Kocham takie weekendy na Mazurach! Jak przez 4 dni odkryłam Pojezierze Ełckie?

Co można robić na Mazurach, gdy trafi się do bajki jaką jest Pojezierze Ełckie? Sprawdziliśmy to osobiście i mamy gotową odpowiedź! Z naszej podróży na wschodnie Mazury ułożyliśmy aż 4 propozycje gotowych wycieczek, które można zrobić o każdej porze roku, nawet gdy - tak jak my - zwiedzasz Mazury w październiku. Przemierzając te trasy poznasz atrakcje Pojezierza Ełckiego i spędzisz fantastyczny weekend na Mazurach - tym razem w Ełku i okolicach.

Góra Piaskowa Stare Juchy - Pojezierze Ełckie

Pojezierze Ełckie na Mazurach świetnie nadaje się na filmową scenerię. Dookoła, jak okiem sięgnąć, piękna przyroda, czyste jeziora, obłędne zachody słońca. Kiedy spojrzysz na mapę, w zachwyt wprawi Cię liczba jezior, nad którymi odpoczniesz. Aż 86 na 88 z nich to strefy ciszy, co oznacza, że ich spokoju nie zmąci ryk silnika motorówki. Każdy, kto naprawdę szuka odpoczynku, poczuje się tu jak w raju. My go tam odnaleźliśmy i polecamy ten region każdemu, kto szuka cichych miejsc na Mazurach.

Pojezierze Ełckie na Mazurach – miłość od pierwszego wejrzenia

Gdy Starostwo Powiatowe w Ełku zaprosiło nas do współpracy, abyśmy wspólnie odkryli dla turystów atrakcje Pojezierza Ełckiego i ułożyli propozycje gotowych wycieczek, poczuliśmy się zaintrygowani. Dotąd Mazury znaliśmy tylko z Krainy Wielkich Jezior Mazurskich, ale w powiecie ełckim jeszcze nie byliśmy.

Czas był idealny, bo akurat planowaliśmy odpocząć po wydaniu naszej ostatniej książki o Mazurach i mieliśmy nadzieję, że w plenerze przewietrzymy głowy. Okazało się, że my i Pojezierze Ełckie nadajemy na tych samych falach.

4 plany wycieczek na 4 dni na Pojezierzu Ełckim na Mazurach

Zapraszam Cię dziś do skorzystania z efektów naszej pracy i naszego zachwytu. Łap 4 gotowe propozycje wycieczek po wschodnich Mazurach, które idealnie nadają się na długi weekend. Przeglądaj dziesiątki zdjęć i inspiruj się dodatkowymi atrakcjami, które jeszcze warto zobaczyć w Ełku i okolicach.

A potem przygotuj rower lub kijki do nordic walking, spakuj walizkę i jedź na Mazury. Niezależnie od pogody, ta kraina Cię zaczaruje. Przekonasz się, że jest baśniowa :D

Oto propozycje wycieczek, które dla Ciebie wybraliśmy:

1. Wycieczka rowerowa „Jezioro Ełckie i okolice”

Ełckie Centrum Kultury – Promenada nad Jeziorem Ełckim – Barany – Maleczewo – Szarejki - Szarek - Wzgórze Bunelka – Chruściele - ścieżka spacerowa nad Jeziorem Ełckim – ul. 11 listopada – Promenada nad Jeziorem Ełckim – Zamek – Ełckie Centrum Kultury


2. Wycieczka rowerowa „Wokół Jeziora Białego”

Plaża Skrzypki z wieżą widokową – dookoła Jeziora Białego przez Romoty – Jędrzejki – Lisewo – drogą nad jez. Przepiórka przez Skrzypki – Plaża Skrzypki


3. Wycieczka rowerowa / nordic-walking „Prostki i okolice”

Plaża gminna w Prostkach – most przez rzekę Ełk - słup graniczny w Boguszach – fragmenty trasy MTB „Prostki” - Ostrykół – leśna droga na Prostki – promenada nad rzeką Ełk – Plaża gminna w Prostkach


4. Wycieczka piesza „Zwiedzamy Stare Juchy”

Stare Juchy – Park Owadów Chronionych nad Młyńską Strugą - dworzec kolejowy i parowóz OL49 – ul. Długa - Piaskowa Góra – stary cmentarz rodziny Gruber – głaz ofiarny Jaćwingów – kościół pw. Trójcy Przenajświętszej – promenada nad Młyńską Strugą – plaża gminna – Mazurska Izba Pamięci przy parafii Ewangelicko-Metodystycznej – wieża widokowa przy ul. Mazurskiej

Na końcu tego przewodnika polecę Ci jeszcze jedną ciekawą atrakcję, którą warto odwiedzić w Ełku. Podzielę się też z Tobą praktycznymi wskazówkami, które pomogą Ci w zaplanowaniu wycieczek na Mazury jesienią.

Jak układaliśmy dla Ciebie te wycieczki? Sprawdź relację zza kulis. Znajdziesz ją w Archiwum Relacji na Instagramie Ruszaj w Drogę!:

Co warto zobaczyć w weekend na Pojezierzu Ełckim? Gdzie warto pojechać?

Sprawdź nasze propozycje i wybierz te, które najbardziej do Ciebie pasują. Dostosuj je do poziomu energii, którą masz na zwiedzanie danego dnia. Z tymi gotowymi planami wycieczek przekonasz się, że wschodnie Mazury są idealne do aktywnego wypoczynku. Jednocześnie kryją w sobie historie, o których wielu wciąż jeszcze nie słyszało.


Wycieczka nr 1: Ełk i okolice, czyli rowerem wokół Jeziora Ełckiego

Gdybym mieszkała w Ełku, co najmniej raz w tygodniu brałabym rower i jechała promenadą wzdłuż Jeziora Ełckiego. Wygodna, wydzielona ścieżka rowerowa zachęca do tego, żeby często z niej korzystać. Podobno latem promenada jest bardzo popularna, ale jesienią… Gdy tu byliśmy, czuliśmy się tak, jakby ktoś przygotował ją specjalnie dla nas.

Dwa rowerowe szlaki wokół Jeziora Ełckiego

  • Szlak Pomarańczowy „Wokół Jeziora Ełckiego” – krótsza, 20 kilometrowa, wg mapy na 2-3 godziny, rozpoczynająca się przy Centrum Edukacji Ekologicznej i prowadząca przez wsie Barany i Chruściele PDF z mapą trasy];
  • Szlak Niebieski „Przez Mąki, Mącze i Maleczewo” – dłuższa, 30 kilometrowa, wg mapy na 3-4 godziny, wyznaczona m.in. przez wsie Chruściele, Szarek, Mącze, Szarejki czy Nową Wieś Ełcką.

My zmiksowaliśmy obie trasy, wybierając z nich najciekawsze punkty. Zależało nam m.in. na tym, żeby wejść na Wzgórze Bunelka. Wycieczka była wspaniała! Poruszaliśmy się na przemian promenadą nad Jeziorem Ełckim, ścieżkami rowerowymi, asfaltem, drogami gruntowym i leśnymi ścieżkami. Jechało się bardzo wygodnie. Mijaliśmy plażę miejską, wieżę widokową na Ełk i jezioro oraz wystawę… kamyków z różnych zakątków świata.

Na całej trasie tylko sporadycznie minął nas jakiś samochód. My z kolei mijaliśmy zabudowania ełckich wsi, z unikatowymi budynkami gospodarczymi z kamienia i czerwonej cegły, tablice informacyjne, dzieła sztuki na ścianie bloku i leśne dukty.



Chwila przerwy na Wzgórzu Bunelka

Po drodze wspięliśmy się z rowerami na Wzgórze Bunelka, gdzie pochowano żołnierzy niemieckich i rosyjskich, którzy zginęli na Mazurach walcząc na froncie wschodnim I wojny światowej. Ze wzgórza, zza rosnących coraz wyżej drzew, próbowaliśmy dojrzeć krajobraz Pojezierza Ełckiego. Gdy drzewa były mniejsze, musiał tu być świetny widok na całą okolicę. Teraz trzeba skierować wzrok nieco dalej, na lasy i doliny ciągnące się na linii horyzontu i dalej, na całe Mazury.



Zwiedzaj Mazury rowerem

Ta trasa zajęła nam ponad 5 godzin, choć planowo mieliśmy ją zrobić w maksymalnie 3. Ale tak to już jest, gdy podróżujesz nie po to aby dotrzeć z punktu A do punktu B, ale po to, aby co chwilę zatrzymać się na zdjęcia, nagrać film na Stories, zrobić sobie piknik i skosztować dzikich jabłek rosnących przy drodze.

Zadowoleni i z czerwonymi policzkami wróciliśmy do Ełku, z mocnym postanowieniem, aby przy kolejnej wizycie przetestować jeszcze trasę niebieską.




Wycieczka nr 2: Mazury rowerem - trasa wokół Jeziora Białego i nad jez. Przepiórka

Ta trasa nas zauroczyła. Prosta, wygodna i widokowa. Po prostu trzeba wsiąść na rower i ją zrobić! Auto zostawiliśmy na parkingu przy Plaży Skrzypki, zdjęliśmy rowery z bagażnika auta i ruszyliśmy w drogę. Objechaliśmy rowerem Jezioro Białe w gminie Kalinowo i przez Jędrzejki i Lisewo ruszyliśmy w drogę nad jez. Przepiórka.

Plaża Skrzypki wprost zachęca do wypoczynku. Przed wyjazdem zjedliśmy tu lunch w wygodnej wiacie z widokiem na Jezioro Białe. Natomiast gdy tu wróciliśmy na zachód słońca, weszliśmy na wieżę widokową. Zdążyliśmy akurat na niesamowity, barwny, przyrodniczy spektakl.



Klimat Pojezierza Ełckiego - jedziemy nad jezioro Przepiórka

Trasa wokół Jeziora Białego jest na tyle prosta i przyjemna, że można ją zrobić rowerem lub z kijkami do nordic walking. My wybraliśmy rower i z przystankami na zdjęcia zajęła nam ona nieco ponad godzinę. W Jędrzejkach, na wysokości plaży, na której w zdjęciowej sesji pomagali nam koci mieszkańcy, skierowaliśmy się gruntową drogą na Lisewo, a stamtąd, wzdłuż jeziora Przepiórka dalej na Skrzypki.



Odkryliśmy cudowne, ciche miejsca na Mazurach

Przez większą część trasy widzieliśmy jeziora, wzdłuż których jechaliśmy: Białe, Stackie, Rajgrodzkie, Przepiórka. W mijanym krajobrazie zafascynowały mnie bezkresne przestrzenie, które można przemierzać własnym tempem. Były momenty, gdy w promieniu wzroku nie było widać nawet śladu działalności człowieka. Pomyślałam sobie wtedy, że to idealna sceneria na film historyczny, bo w kadr nie wchodziłby żaden słup energetyczny, dom ani zagroda.

Na tej wycieczce przepełniło mnie szczęście. Moja introwertyczna dusza skakała z radości. Przez takie Mazury mogłabym pedałować bez końca, bo szczęście i radość poszły mi w nogi, w ręce, w głowę i serce. Kilka godzin wystarczyło, żeby zaczerpnąć powietrza, zmęczyć się i nacieszyć widokami Pojezierza Ełckiego.

Zdecydowanie polecamy tę trasę każdemu, kto szuka pomysłu na niezbyt męczący dzień w terenie. A najbardziej tym, którzy szukają cichych i wolnych od turystów miejsc na Mazurach.




Wycieczka nr 3: Rowerem z Prostek do Ostrykołu

Gdy zobaczyłam na mapie, że na Pojezierzu Ełckim leżą Prostki, pomyślałam sobie, że skądś znam tę nazwę. No jasne - bitwa pod Prostkami!

Co to była bitwa pod Prostkami?

Był rok 1656 r., który na lekcjach historii wspominamy jako okres „potopu szwedzkiego”, którego skutkiem były ogromne zniszczenia i grabieże na terenie dzisiejszej Polski. Lecz akurat pod Prostkami król polski i jego wojska odnieśli zwycięstwo nad zjednoczonymi siłami wojsk szwedzkich i pruskich. Stąd dziś, w centrum Prostek, dumnie prezentuje się mural upamiętniający „Zwycięską bitwę pod Prostkami 8.10.1656 r.”.


Jakie znaczenie dla Mazur miała bitwa pod Prostkami?

Dla Mazur, na których się znajdujemy, bitwa pod Prostkami zwiastowała wielkie nieszczęścia. Bo gdy Prusy, do których należały wówczas Mazury, poniosły porażkę, to służący królowi polskiemu hetman polny litewski Wincenty Gosiewski rozpuścił swoje wojska litewsko-tatarskie. Te zaś spustoszyły, rozgrabiły i spaliły Mazury tak bardzo, że tragedia ta do dziś przebija w legendach i nazwach miejsc z przymiotnikiem „tatarski” w nazwie.

Zostawiając za sobą mural i zmagania z czasów „potopu szwedzkiego” jedziemy na uroczą plażę w Prostkach. Stąd rowerem lub pieszo, przez drewniany most na rzece Ełk, jedziemy zobaczyć ciekawą atrakcję w Boguszach.



Słup graniczny w Boguszach z 1545 r.!

W Boguszach koło Prostek stoi 6-metrowy, czworoboczny słup, z daleka przypominający kapliczkę. Widać na nim tablicę z łacińską sentencją oraz dwoma herbami. To pierwszy jaki widziałam i jedyny znany mi słup graniczny, który przypomina o granicach z... XVI w.! Nie bez powodu stoi na Mazurach.

Słup graniczny postawiono tu w 1545 r. aby pokazać, gdzie stykały się granice Królestwa Polskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego i Prus Książęcych. Choć granice szybko się zmieniły i w wiekach późniejszych zmieniały wielokrotnie, słup pozostał. Dziś zaświadcza o tym, że Mazury nie należały „od zawsze” do Polski. Wręcz przeciwnie, zostały do niej włączone dopiero 400 lat po postawieniu w tym miejscu granicznego słupa.



Drewniany kościół w Ostrykole z 1667 r.! - jeden z najstarszych na Mazurach

We wsi Ostrykół stoi niezwykły kościół. Rzadko zdarza się, aby do naszych czasów dotrwały oryginalne drewniane kościoły. Jeszcze rzadziej zdarza się to na Mazurach, które przez setki lat były nawiedzane przez kolejne wojny, najazdy i inne nieszczęścia. A kościół w Ostrykole przetrwał. To oryginalny drewniany budynek pochodzący z 1667 r.

Kościół w Ostrykole dużo widział i dużo pewnie potrafiłby opowiedzieć. Przyłożyłam ucho do jego ścian, ale milczały. Podeszłam więc do żelaznych krzyży opartych o żelazny płotek przy drzewie. Z trudem udało mi się odczytać napisy. Na jednym z nich odnalazłam imię i nazwisko: Hermann Shrage, ur. 30.12.1816 r., zm. 19.03.1889 r. Był ewangelickim proboszczem w Ostrykole.

Wieś, podobnie jak całe Mazury, była ewangelicka. A kościół w Ostrykole, podobnie jak dziesiątki innych kościołów na Mazurach, został przejęty przez katolików dopiero po II wojnie światowej.



Mazurski weekend bogaty w historie

Wycieczka do Prostek aż kipiała od historii. Te opowieści, połączone ze złotymi, pachnącymi wilgocią liśćmi, które dopiero co spadły z drzew, sprawiły, że Mazury podziałały na moją wyobraźnię i przez chwilę poczułam się, jakby był XVI-XVII w., który znam tylko z książek. Jechaliśmy z łagodnym nurtem rzeki Ełk, wzdłuż której poprowadziliśmy tę trasę, i czerpaliśmy ogromną radość z naszego jesiennego weekendu na Mazurach.



Wycieczka nr 4: Spacerując odkrywamy atrakcje wsi Stare Juchy

Gdy poznawaliśmy wieś Stare Juchy, leżącą 20 km na północ od Ełku, wpadł nam do głowy pomysł na spacer. Byliśmy zaskoczeni, że na turystę czeka tu tyle atrakcji, które fajnie można ze sobą połączyć. W naszym planie na weekend na Mazurach znalazły się więc punkty widokowe, legendarne głazy oraz atrakcje dla dorosłych i dla dzieci.

Jeśli chcesz zaoszczędzić na czasie, do każdego z tych miejsc podjedź rowerem. Ale jeśli chcesz naprawdę poczuć klimat mazurskiej wsi, weź kijki do nordic walking i nastaw się na wędrowanie.


Piaskowa Góra w Starych Juchach - fenomenalne widoki na Pojezierze Ełckie

Gdy odwiedzamy nowe miejsce, lubimy spojrzeć na nie z góry. Z Piaskowej Góry w Starych Juchach roztacza się świetny widok na Pojezierze Ełckie. Zdjęcia z tego miejsca, które pokazaliśmy na naszym profilu na Facebooku, wzbudziły żywe emocje. Zwłaszcza, gdy porównaliśmy te widoki do bieszczadzkich połonin. Niektórzy uśmiechali się pod nosem obserwując nasz „wyczyn”, ale były i takie reakcje:

Aż wstyd. W Bieszczadach byłam, a na tej górze piachu nie :) miłego zwiedzania!

Piaskowa Góra to sztuczna hałda piachu usypana w wyniku działania nieczynnej już żwirowni. Gdy się na nią wspięliśmy, wydawało się nam, że jesteśmy na wydmach w Słowińskim Parku Narodowym. Różnica polegała m.in. na tym, że ze szczytu wydm widać morze, a ze szczytu Piaskowej Góry - jezioro Jędzelewo.


Wieża widokowa w Starych Juchach z panoramą wschodnich Mazur

Drewniana wieża widokowa znajduje się nad jeziorem Jędzelewo – tym samym, które doskonale widać z Piaskowej Góry. Z parkingu przy ul. Mazurskiej tylko kilka kroków dzieli nas od widocznej z drogi wieży.

Fajna ta wieża, z wygodnym tarasem. Darmowa i czynna cały rok. Komisja w składzie Maciej i ja nie mogła rozstrzygnąć dylematu, który widok na Pojezierze Ełckie jest ładniejszy – ten z Góry Piaskowej czy widokowej wieży. Krajobraz z góry za każdym razem prezentował się równie imponująco.



Ofiarny głaz Jaćwingów w Starych Juchach

Lubisz chodzić i szukać różnych rzeczy? Ucieszysz się na wieść o tym, że nieopodal wsi, leży ukryty w lesie głaz ofiarny, na którym według legendy ofiary ze zwierząt składali Jaćwingowie. Było to wojownicze plemię, które mieszkało na wschodnich Mazurach, zanim Krzyżacy podbili je w XIII w.

Jak łatwo odnaleźć ten tajemniczy kamień ukryty w lesie? Trzeba dotrzeć do niego idąc w stronę wsi Zawady Ełckie i kierując się w stronę lasu. Z tej drogi można już dostrzec głaz między drzewami - wystarczy czujnie obserwować skraj lasu i… drzewa ochlapane farbą.

Ta trasa ma też tę zaletę, że po drodze mija się stare zabudowania PGR, które same w sobie stanowią kawał powojennej historii Mazur, oraz prywatny cmentarz ewangelicki rodziny Gruberów, położony na niewielkim wzniesieniu.



Park pożytecznych owadów, promenada i kościół w Starych Juchach

Pozostałe atrakcje znaleźliśmy już w samym centrum wsi. Zaintrygował nas park pożytecznych owadów, gdzie spotkaliśmy gigantyczną biedronkę i jeszcze większą gąsienicę. Żaden bloger nie oprze się pokusie zrobienia sobie selfie z takim owadem!

Podobała nam się też nowa promenada nad Młyńską Strugą, która doprowadziła nas do repliki głazu ofiarnego Jaćwingów posadowionego tuż nad Młyńską Strugą. Przez szybki w drzwiach zajrzeliśmy też do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej, w którym znajduje się ołtarz pochodzący z 1501 r. (!), a choć sam kościół zbudowali protestanci w XIX w., to parafia istniała tu już w wieku XV.



Mazurska Izba Pamięci w Starych Juchach

Natomiast na dłużej zatrzymały nas tablice informacyjne wystawione przed budynkiem dawnej pastorówki, w którym dziś działa m.in. Mazurska Izba Pamięci stworzona i prowadzona przez ewangelickich Metodystów. W niewielkiej izbie zobaczysz m.in. ewangelickie pisma, strój pastora, przedmioty wykorzystywane do nabożeństwa i drewnianą tablicę z numerami psalmów. Jest też instrument, na którym grano do nabożeństwa oraz Hymn Mazurów po mazursku, polsku i niemiecku.

Ta izba przypomina, że przedwojenna społeczność Mazurów od XVI wieku była ewangelicka. Więcej o tej historii opowie Ci osoba, która przyjmuje turystów w izbie. Dowiesz się też o tym z tablic informacyjnych umieszczonych przed budynkiem pastorówki. W sezonie zwykle spotkasz tu kogoś, kto wpuści Cię do środka, a jeśli drzwi będą zamknięte, to zadzwoń na jeden z numerów telefonów podanych przy wejściu.

Wskazówka: weź pod uwagę, że izbą opiekują się prywatne osoby i może się zdarzyć, że aby wejść do środka, trzeba będzie się umówić dopiero na kolejny dzień. Warto uwzględnić to wcześniej w planach wycieczki.


BONUS: Co warto zobaczyć w Ełku? Muzeum Historyczne i Wąskotorówkę!

Zwiedzanie i odkrywanie historii Ełku to materiał na osobną opowieść i może kiedyś uda nam się ją opisać. Ale już teraz zdradzę Ci świetne miejsce, do którego zaszliśmy w wolną sobotę.

Odwiedziliśmy niewielkie Muzeum Historyczne w Ełku, znajdujące się w tym samym miejscu, z którego startuje Ełcka Kolej Wąskotorowa. Regularne kursy wąskotorówki odbywają się od maja do września. A ponieważ my byliśmy tu w październiku, to spędziliśmy wesoło czas zaglądając do otwartych wagonów kolejowych, podziwiając wagon pocztowy, zastanawiając się jak działał kolejowy pług śnieżny i odnajdując wagon kolejki, która woziła turystów po Żuławach (!). Weszliśmy też na wystawę w muzeum, gdzie znaleźliśmy ekstra atrakcję!



Makieta kolejki wąskotorowej w Ełku

Kilkunastometrowa makieta z jeżdżącą wąskotorówką dokładnie odzwierciedla fragment trasy przejazdu w skali 1:87. I w chwili, gdy piszę te słowa, jest najdłuższą makietą kolejową działającą w Polsce! Teraz już rozumiesz, dlaczego tak chciałam Ci polecić to miejsce ;)

A jeśli - tak jak nas - interesuje Cię historia Ełku i ełckiego regionu, to w kasie muzeum zapoluj na świetne książki. Kupiliśmy kilka z nich z nadzieją, że przydadzą się do planowania kolejnych wycieczek po Ełku i okolicach. Zwłaszcza tych, w których będziemy chcieli opowiedzieć Ci więcej o tym, co wydarzyło się na Mazurach.


BONUS: Jak przygotować się do wycieczki na Mazury jesienią?

Jesień, nie tylko na Mazurach, oznacza krótsze i chłodniejsze dni. Dlatego szukając idealnych miejsc na wycieczki, poruszaliśmy się autem. A gdy już znaleźliśmy miejsce idealne, to zdejmowaliśmy z bagażnika samochodu nasze rowery i ruszaliśmy w trasę. Na zakup samochodowego bagażnika zdecydowaliśmy się dwa lata temu i to był strzał w 10! Nasze podróże stały się ciekawsze, wygodniejsze i lepiej do nas dopasowane.

Przygotowując dla Ciebie te wycieczki na weekend na Mazurach, kierowaliśmy się więc tym, żeby nie były za długie, ani zbyt wymagające. Żeby trasy rowerowe były możliwie widokowe, i żeby dało się wejść na punkty wzniesień i wieże widokowe. Wiemy, że turyści (także my!), bardzo je lubią.

Jesień na Mazurach ma same zalety. Kolory przyrody oszałamiają, a po drodze praktycznie nie spotyka się innych turystów. Na trasach wycieczek, które polecamy, jeździ bardzo mało samochodów, więc jest bezpiecznie. Krótszy dzień oznacza, że bez wyrzutów sumienia można szybciej wrócić do Ełku na obiad.

Co zabrać na jesienną wycieczkę na Mazurach? Polecamy:

  • porządny lunch (np. mozzarella z pomidorem, domowa pizza — może być zimna — albo pierogi),
  • ciepłą kawę lub herbatę w termosie,
  • butelkę wody,
  • latarkę,
  • koniecznie (!) kurtki i spodnie przeciwdeszczowe
  • ciepłe ubranie - minimum to kurtka, która grzeje już przy 5 stopniach.

Czy warto jechać na Mazury jesienią?

Zdecydowanie tak! Mazury jesienią są magiczne i takie, jakie uwielbiamy najbardziej - bez tłumów, spokojne, ciche, emanujące przyrodą i historią. Zaopatrzeni w mapę powiatu ełckiego przemierzaliśmy kilometry w poszukiwaniu najładniejszych widoków i najciekawszych miejsc. Natura nas kusiła, zachęcała, aby tu zostać.

Ułożyliśmy dla Ciebie 4 wycieczki na terenie powiatu ełckiego. Potencjał na kolejne jest olbrzymi - mamy już pomysły na kolejne! Moglibyśmy co roku przyjeżdżać na Mazury we wrześniu, październiku czy listopadzie i za każdym razem planować nowe wycieczki. Kto wie, może kiedyś tak właśnie zrobimy? Potwierdziła się plotka, którą słyszeliśmy już kilka razy od mieszkańców Mazur - tutaj można przyjeżdżać przez cały rok!



Podziel się tym przewodnikiem po Pojezierzu Ełckim!

Te kilka propozycji, które dla Ciebie opracowaliśmy, to zaledwie próba tego, co czeka na Ciebie na Pojezierzu Ełckim. My, robiąc je, odwiedziliśmy Mazury w październiku, dlatego poruszaliśmy się głównie autem i rowerem. Jednak jeśli przyjedziemy tu latem, zdecydowanie wyszukamy więcej tras na nordic walking i zorganizujemy spływ kajakiem.

Mam nadzieję, że spodobały Ci się nasze propozycje i że skorzystasz z nich wybierając kierunek: wschodnie Mazury. Jeśli znasz kogoś, kto także chętnie odwiedziłby te miejsca - podeślij mu link do tego przewodnika. Na pewno bardzo się ucieszy, gdy podsuniesz mu taki gotowiec :)


Chcesz więcej pomysłów na weekend na Mazurach?

Przeczytaj nasze przewodniki, z których dowiesz się, co zwiedzić na Mazurach i kim są Mazurzy:

Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 500 artykułów z pomysłami na wycieczki po Polsce. Pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od 10 lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.