, dlaczego ten szlak nazywamy gotyckim, kto budował te zamki i dlaczego nie wszystkie są krzyżackie, czym się między sobą różniły i jak dziś kusi turystów każda z tych dawnych średniowiecznych warowni. Dzięki prawie setce zdjęć przeniesiesz się do tych atrakcji turystycznych i sam ocenisz, która z nich przyciąga Cię najbardziej.

W zaplanowaniu wycieczki po miejscach spoza Szlaku Zamków Gotyckich pomogą Ci nasze internetowe przewodniki po Warmii i Mazurach. Znajdziesz w nich więcej zdjęć i wskazówek:

Sprawdź też nasze filmowe relacje, które kręciliśmy w drodze. Wszystkie znajdziesz na Instagramie @Ruszajwdroge, w archiwum relacji (kliknij kółka pod opisem naszego profilu na Instagramie - na telefonie lub na komputerze):


Oglądaj nasze filmy z Warmii i Mazur na Instagramie Ruszaj w Drogę


Dlaczego ten zamkowy szlak nazywa się "gotycki”?

Jeśli - tak jak my - jesteś typowym turystą, to gotyckie zamki kojarzą Ci się pewnie z wielkimi, ceglanymi budowlami, o grubych murach, zwodzonych mostach nad fosą i oknach zakończonych łukiem.

I masz rację!

Średniowiecze było czasem, gdy ludzie wznosili oczy ku Bogu i składali ręce w modlitwie do niego. I styl gotycki te niebiańskie tęsknoty świetnie odzwierciedlał. Wieże kościołów były bardzo wysokie, a same świątynie olbrzymie i strzeliste, biegnące wprost ku niebu. Gdy oczy patrzyły w górę, na sufitach napotykały fantazyjne sklepienia krzyżowo-żebrowe, gwiaździste, sieciowe i krzyształowe. W wysokich, łukowatych oknach, do środka przez cudownie kolorowe witraże przebijały słoneczne promienie. Oj, było na czym oko zawiesić.

Podobnie i zamki przypominały monumentalne budowle, świetnie obwarowane. Bo średniowiecze, to z jednej strony złożone w bogobojnej modlitwie ręce, a z drugiej rozwój techniki wojskowej służącej do zabijania. Trzeba więc było skutecznie się bronić. Stąd te wszystkie krenelaże, hurdycje, fosy i mosty zwodzone. I to na ten okres przypada budowa zachowanych do dziś zamków, które możesz zwiedzać przemierzając szlak. Stąd właśnie wywodzi się jego nazwa: „Szlak Zamków Gotyckich”.
Gotyk - styl w architekturze, który narodził się i był modny w średniowieczu, a więc mniej więcej od około połowy XIII wieku (czyli akurat w czasie, gdy na tereny dzisiejszych Mazur i Warmii przybyli Krzyżacy) aż do początku XVI w. (czyli mniej więcej do czasu, gdy krzyżackie państwo zakonne stało się państwem świeckim).
Krenelaż (inaczej blanki) – element architektoniczny w postaci zwieńczenia murów obronnych i baszt tzw. zębami, pomiędzy którymi znajduje się wolna przestrzeń, co miało ułatwić obronę w czasie oblężenia. W czasie walk w prześwitach pomiędzy zębami byli rozlokowani łucznicy.
Hurdycja – drewniany ganek w średniowiecznym budownictwie obronnym, znajdujący się w górnej części murów obronnych. Hurdycja wystawała przed lico zewnętrzne muru i dawała osłonę obrońcom. Była zaopatrzona w otwory strzelnicze w czołowej ścianie i otwory w podłodze, przez które można było lać np. gorącą smołę na szturmujących zamek wrogów lub razić ich kamieniami lub innymi pociskami.
Źródło: Wikipedia


Czy wszystkie zamki gotyckie budowali Krzyżacy?

Czasem zamiennie mówi się o zamkach gotyckich i zamkach krzyżackich. Jest w tym trochę racji, bo najwięcej zamków zbudowali właśnie Krzyżacy, ale to nie do końca prawidłowe stwierdzenie.
Wszystkie zamki krzyżackie były zamkami gotyckimi
ALE
Nie wszystkie zamki gotyckie zostały wybudowane przez Krzyżaków.
Zamki na danym terenie budował ten, kto sprawował nad nim władzę i finansował inwestycję. Na terenie dzisiejszych Mazur rządzili Krzyżacy, a na historycznej Warmii - biskupi warmińscy i kapituła warmińska. Ta ostatnia nie tylko wybierała biskupa, ale samodzielnie gospodarzyła na wydzielonych jej z dóbr biskupich terenach.

Jak Krzyżacy tworzyli sieć swoich warowni?

Krzyżacy, którzy w 1226 r. przybyli na zaproszenie księcia mazowieckiego Konrada, aby pomóc mu w walce z wojowniczymi plemionami Prusów, w miarę zdobywania kolejnych pruskich ziem, zakładali tam swoje bazy. Początkowo zajmowali pruskie grodziska, bo były one w strategicznych miejscach np. na wzgórzu. W miarę upływu czasu i napływania środków finansowych, Krzyżacy zaczęli budować własne zamki, zastępując kamienno-ziemne budowle olbrzymimi fortecami z cegły.

I właśnie zastąpienie drewna, kamienia i ziemi cegłą stanowiło nowatorstwo w wykonaniu średniowiecznych architektów. To czyni Szlak Zamków Gotyckich wyjątkowym dziełem sztuki budowniczej. Nowatorskie były projekty zamków, które bardziej pasowały do śródziemnomorskich monarchii - wielkie, obszerne sale, olbrzymie wpuszczające światło okna i przewiewne korytarze. Te pałacowe fortece nie bardzo zdawały egzamin na zimnej północy, dlatego mieszkanie całe życie w zimnych zamkowych murach nie należało do największych radości życia.

Czy Krzyżacy naprawdę budowali swoje zamki?

Stwierdzenie, że to Krzyżacy budowali zamki, jest dużym uproszczeniem. Krzyżacy je projektowali (lub zlecali ich zaprojektowanie) i finansowali ich budowę, ale rąk swych pracą przy cegle nie brudzili. Zajmowali się tym opłacani przez nich budowniczowie. Zaś gdy panowie zakonni podbijali kolejne ziemie i sprawowali władzę nad miejscową ludnością, do pracy tej zaprzęgali mieszkańców podbitych terenów. Nic nowego pod słońcem, że zwycięskie państwo bogaciło się kosztem zwyciężonych. To ta ciemna strona krzyżackiej potęgi i świetności ich średniowiecznych warowni.

W trakcie naszej wycieczki krzyżackimi zamkami, które odwiedziliśmy były: Nidzica, Ostróda, Kętrzyn, Giżycko, Ryn oraz Działdowo. Zarówno na Mazurach jak i na Pomorzu tych zamków jest, lub było, znacznie więcej. Nie wszystkie jednak miały tyle szczęścia w historii, co te wymienione. Zwiedzimy je dokładnie w dalszej części przewodnika.

Kto panował na Warmii?

Tylko część terenów dzisiejszego województwa warmińsko-mazurskiego podlegała władzy zakonu krzyżackiego. W uproszczeniu można powiedzieć, że były to Mazury, choć pewnie historycy sprecyzowaliby ten skrót myślowy. Na Warmii samodzielną i niezależną od zakonu krzyżackiego władzę sprawowali biskupi i kapituła warmińska. I choć to zakon zapewniał biskupom ochronę wojskową, jako instytucja biskupstwo formalnie było od Krzyżaków niezależne - i religijnie, i gospodarczo.

Warmia, rządzona przez biskupów, była odrębną historyczną krainą.

Ja lubię mówić o niej, że była odrębnym państwem, a biskupów nazywam książętami warmińskimi. Bo takie były wtedy realia. Mieli oni taką swobodę, że praktycznie samodzielnie zarządzali Warmią, która miała zresztą swoje ustalone granice, wtłoczone w granice państwa krzyżackiego (takie państwo w państwie, jak w rosyjskiej matrioszce). Dopiero po II pokoju toruńskim w 1466 r. weszła, jako Prusy Królewskie, w skład państwa polskiego. Ale i wtedy biskupi zachowywali pewną odrębność od króla, nie mówiąc już o wygodnym życiu, które wiedli jako książęta. I tak było do pierwszego rozbioru Polski w 1772 r., kiedy terytorium Warmii zniknęło na dobre z mapy świata. Dziś pamiętamy je tylko z nazwy i historycznych granic wpisywanych niekiedy na turystyczną mapę.


Jak zwiedzać biskupi zamek w Lidzbarku Warmińskim?

Jednym z najbardziej znanych i zachowanych w całości do dziś zamków biskupich na Warmii jest zamek w Lidzbarku Warmińskim. To dobry przykład, żeby zrozumieć, że nie wszystkie zamki na szlaku finansowali i budowali Krzyżacy. Ten w Lidzbarku Warmińskim powstał dzięki monetom z biskupiego skarbca.

Ten zamek jest niesamowity. Ma oryginalne, dwukondygnacyjne krużganki. Jest to zabytek najwyższej klasy. W 2018 roku został wpisany na listę Pomników Historii. Gdy przekroczysz bramę tego zamku, znajdziesz się na kwadratowym dziedzińcu, otoczonym wspomnianymi krużgankami. A na nich - prawdziwy skarb zamku - średniowieczne polichromie, a więc kolorowe malowidła ze scenami z Biblii. To także cecha gotyku. Ponieważ są już bardzo stare, to nawet po ich odsłonięciu możesz mieć problem z rozpoznaniem, jaką przedstawiają scenę. Dlatego pod każdym z nich stanęła tabliczka z opisem i obrazem.

Na zamku w Lidzbarku Warmińskim działa oddział Muzeum Warmii i Mazur. Przejdziesz tu przez kolejne sale, podziwiając ich sklepienia, a przy okazji zwiedzisz wystawy. Zobaczysz średniowieczne rzeźby, naczynia z cyny i miedzi, a w przyziemiu - zbroje i broń. Część wystaw jest multimedialna, choć w trakcie pandemii koronawirusa ta część jest zamknięta. Część przedstawia sztukę - na samej górze odnajdziesz wystawy obrazów, a także fotografie dawnego Lidzbarka Warmińskiego. A część dopiero zostanie stworzona w piwnicach, które ostatnio przeszły generalny remont. Niektóre z tych wystaw to wystawy czasowe, dlatego warto wracać tu co jakiś czas. Zwiedzać możesz samodzielnie, lub - za dodatkową opłatą - z przewodnikiem.

Do zamku przechodzi się przez most wprost z dziedzińca, który kiedyś był przedzamczem z budynkami gospodarczymi oraz z pałacem biskupa. Skąd wziął się taki pałac w pobliżu zamku? W późniejszych latach biskupi budowali sobie pałace obok zamku, bo w dużych pomieszczeniach z cegły było im zwyczajnie zimno i niewygodnie. Dziś w budynkach wokół dziedzińca odpoczywają goście Hotelu Krasicki. Nazwa hotelu nawiązuje do ostatniego przed rozbiorami polskiego biskupa warmińskiego - Ignacego Krasickiego. Jeśli zdecydujesz się na nocleg, w pomieszczeniach hotelu znajdziesz historyczne nawiązania do Krasickiego oraz do Mikołaja Kopernika, który przebywał na lidzbarskim zamku u swojego wuja, biskupa Łukasza Watzenrode. Za te historyczne elementy hotel był wielokrotnie nagradzany w konkursach architektonicznych.



Krzyżacy, biskup i kapituła - jak połączyć te kropki?

Odkąd pamiętam zawsze miałam problem z rozróżnieniem zamków krzyżackich, biskupich i kapitulnych. Nie znałam historii, która jest kluczem do zrozumienia, gdzie znajdowały się jakie zamki. Do dziś tej historii cały czas się uczę.

Pomogła mi ją poznać między innymi pewna mapa, którą zobaczyłam na zamku w Lidzbarku Warmińskim. Pokazywała wypełniony żółtym kolorem teren Warmii, która należała do biskupa (nazywało się to wtedy dominium biskupie, czyli majątek biskupi w obrębie państwa krzyżackiego), ale w trzech miejscach zieloną linią zaznaczone na niej były trzy obszary. Okazało się, że ze swojej działki biskup wydzielił trzy terytoria, które nazywały się wtedy komornictwami, i przekazał je kapitule warmińskiej. Kapituła warmińska miała więc państwo, w państwie (biskupa), w państwie (Krzyżaków). Teraz już wiesz, dlaczego tak trudno to zrozumieć :D

Kapituła warmińska składała się z 16 kanoników i jednym z jej istotnych zadań był wybór spośród siebie biskupa. Poza tym była raczej od tego biskupa niezależna, a ponieważ posiadała ziemię, to - podobnie jak biskup na swoim boisku - pobierała z tej ziemi podatki i plony, administrowała terenem oraz sprawowała sądy. Jej siedzibą stał się Frombork, a centralnym miejscem funkcjonowania - fromborska katedra na Wzgórzu Katedralnym. Ponieważ jednak kapituła miała swoje włości w okolicach Olsztyna i Pieniężna, tam zbudowała swoje zamki, skąd mogła administrować danym komornictwem.

Gdzie stoi jedyny ocalały zamek kapituły warmińskiej?

We Fromborku nie ma zamku, tylko obronne Wzgórze Zamkowe z górującą katedrą, a zamek w Pieniężnie dziś jest ruiną. Dlatego jedyne miejsce, gdzie zobaczysz zamek tzw. kapitulny, to Olsztyn.

Zamek w Olsztynie nie dość, że świetnie zachowany, jest bardzo ważny jeszcze z jednego powodu. Jednym z kanoników kapituły warmińskiej był Mikołaj Kopernik. I właśnie tu, na zamku w Olsztynie, jako jego administrator, spędził ładnych kilka lat. Pozostawił po sobie dwa niezatarte wspomnienia - historię obrony zamku przed Krzyżakami w wojnie z lat 1519-1521, kiedy okazał się niesamowicie zdolnym taktykiem, oraz unikatową na skalę świata tablicę astronomiczną.

Tablica astronomiczna Mikołaja Kopernika - wyrysowana na krużgankach zamku tablica to jedyny zachowany przyrząd astronomiczny wykonany własnoręcznie przez Mikołaja Kopernika. Posłużyła mu nie tylko do badań nad wytyczeniem linii równonocy, ale też była elementem jego systemu heliocentrycznego, który opisał w rewolucyjnym dziele „O obrotach”. To w tej książce udowodnił (bo sama teoria w jego czasach była już znana), że to Ziemia krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie.


Co jeszcze zobaczyć na zamku w Olsztynie?

Po Koperniku zostało na zamku w Olsztynie kilka pamiątek, m.in. rękopisów, ale są one schowane w bibliotece muzeum oraz archiwum archidiecezji. Natomiast na wystawie w sali, gdzie mieszkał Kopernik, zobaczysz kopie tych dokumentów, biurko podobne do tego, przy którym pracował astronom oraz poznasz trochę ciekawostek na temat życia Mikołaja. (część multimedialna wystawy jest wyłączona w trakcie pandemii koronawirusa).

Na zamku w Olsztynie zobaczysz jeszcze czasowe wystawy: rzeźb pochodzących z warmińskich kapliczek oraz pamiątek przypominających czasy I wojny światowej. Efektem tej wojny był plebiscyt w 1920 roku, w którym mieszkańcy dawnych Prus Wschodnich (a więc m.in. Warmii i Mazur) głosowali, czy chcą pozostać w granicach swojej ojczyzny (Prusy Wschodnie), czy należeć do Polski. To w tym plebiscycie Mazurzy, będący wówczas formalnie obywatelami państwa niemieckiego, opowiedzieli się za Prusami Wschodnimi, które były w tym czasie niemiecką prowincją. Dlatego przed wybuchem II wojny światowej ziemie dzisiejszej Warmii i Mazur były niemieckie, a nie polskie. Tereny te przyłączono do Polski dopiero w 1945 roku (z wyjątkiem Działdowa, które przyznano Polsce już po I wojnie światowej oraz z wyjątkiem kilku wiosek, które w wyniku plebiscytu przyłączono do Polski). To jest szalenie ciekawa, choć wciąż jeszcze mało znana historia.



Czy wszystkie zamki na Szlaku Zamków Gotyckich były tak samo ważne?

Zamki w Nidzicy, Ostródzie, Działdowie, Giżycku, Kętrzynie i Rynie to zamki krzyżackie. Ale i one różniły się między sobą. Zakon krzyżacki stworzył na terenie dzisiejszych Mazur swoje państwo. Było to dziwne państwo - teokratyczne, gdzie władza i religia były synonimami. Na czele tego państwa, niczym król, stał wielki mistrz krzyżacki. Jego organem doradczym była kapituła generalna, która tego mistrza wybierała. A poza tym państwo to było zorganizowane podobnie jak wiele innych państw. 

Krzyżacy podzielili terytorium państwa na komturie, które najłatwiej porównać do dzisiejszego powiatu. Tak jak w powiecie działa dziś starostwo powiatowe ze starostą na czele, tak u Krzyżaków w komturii działały konwenty z komturem na czele (nie pytaj, dlaczego u nich wszystko było na „k” ;). A więc na swoim terenie taki komtur był najważniejszy.

Komtur miał dużo zadań - bo i ściągał podatki, i administrował majątkiem, i sądził, i dowodził wojskiem w razie potrzeby. Jasne, że nie byłby w stanie robić tego wszystkiego samodzielnie. Dlatego do pomocy miał swoich pełnomocników, którzy byli urzędnikami i którzy administrowali mniejszymi jednostkami administracyjnymi - prokuratoriami, wójtostwami oraz komornictwami. Stąd oprócz ważniejszych zamków komturskich w państwie krzyżackim było wiele zamków niższej rangi, powiedzielibyśmy - urzędniczych. Mogły być one mniejsze (na przykład miały zabudowane 2 skrzydła zamiast 4) albo skromniejsze. Ale za to gdy zamek awansował z zamku prokuratorskiego albo wójtowskiego na komturski, to jego ranga już rosła. Jakie więc zamki zwiedzisz dziś na Szlaku Zamków Gotyckich?

Jak dziś działa zamek w Rynie?

Takim ważnym zamkiem był zamek w Rynie, gdzie od początku urzędował komtur - a więc niejako przedstawiciel wielkiego mistrza w terenie. I to widać w rozmiarach warowni. Zamek dominuje nad 3-tysięcznym miasteczkiem tak, że widać go już z daleka. Dziś wygląda cudownie - odremontowany, można powiedzieć - wypicowany. Stało się tak dzięki prywatnym inwestorom, którzy założyli tu „Hotel Zamek Ryn”. Podoba mi się to, że mimo iż to hotel, to co do zasady można go zwiedzać z przewodnikiem - ta możliwość została jedynie zawieszona aktualnie na czas trwania pandemii koronawirusa (w tym trudnym czasie zwiedzanie organizowane jest wyłącznie dla gości hotelu).

Zamek ten, jak każda rezydencja, był wielokrotnie przebudowywany według potrzeb swego aktualnego właściciela. Dlatego też w zamku w Rynie, na jego ścianach, widać ślady - jakby blizny - po poprzednich adaptacjach. Nasza przewodniczka, pani Wiesława, opowiadała nam, jak ten zamek wyglądał gdy pracowała tu w jednej z publicznych instytucji. Zresztą wiele powiedziały nam też zdjęcia z tamtego okresu. Nie mogliśmy rozpoznać tego miejsca, tak bardzo się zmieniło. Wyremontowanie zamku nie tylko przyniosło nowe miejsca noclegowe dla ryńskich gości, ale także miejsce, z którego korzystać mogą także mieszkańcy - w trakcie koncertów, wydarzeń kulturalnych czy biesiad rycerskich.

Gdy będzie już można bez przeszkód zwiedzać zamek, przewodnik pokaże Ci jego najciekawsze zakamarki, opowie historię mieszkańców, a także zaprowadzi na wystawę zbroi oraz narzędzi tortur. A po zwiedzaniu możesz usiąść na kawę w hotelowej restauracji albo pójść na spacer na nową promenadę nad Jeziorem Ryńskim. Albo pójść na drugą stronę nad jezioro Ołów i odpocząć na plaży miejskiej. Dosłownie odpocząć, bo jezioro Ołów jest objęte strefą ciszy.


 Co zobaczyć na zamku w Nidzicy?

Zamki w Nidzicy i Ostródzie są przykładami zamków, które awansowały w zakonnej hierarchii na siedziby komturskie. Zamek w Nidzicy początkowo był zamkiem prokuratorskim, a zamek w Ostródzie - wójtowskim. Oba mają niemal kwadratowe dziedzińce, kiedyś otoczone krużgankami, i w obu dzisiaj działają instytucje kultury.

Zamkiem w Nidzicy opiekuje się Nidzicki Ośrodek Kultury, który organizuje tu wydarzenia teatralne, muzyczne i plastyczne. W jednym ze skrzydeł swoje miejsce znalazła miejska biblioteka. Każdy może tu wejść na dziedziniec. Za drobną opłatą zobaczysz cztery sale ze skromną wystawą uzbrojenia z czasów krzyżackich, narzędzi tortur, sprzętów używanych w mazurskim gospodarstwie oraz makietą Nidzicy i zamku. Dzięki makiecie wyobrazisz sobie, jak miasto wyglądało u początku swego założenia. W zamkowych murach działa też restauracja, gdzie zatrzymasz się na kawę, a może nawet spróbujesz chleba własnego wypieku? Na zamku można też zanocować.

Nas po zamku oprowadzał Paweł Bukowski, który słowo "pasjonat" ma wypisane na twarzy :) Na powitanie przebrał się w strój z epoki i poprowadził nas zamkowymi korytarzami także w miejsca turystycznie niedostępne, lub jeszcze niedostępne. Dzięki Pawłowi, mimo remontu, mogliśmy zajrzeć do sali na piętrze, do dawnej kaplicy oraz na wewnętrzne krużganki na samym szczycie, skąd widać całą Nidzicę. Obiecał, że gdy skończy się remont, turyści będą tu mieli więcej atrakcji, zwłaszcza gdy na zamku ruszą koncerty i kulturalne wydarzenia.


Jak spędzić czas na zamku w Ostródzie?

Muzeum na zamku w Ostródzie jest nieco większe i zobaczysz tu więcej eksponatów, przede wszystkim uzbrojenia i militariów, za którymi - mówiąc szczerze - ja nie przepadam. Dużo bardziej spodobała mi się odnaleziona na wykopaliskach biżuteria oraz skarb monet znalezionych przez jednego z mieszkańców. W Muzeum na zamku jest też kilka ciekawostek przypominających pobyt w mieście Napoleona. Druga część wystawy prezentuje pamiątki po dawnych mieszkańcach miasta. 

Warto posiedzieć tu chwilę na dziedzińcu i poczuć klimat starej, średniowiecznej warowni. Od celów obronnych do celów kulturalnych przeszła długą drogę. Dziś zamiast rycerzy, pracują tu bibliotekarze i animatorzy kulturalnego życia Ostródy.

Po zwiedzaniu zamku polecam Ci choćby krótki spacer po Ostródzie, zwłaszcza z przewodnikiem ze Stowarzyszenia Przewodników Zachodniomazurskich, takim jak pani Alicja Czerniawska. Pani Alicja zabrała nas do centrum, gdzie stoi prywatny budynek przypominający przedwojenny ratusz miejski, na wieżę kościoła ewangelicko-metodystycznego oraz na promenadę Jeziora Drwęckiego.



Co dzieje się na zamku w Kętrzynie?

Można powiedzieć, że zamki w Działdowie i Kętrzynie pozostały niższe rangą, bo były to zamki prokuratorskie. Przy czym prokurator nie był wówczas tak jak dziś oskarżycielem publicznym przed sądem, ale urzędnikiem, który zarządzał mniejszą od komturii jednostką administracyjną - prokuratorią. Także i te zamki, choć skromniejsze, budzą respekt, gdy przekroczy się ich bramę.

Zamek w Kętrzynie aktualnie korzysta z programów dofinansowania i gdy do niego dotarliśmy, kończył się właśnie jeden z remontów, który pozwoli na lepsze zaprezentowanie turystom wystaw muzeum oraz umożliwi to, bez czego nie uda się żadne zwiedzanie - będzie się można napić kawy! Lecz już teraz, gdy w drodze wyjątku uchylono nam rąbka tajemnicy i pokazano dziedziniec, kręciliśmy głowami z niedowierzaniem, jak ładnie można dziś oczyścić i odnowić zamek. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, aby zechcieć tu ponownie przyjechać.

A na czas remontu polecam Ci spacer po Kętrzynie, po którym oprowadziła nas nasza zaprzyjaźniona przewodniczka - Jadwiga Korowaj. Dzięki niej zobaczyliśmy obronny kościół św. Jerzego, gdzie wspięliśmy się na wieżę z widokiem na miasto, przeszliśmy się ulicami Kętrzyna, natknęliśmy się na ławeczkę i pomnik Wojciecha Kętrzyńskiego, na którego cześć nazwano miasto.



Dlaczego warto zobaczyć zamek i Muzeum Pogranicza w Działdowie?

Działdowo jest jednym z najbardziej na południowy-zachód wysuniętych miejscowości województwa warmińsko-mazurskiego. W zasadzie to geograficznie nie należy już do Mazur. W Działdowie państwo krzyżackie graniczyło z Polską, a potem tutaj kończyły się dawne Prusy Wschodnie. Tu kończyły się Niemcy, a zaczynała Polska. A samo Działdowo po I wojnie światowej nie stało przed dylematem plebiscytu, mającego zdecydować, do którego kraju ma należeć, bo od samego początku zostało przyznane Polsce. 
Działdowo polecam Ci zwiedzić nie tylko z powodu zamku, choć zdecydowanie jest on dominującym zabytkiem w krajobrazie miasta. W trakcie naszej wycieczki okazało się, że Działdowo jest jedynym miejscem, gdzie w sposób bardzo przystępny, samodzielnie i kompleksowo poznasz historię zakonu krzyżackiego. To dzięki niej lepiej zrozumiesz region oraz Szlak Zamków Gotyckich, którym właśnie podążasz.

W Działdowie działa Muzeum Pogranicza. W budynku ratuszowym w centrum miasta odnajdziesz niesamowitą „Interaktywną wystawę państwa Zakonu Krzyżackiego”. Na multimedialnej wystawie pełno jest ekranów - klikając w nie zobaczysz mapy, ryciny, obrazki i zdjęcia, które pomogą Ci zrozumieć życie zakonników krzyżackich i ich rolę w historii tej krainy. W jednej z sal cała podłoga wyłożona jest mapą, pokazującą jak daleko sięgały wpływy krzyżackie. Są też ekrany rzeczywistości rozszerzonej, które pokażą Ci wojenne maszyny oblężnicze i broń, a także wielki stół-ekran, na którym wyświetla się film, dzięki któremu zrozumiesz, co działo się na polach Grunwaldu w pamiętnym 1410 roku. Wszystko w pigułce. Nareszcie!

Uzupełnieniem tej wystawy jest wystawa na zamku - również częściowo multimedialna. Tam poznasz historię Działdowa i w przekroju zobaczysz makietę krzyżackiego zamku. W części podziemnej wystawy dowiesz się więcej o czasach pierwszej wojny światowej oraz o mazurskich działaczach. Po wyjściu z muzeum warto przejść dziedziniec i wspiąć się na krużganki. Widać z nich co dzieje się za murami i jak z tej perspektywy wygląda miasto.

Warto odwiedzić także inne zamki gotyckie

W Giżycku odnajdziesz fragment zamku, którego jedyne zachowane skrzydło włączono do nowej zabudowy hotelu. Możesz w nim dziś zanocować lub zjeść obiad albo napić się kawy. Oryginalnej części możesz w ogóle nie rozpoznać, bo po wielu przebudowach to skrzydło przypominało raczej fragment renesansowego pałacu niż krzyżacki zamek. Zamek, w którym na co dzień rezydował krzyżacki prokurator, ulegał wielokrotnym zniszczeniom i przebudowom. Jego dzisiejszy stan i przeznaczenie to zasługa odbudowy z lat 2009-2011.

Gdy spojrzysz na mapę, przekonasz się, jak bardzo rozrzucone są po niej zamki gotyckie. Wynikało to z potrzeb obronnych i administracyjnych ich fundatorów. Te, które odwiedziliśmy są skupione w Stowarzyszeniu gmin „Polskie zamki gotyckie”.

W regionie północnej Polski - zarówno w województwie warmińsko-mazurskim jak i w województwie pomorskim, warto także odwiedzić pozostałe leżące na szlaku zamki gotyckie, m.in. zamki w Bytowie, Lęborku, Człuchowie, Malborku, Kwidzynie, Gniewie, Nowem czy Sztumie. Zamki w Malborku, Kwidzynie i Sztumie są oddziałami Muzeum Zamkowego w Malborku, dzięki czemu kupując jeden bilet łączony, masz 14 dni na odwiedzenie ich wszystkich.

Zamki na Szlaku Zamków Gotyckich są wspaniałym przykładem na to, jak można dziś wykorzystać średniowieczne twierdze. Praktycznie każdy z nich w ostatnim czasie przeszedł remont lub skorzystał z dofinansowania. Działają w nich muzea, biblioteki, ośrodki kultury albo hotele i restauracje. Te zamki piszą współcześnie swoją historię i są ważnym punktem turystycznych wycieczek oraz miejscowych wydarzeń.

Nie wszystkie warownie miały tyle szczęścia. W regionie wciąż odnajdziesz ruiny zamków. My odkryliśmy takie miejsca w Pieniężnie, Szestnie, Kurzętniku, Szymbarku. Przykłady można mnożyć. 


Szlaki Kulturowe Warmii i Mazur - jest z czego wybierać!

Szlak Zamków Gotyckich jest takim szlakiem, który możesz zwiedzać dowolnie wiele razy. My z odwiedzonych miejsc ułożyliśmy dla Ciebie propozycję, ale oczywiście modyfikuj ją pod swoje potrzeby! Gdy będziesz odwiedzał zamki z naszym przewodnikiem, zachęcam Cię do wyjrzenia poza ich mury i odwiedzenia także miast. Spróbuj odnaleźć w nich dawne starówki, poszukaj ciekawych kamienic i zapoluj na tradycyjne lody. A może odnajdziesz w nich jeszcze inne atrakcje, którymi podzielisz się ze znajomymi? Mam nadzieję, że spodoba Ci się takie zwiedzanie i będziesz chciał częściej wracać na Szlak Zamków Gotyckich.

A jeśli poczujesz zew odkrywcy i będziesz chciał poznać województwo warmińsko-mazurskie także od innej strony, w informacji turystycznej (na przykład w Olsztynie albo Lidzbarku Warmińskim) zapytaj o inne Szlaki Kulturowe Warmii i Mazur. Jest z czego wybierać! Polecamy Ci zwłaszcza Szlak Kopernikowski, który już wkrótce opiszemy na blogu. Do wyboru masz też Szlak Immanuela Kanta oraz Szlak I Wojny Światowej. Dla miłośników jezior najważniejszy będzie Szlak Wielkich Jezior Mazurskich, lecz jak widzisz, możliwości zwiedzania Warmii i Mazur jest o wiele więcej.

Ten przewodnik powstał dzięki partnerskiej współpracy

Ten przewodnik powstał po kilkudniowej wizycie na Warmii i Mazurach, gdzie pojechaliśmy na zaproszenie Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (WMROT), która była organizatorem naszej wycieczki. Plan zwiedzania obejmował średniowieczne zamki, które były głównym bohaterem naszej wyprawy. Ale w miarę możliwości staraliśmy się też odwiedzić związane z fortecami miasta, żeby ustalić, co jeszcze warto tam zobaczyć.

Więcej zdjęć z ciekawych miejsc ze szlaku znajdziesz na naszym Facebooku oraz Instagramie:
Filmowe relacje z drogi z Instagram Stories:


Zrealizowanie tego przewodnika na zlecenie W-MROT jest działaniem projektu nr PR/1/008/2018 ‘Tourism beyond the boundaries – tourism routes of the cross-border regions of Russia and North-East Poland’ Turystyka bez granic – szlakami turystycznymi na obszarach transgranicznych Rosji i północno-wschodniej Polski, realizowanego z Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Rosja 2014-2020, dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej.
Niniejszy przewodnik został opracowany przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska-Rosja 2014-2020. Wyłączną odpowiedzialność za treść niniejszego dokumentu ponosi Warmińsko-Mazurska Regionalna Organizacja Turystyczna i w żadnym wypadku nie może on być uważany za odzwierciedlający oficjalne stanowisko Unii Europejskiej, Instytucji Zarządzającej lub Wspólnego Sekretariatu Technicznego PWT Polska-Rosja 2014 - 2020.

KOLEJNA RELACJA Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 500 artykułów z pomysłami na wycieczki po Polsce. Pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od 10 lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.