Menu

» »

Przełomowy 2018 rok: podróże, spotkania, szkolenia. Zobacz, co zrobiliśmy razem.

Świat stanął na głowie i udowodnił nam, że gdy robimy sobie plany, to Pan Bóg siedzi gdzieś na chmurze i śmieje się do rozpuku. Gdy rok dobiegał końca, prawie płakałam, że na blogu ukazało się tylko 28 artykułów, a spotkań z klubowiczami było mniej niż przed rokiem. Ale potem Maciej przypomniał mi, że nie jesteśmy już tylko blogerami. Wystartowaliśmy ze szkoleniami dla branży turystycznej, opanowaliśmy Instagram Stories, uruchomiliśmy darmowy mailowy Kurs Ruszaj w Drogę i ułatwiliśmy przelewanie darowizn dla Fundacji Ruszaj w Drogę!

Blogerzy Ruszaj w Drogę! - Kasia i Maciej Marczewscy

Na to nałożyły się duże zmiany i nasze prywatne zawirowania: przeprowadzka do nowego domu i rezygnacja z wygodnej pracy na etat.  2018 to dla nas rok pełen porażek i sukcesów, wątpliwości i nadziei, mniej i bardziej udanych projektów. Obiecałam sobie, że jeśli zdążę z tym podsumowaniem do końca stycznia, to opowiem Ci jak to się wszystko potoczyło. Wygląda na to, że zdążyłam :)


Odkrywaliśmy Łowicz i Bory Tucholskie

Zawsze marzymy o tym, żeby odkrywać nowe, ciekawe miejsca w Polsce i promować je wśród turystów. To dlatego powstała nasza Fundacja i właśnie to napędza ją do działania. W 2018 roku zabraliśmy Cię w kilka fantastycznych miejsc, które sami pierwszy raz poznawaliśmy.

Spędziliśmy wspólnie weekend w Łowiczu i okolicach. Chodziliśmy po Starym Rynku, zajrzeliśmy do kolegiaty i do muzeum, gdzie podziwialiśmy bajecznie kolorowe pająki. W Nieborowie zachwycaliśmy się tysiącami biało-niebieskich kafli z Delft i spacerowaliśmy po romantycznym parku w Arkadii. Wybraliśmy się też do skansenu w Maurzycach, gdzie duże wrażenie zrobiły na nas chabrowe chaty, cudownie ozdobione w środku.

Na chwilę przed majówką wybraliśmy się do Borów Tucholskich, gdzie zwiedziliśmy regionalne muzeum w Wielu, a Maciej drugi raz w życiu wzniósł się w przestworza na paralotni w Borsku. Ja zaś w skansenie we Wdzydzach Kiszewskich miałam okazję pobierać nauki u kowala. A gdy byliśmy już zmęczeni zwiedzaniem, to pierwszy raz w życiu w muzeum położyliśmy się z Maćkiem w zabytkowym łożu pod prawdziwą pierzyną.


Ruszyliśmy w drogę i odkryliśmy Pomorskie Nieoczywiste

W maju przez 10 dni krążyliśmy po południowej i zachodniej stronie województwa pomorskiego, relacjonując każdy dzień na Instagram Stories. W Miastku walczyliśmy z Drużyną Rummela, w Człuchowie odkrywaliśmy tajemnicę zegara na wieży kościoła Św. Jakuba, a w Chojnicach wybraliśmy się na miejski spacer.

W czasie tej szalonej wycieczki wsiedliśmy na żaglówkę na Jeziorze Bobięcińskim, kajakiem pokonaliśmy krnąbrną rzekę Słupię, a w lokalnej prasie ukazał się szereg artykułów na temat naszej wizyty. Jednak najbardziej wzruszył mnie moment, gdy w Słupsku Maciej docenił sztukę siadając w Muzeum Książąt Pomorskich pod obrazem, aby oddać się bez reszty wrzucaniu relacji na Instagram Stories.



Ruszyliśmy na Mazury Nieoczywiste: szukaliśmy śladów dawnych Mazurów

W czerwcu odkrywaliśmy Mazury Nieoczywiste i stworzyliśmy przewodnik po 5 mazurskich miastach. Udowodniliśmy, że Mazury to nie tylko Wielkie Jeziora Mazurskie, ale też ciekawa historia, o której wiele osób jeszcze nie słyszało. Rozmawialiśmy o niej z protestanckimi pastorami i prawosławnym księdzem, wypytywaliśmy o nią naszych mazurskich przewodników, szukaliśmy jej na zegarowej wieży ewangelickiego kościoła. Na Mazurach ponownie wsiedliśmy do kajaka i popłynęliśmy Szlakiem Rzeki Krutyni, porównując jego najbardziej i najmniej komercyjny odcinek. 


Sprawdziliśmy gdzie leżą Pałuki

W lipcu ruszyliśmy na Pałuki, choć nasi czytelnicy czasem pytali nas, gdzie to jest. Ale gdy pokazaliśmy na filmach jak fajnie urządzić sobie wycieczkę ze Żnina do Wenecji i Biskupina, kilka osób dało się przekonać i jeszcze w tym samym miesiącu ruszyło naszymi śladami. Wykorzystaliśmy okazję i zrobiliśmy sobie z Maćkiem zdjęcie przed najpopularniejszą bramą w Polsce, daliśmy się namówić na szalony rajd po żnińskim jeziorze, a mój mąż spełnił swoje dziecięce marzenie i podróżował w kabinie lokomotywy żnińskiej kolejki wąskotorowej. To był wyjazd pełen niespodzianek.

Zobaczyliśmy Beskid Niski i wróciliśmy w Bieszczady

Najbardziej jednak czekałam na sierpień, bo Maciej obiecał, że wtedy zabierze mnie w Bieszczady i Beskid Niski. Spędziliśmy tam 2,5 tygodnia i były to najpiękniejsze dni mijającego roku. Znowu wróciliśmy na połoniny, odkryliśmy kładki na torfowiskach i pozostałości bojkowskich cmentarzy, przechadzaliśmy się opustoszałymi dolinami i spotykaliśmy ludzi, którzy zarażali nas swoją miłością do regionu. Zebraliśmy dużo opowieści, historii i zdjęć, które już niedługo pozwolą nam Cię zaskoczyć.


Dotarliśmy do Gniezna - serca Polski

To nie był koniec naszych wycieczek. We wrześniu wyskoczyliśmy na jeden dzień na Żuławy, a w grudniu na trzy dni do Gniezna. I tu zaczęła się nasza nowa przygoda. Uświadomiliśmy sobie z Maćkiem, że co prawda dużo piszemy o Polsce, ale głównie zwiedzamy jej granice. Brakowało nam punktu zaczepienia w miejscu, gdzie Polska się zaczęła. Dlatego wizyta w Gnieźnie otworzyła nowy rozdział historii naszego bloga. Nabraliśmy apetytu na odkrywanie centralnej Polski. Chcemy lepiej poznać Wielkopolskę, Kujawy, Mazowsze i Ziemię Łódzką. Na najbliższe lata taki właśnie mamy plan.


Napisaliśmy tylko 28 przewodników i felietonów na blogu

Z każdej wycieczki na blogu pojawiał się przewodnik. Odkąd skończyłam studia z copywritingu, moja wizja dobrego przewodnika zmieniła się o 180 stopni. Z łezką w oku wspominam moje pisarstwo sprzed 4 lat, gdy napisanie artykułu na bloga zajmowało mi jakieś pół godziny, a jego objętość była porównywalna z objętością dzisiejszego akapitu w dowolnym przewodniku. I kiedy zastanawiałam się, jak to możliwe, że w 2013 roku na blogu pojawiło się ponad 100 artykułów, a pięć lat później zaledwie 28, dotarło do mnie, jak bardzo zmieniło się moje pisanie.

Dziś to normalne, że tekst, który dla Ciebie przygotowuję, ma od 6 do 10 stron A4, podczas gdy kiedyś nie przekraczał on dwóch kartek. Wiem też, bo pokazują mi to statystyki, że coraz dłużej spędzasz przy nim czas. Uśmiecham się, gdy widzę, że nasz przewodnik czytasz średnio przez 25, 40, a nawet 50 minut. Potem na spotkaniach, gdy Cię o to pytam, mówisz, że siedzisz z kartką i długopisem i wypisujesz pomysły, które najbardziej Ci się podobają. Razem z Maćkiem myślimy już nad rozwiązaniem, które ułatwi Ci to zadanie. Myślę, że nasz pomysł Ci się spodoba :)

Wręczamy 200. certyfikat dla uczestnika naszych szkoleń z serii "Skuteczny Marketing Turystyczny"

Kiedy tak siedzę i obwiniam się, że tekstów na blogu z roku na rok jest coraz mniej, mój niezawodny mąż przychodzi z odsieczą i pokazuje mi projekty, które odciągają mnie od mojego ukochanego pisania. Już jakiś czas temu razem z Maćkiem dostrzegliśmy potrzebę poprawy tekstów w drukowanych przewodnikach, ulotkach i folderach, które wydają samorządy, organizacje turystyczne i podmioty przyrodnicze. Teksty, które czytaliśmy, były za długie, przeładowane szczegółami, banalne i często nic z nich nie wynikało dla turysty. Długo zastanawialiśmy się nad tym, jak możemy pomóc. Doszliśmy do wniosku, że tu nie ma drogi na skróty. Zamiast krytykować trzeba przygotować program i ruszyć w Polskę ze szkoleniami.

Gorąco wierzymy w to, że dobre turystyczne przewodniki mają ogromną moc - potrafią wpływać na turystów przekonując ich, że warto zaplanować urlop w Polsce. Chcemy, żeby takich dobrych wydawnictw było jak najwięcej. Dlatego na szkoleniach dla branży turystycznej dzielimy się wiedzą o tym wszystkim, czego sami nauczyliśmy się przez 10 lat blogowania, podróżowania jako indywidualni turyści, pracy przy projektach w firmach informatycznych oraz na studiach z copywritingu.

Szkolenia ze Skutecznego Marketingu Turystycznego były dla nas dużą niewiadomą. Bo jak dyplomatycznie komuś powiedzieć, że mógłby coś zrobić lepiej? Nam się to udało. Zaczynaliśmy od 5-godzinnego wykładu, a już w styczniu w Elblągu przeprowadziliśmy 2-dniowe szkolenie z praktyczną nauką angażującego pisania o turystyce. Poprowadziliśmy szkolenia dla pracowników informacji turystycznych, członków lokalnych i regionalnych organizacji turystycznych, partnerów starostw powiatowych i przedsiębiorców z obszarów działania stowarzyszeń LGD. Za moment rozdamy 200-setny certyfikat dla naszego kursanta, a uczestnicy w 6-stopniowej skali oceniają nas na piątkę z plusem. Widzimy, że jest potrzeba szkolenia się z dobrych tekstów turystycznych i dlatego wiemy, że w kolejnym roku będziemy mieć pełne ręce roboty. Dlatego już zakasujemy rękawy.


Rozpoczęliśmy filmową przygodę z Instagram Stories

Wszystkie nasze zeszłoroczne wycieczki mogłeś oglądać w filmowych relacjach na Instagramie (Instagram Stories). Instagram Stories to zyskujące na popularności kilkunastosekundowe wideo w aplikacji Instagram, które pokazują nasz dzień. Wieczorem, gdy oglądasz je wszystkie, tworzą nawet kilkuminutowy serial. Bardzo spodobał się nam ten pomysł i każdego dnia publikowaliśmy dla Ciebie filmy z drogi. Dzięki temu mogłeś cały czas nam towarzyszyć i razem z nami odkrywać ciekawe miejsca. Wszystkie filmy możesz cały czas oglądać na naszym profilu na Instagramie w kółeczkach pod opisem konta.

Rozwinęliśmy też nasz profil na Instagramie. Każde zdjęcie to gotowy pomysł na wycieczkę. Opis nie jest co prawda tak długi jak na blogu, ale i tak znajdziesz w nim ciekawostki i inspiracje. Na naszym profilu pokazaliśmy już prawie 2 tysiące zdjęć.

Konto na Instagramie założysz za darmo. Jak masz już konto na Facebooku, zrobisz to praktycznie jednym kliknięciem. Odszukaj potem nas wpisując "ruszajwdroge", kliknij "Obserwuj", "serduszkuj" nasze zdjęcia i dołącz do komentujących :)
Obserwuj nas

Wpadliśmy na pomysł szkolenia z Instagram Stories

Widzimy, że Instagram Stories to przyszłość nie tylko dla blogerów, ale także dla polskiej turystyki. W naszej głowie kłębią się gotowe pomysły na to jak mogliby z relacji korzystać pracownicy informacji turystycznych lub prowadzący regionalne turystyczne profile. Przygotowujemy szkolenie dla branży turystycznej, żeby więcej atrakcji turystycznych relacjonowało ciekawostki, które mają u siebie i żebyś mógł je "podglądać". Naszym zdaniem takie relacje na żywo bardzo przydają się w turystyce, zwłaszcza, gdy zastanawiasz się, czy warto pojechać w wybrane miejsce.


Spotkaliśmy się z czytelnikami na 26 spotkaniach podróżniczych Klubu Ruszaj w Drogę!

W tak zwanym międzyczasie spotykaliśmy się z naszymi klubowiczami. To jeden z naszych ulubionych projektów. Spotkania na żywo, wymiana doświadczeń, poznawanie nowych osób przynosi nam mnóstwo radości i pełno ciekawych wniosków. To od naszych klubowiczów dowiadujemy się, że jeżdżą z naszymi pomysłami po Polsce. To od nich dostajemy uwagi do naszej pracy. I to od nich dostajemy siatki jabłek, pierniczków i książek. Na klubach spotykamy się z dużą sympatią i dostajemy mnóstwo pozytywnej energii.

Dlatego choć w 2018 roku mieliśmy tylko 26 prezentacji podróżniczych, czyli o ok. 10 mniej niż rok wcześniej, to z tych spotkań nigdy nie zrezygnujemy. Spotykamy się regularnie w bibliotekach i ośrodkach kultury na Pomorzu, a czasem jeśli tylko dostaniemy zaproszenie, jeździmy też dalej. Dzięki kalendarzowi, który Maciej umieścił na blogu, w każdej chwili możesz sprawdzić gdzie, kiedy i o czym będzie kolejne spotkanie. Wpadniesz na któreś w tym roku?


Wystartowaliśmy z darmowym mailowym Kursem Ruszaj w Drogę!

Kiedy zastanawiam się, co jeszcze odciągało mnie w zeszłym roku od pisania, to przypominam sobie ile czasu i energii pochłonęło przygotowanie automatycznego, darmowego, mailowego kursu Ruszaj w Drogę! Wiemy, że wśród prawie 500 opublikowanych na blogu artykułów można się pogubić. Dlatego pogrupowaliśmy je, wybraliśmy najlepsze z nich i ułożyliśmy mailowy kurs o poznawaniu Polski w zaledwie kilka tygodni. Do każdego odcinka dodajemy krótki opis oraz linkujemy audycję radiową, w której dzielimy się naszymi przeżyciami z wycieczki po regionie.

Do kursu dołącza każdy, kto zapisze się na nasz newsletter. Na powitanie otrzymuje darmowy przewodnik pdf po Kaszubach, a potem co 2 tygodnie, zawsze w niedzielę o 11, znajduje w swojej skrzynce e-mail odcinek z propozycjami kolejnych wycieczek po Polsce. W naszym kursie uczestniczy już ponad 6 tysięcy osób. Ty także możesz w każdej chwili dołączyć i zacząć go od początku. My poznawaliśmy Polskę przez 10 lat, Ty dzięki kursowi przyspieszysz ten czas i poznasz ją w zaledwie kilka tygodni. Regularnie dostajemy maile z podziękowaniami za kurs. Bardzo nas one motywują. Dlatego już zastanawiamy się, które regiony pojawią się w drugiej odsłonie kursu. Ciekawa jestem, o czym chciałbyś poczytać?


Zaczęliśmy zbierać darowizny dla Fundacji i cieszyliśmy się każdą postawioną nam kawą

W firmach informatycznych jesień była zwykle okresem wdrożeń. Każdy zespół chce zdążyć ze swoim projektem przed Bożym Narodzeniem. Ponieważ oboje z Maćkiem ostatnie kilka lat spędziliśmy w firmach informatycznych prowadząc projekty, udzieliło się nam to przekonanie. Dlatego także w Fundacji jesień była wdrożeniową porą roku. Przystąpiliśmy do programu partnerskiego serwisu Booking, uruchomiliśmy narzędzie do wpłaty darowizn i rozpoczęliśmy współpracę z FaniMani.

Odtąd za każdym razem, gdy rezerwujesz nocleg przez Booking i zrobisz to za pośrednictwem tego linku, zapłacisz tyle samo co zwykle, ale przy okazji nasza Fundacja otrzyma prowizję za polecenie.

Jeśli nasz darmowy przewodnik ułatwi Ci życie, zaoszczędzi czas i przyda się w podróży, i będziesz chciał nam za to podziękować, możesz postawić nam kawę wpłacając darowiznę bezpośrednio z naszego bloga. W 2018 roku wypiliśmy już kilka sponsorowanych filiżanek, a każda z nich napędzała nas do działania i dostarczała pozytywnej energii. Więc nawet jeśli nie możemy się spotkać w rzeczywistości, to kawa od Ciebie będzie wyrazem sympatii i jeszcze bardziej zmotywuje nas do działania.

Jeśli nie widzisz formularza, przejdź na stronę darowizn dla Fundacji Ruszaj w Drogę!

Przekaż nam średnio 2% z Twoich zakupów internetowych

W mijającym roku wprowadziliśmy jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie. Jeśli robisz często zakupy w Internecie to możesz nam pomagać i przekazywać przez cały rok 2% wartości Twoich internetowych zakupów. Wystarczy, że przed zakupami klikniesz w ten magiczny link. Możesz też zainstalować sobie specjalną przypominajkę. Za zakupy zapłacisz tyle co zawsze, a nasza Fundacja Ruszaj w Drogę! otrzyma w darowiźnie 2% wartości Twoich zakupów.

W akcji bierze udział już ponad 1000 najpopularniejszych sklepów internetowych. Nie dopłacając nic do zakupów (!) pomagasz nam za każdym razem, gdy kupujesz przez Internet  jedzenie z restauracji na wynos, artykuły spożywcze, meble, sprzęt rtv/agd, odzież, książki, wyposażenie domu, artykuły sportowe, wyposażenie biurowe, biżuterię, czy bilety lotnicze. Wspiera nas już w ten sposób regularnie 12 osób, uzbieraliśmy już prawie 100 zł, a liczba darowizn za kolejne zakupy wciąż rośnie. Dołączysz do nas w tym roku? Dziękujemy za każdy zakup, poprzedzony wyborem naszej Fundacji :)

Jeśli przed pierwszymi zakupami klikniesz w ten link polecający i założysz z niego darmowe konto w FaniMani (warto, bo będziesz widzieć wszystkie Twoje przekazane darowizny), to po pierwszych Twoich zakupach, nasza Fundacja dostanie dodatkowe 5 zł :) A gdy zainstalujesz przypominajkę, to dostaniemy kolejną złotówkę :)

Pomagaj Fundacji Ruszaj w Drogę! na FaniMani

Duże zmiany w życiu prywatnym: nowy dom, nowa praca i... kot!

Cele i plany mają pewną magiczną cechę - zawsze udaje się nam zrealizować mniej, niż byśmy zakładali. Już dawno amerykańscy naukowcy stwierdzili, że dzieje się tak dlatego, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć i ogarnąć całej rzeszy wydarzeń, które zadzieją się w naszym życiu, a których w ogóle byśmy się nie spodziewali. I nie mówię tu tylko o spadku formy czy chorobie, choć i to dotyka nas tak samo, jak każdego Polaka. W tym roku wydarzyło się kilka rzeczy, które bardzo wpłynęły na naszą pracę w Fundacji, choć bardzo staraliśmy się udawać, że w niczym nam one nie przeszkadzają.

Zaczęło się od przeprowadzki do nowego domu. Dokładnie w styczniu 2018 roku, gdy ludzie snuli plany i przejmowali się kolejnym Blue Monday, my debatowaliśmy gdzie ustawić szafkę i czy uda się wnieść łóżko na piętro po wąskich schodach. Gdy inni w weekendy spotykali się ze znajomymi lub odwiedzali rodzinę, my rozpakowywaliśmy kartony z książkami i układaliśmy ubrania w szafach. Gdy pracownicy po pracy spieszyli się na obiad z dziećmi, my po pracy skręcaliśmy stoły, czyściliśmy kafelki i montowaliśmy rzutnik na ścianie.

Nowy dom za miastem stał się centrum dowodzenia i sercem Fundacji, dla której urządziliśmy tu siedzibę, magazyn i dużą, otwartą przestrzeń do pracy. Nie doszacowaliśmy tylko czasu, pieniędzy i nerwów, które straciliśmy urządzając dom, a które odciągały nas skutecznie od pracy nad Ruszaj w Drogę! Teraz jednak, gdy znaleźliśmy swoje miejsce na ziemi na Kaszubach, chcemy żeby służyło ono i nam i Fundacji. Tu chcemy przygotowywać kolejne projekty, pisać przewodniki, nagrywać, robić zdjęcia, przygotowywać materiały na szkolenia i skupiać się na tym, żeby przekazywać Ci jak najwięcej sprawdzonych pomysłów na wycieczki po Polsce.

Jakby w nagrodę za wysiłek, gdzieś w okolicach wakacji, w naszym domu pojawił się kot. Kot postanowił, że z nami zamieszka, choć na wiele sposobów tłumaczyliśmy mu, że to nie najlepszy pomysł, bo często nie ma nas w domu. Ostatecznie poszliśmy na kompromis. Kot może polować na okolicznych polach lub przebywać z nami za dnia, ale na noc wraca do swoich prawowitych właścicieli. Tak, bo kot ma swoich właścicieli. Mieszkają obok nas. Od tego roku łączy nas nie tylko mieszkanie na jednym wzgórzu, ale także wspólny kot, który wniósł radość, szczęście i spokój do naszego szalonego życia.

A radość, szczęście i spokój było nam w 2018 roku bardzo potrzebne. Podjęliśmy jedną z najtrudniejszych życiowych decyzji. W 3 lata po Maćku odeszłam z pracy na etacie. Do tego momentu, choć projekty Fundacji toczyły się ze zmiennym szczęściem, czuliśmy się w miarę bezpiecznie. Od listopada nasze życie przypominało już prawdziwą kolejkę górską. Mieliśmy odłożone pieniądze na kilka miesięcy przetrwania, a w głowie kilka pomysłów i nadzieję, że uda się je zrealizować. Powiem tylko, że w końcówce roku sen mieliśmy raczej niespokojny. Dlatego rok 2019 traktujemy jak nowe otwarcie. Wkraczamy w niego z nadzieją i motywacją, że upór, pasja, konsekwencja i codzienna całodniowa praca moja i Maćka przyniosą wymarzone rezultaty.


Od Nowego Roku oczekujemy Wszystkiego Najlepszego

Kasia i Maciej MarczewscyZapraszamy Cię do przeżywania nowego roku razem z nami. Czeka nas masa wyzwań. Nowe projekty, nowe pomysły, nowe wycieczki. Obiecujemy Ci czas pełen emocji, doświadczeń i inspiracji. I choć pewnie nie uda mi się napisać więcej przewodników niż w 2018 roku, to spotkasz nas w nowych kanałach, z nowymi projektami i nową jakością. Więcej Ci w tej chwili nie zdradzę.

Gwarantuję jednak, że będziesz zadowolony. Trzymaj za nas kciuki.
Zostaniesz z nami i będziesz nadal odkrywać z nami najciekawsze miejsca w Polsce?


Poczytaj jeszcze. Zobacz jak się zmieniamy

Piszemy już siedem lat o najciekawszych miejscach w Polsce. I co roku piszemy takie podsumowania. Świetnie się je czyta. Widać jak rośniemy i jak się rozwijamy. W każdym podsumowaniu zwracaliśmy uwagę na coś innego:

Od jak dawna jesteś z nami? Podróżujesz z nami już od kilku lat, czy przez parę ostatnich miesięcy? Co roku piszemy...

Opublikowany przez Ruszaj w Drogę Czwartek, 24 stycznia 2019
KOLEJNA RELACJA Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 500 artykułów z pomysłami na wycieczki po Polsce. Pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od 10 lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.