Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę! Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Cześć! Zapisz się na nasze podróżnicze maile.

Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Dostaniesz plan na 10 jednodniowych wycieczek po Kaszubach. W następnych e-mailach poznasz jeszcze więcej pomysłów na bliskie wycieczki i zaprosimy Cię na nasze prezentacje o Polsce.

Piszemy maksymalnie 3 wiadomości w miesiącu. Do przeczytania!

Kasia i Maciej Marczewscy

Menu

» »

7 ciekawych miejsc w Polsce, które wspólnie zwiedziliśmy w 2017 roku

Gdyby przez środek Polski przeciągnąć grubą linę, okazałoby się, że po jej lewej stronie znaleźliśmy się w 2017 roku tylko dwa razy – gdy zwiedzaliśmy Opole i województwo opolskie oraz gdy w grudniu odwiedziliśmy stolicę Krainy w Kratę, czyli Swołowo. Reszta roku upłynęła nam na zwiedzaniu Powiśla, Żuław, okolic Zalewu Wiślanego, Kociewia, Poleskiego Parku Narodowego i moich ukochanych Bieszczad.

Nasza majówka na pomorzu

Dziękuję, że podróżowałeś z nami w 2017 roku śledząc relacje z 7 regionów na InstaStories, czytając wpisy na naszym Facebook’u i artykuły na blogu. Ponieważ przełom grudnia i stycznia to czas podsumowań, przeżyjmy to jeszcze raz i razem sprawdźmy, jakie 7 wspaniałych miejsc odkryliśmy w 2017 roku. Jak zawsze na naszym blogu - znajdziesz w tym podsumowaniu mnóstwo linków, wskazówek, porad i pomysłów na wycieczki. Mam nadzieję, że z nich skorzystasz i zaplanujesz sobie urlop 2018 w Polsce. Albo chociaż weekend ;) Zrób sobie chwilę przerwy, zaparz ulubioną kawę/herbatę i poczytaj o najciekawszych miejscach w Polsce.

1. Powiśle, Zalew Wiślany i okolice Elbląga

Długo zastanawialiśmy się, jakie tajemnice kryją tereny położone na prawo od Wisły. I choć mieszkaliśmy w Gdyni, na tzw. Powiśle, gdzie mieliśmy „rzut beretem”, nigdy nie było nam po drodze. Aż do szalonej 18-dniowej majówki, w czasie której poznaliśmy najpiękniejsze miejsca Mierzei Wiślanej, Zalewu Wiślanego, Powiśla, Żuław i okolic.

To wtedy przepłynęliśmy po Zalewie Wiślanym przez granicę pomiędzy województwami pomorskim i warmińsko-mazurskim, przez lornetkę i lufy naszych aparatów obserwując kormorany i dzikie gęsi. Zwiedziliśmy wspaniałe miasta – Frombork, Elbląg, Malbork. Poznaliśmy urocze miejscowości – Prabuty, Kadyny, Tolkmicko. A na Żuławach odkryliśmy jakie tajemnice kryją się w środku domów podcieniowych. Po powrocie z tej szalonej majówki, w czasie której przeżyliśmy wszystkie cztery pory roku, przygotowaliśmy dla Ciebie 15 pomysłów na jednodniowe wycieczki. Trudno będzie coś wybrać. Ja bym chyba zaczęła od tych:

Wycieczka 1 - "Na Koniec Polski": Samochodem po Mierzei Wiślanej: Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich, piaszczyste plaże i porty rybackie w Piaskach, Krynicy Morskiej i Kątach Rybackich, punkt widokowy - Wielbłądzi Grzbiet koło Krynicy Morskiej, drewniany kościół, plaża i port w Stegnie
Wycieczka 5 - "Dzień we Fromborku": zwiedzanie Katedry, wzgórza katedralnego, Muzeum Mikołaja Kopernika, taras widokowy na Wieży Radziejowskiego, punkt widokowy na Wieży Wodnej, spacer po mieście i porcie, pomnik i fontanna z Kopernikiem, wystawa w Szpitaliku Św. Ducha [przewodnik po Fromborku]

Pozostałe pomysły na jednodniowe wycieczki po Powiślu, Żuławach i okolicach Zalewu Wiślanego znajdziesz w tych wpisach:


2. Poleski Park Narodowy: najfajniejsze bagienne kładki w Polsce?

O ile maj nie rozpieszczał nas pogodą, o tyle czerwiec był już na tyle ciepły, że mogłam zdjąć kurtkę, a nawet – uwaga – sweter! Okolice Bożego Ciała były dobrą okazją na tygodniowy urlop gdzieś w zacisznym miejscu. Wybraliśmy województwo lubelskie i relaks w okolicy Poleskiego Parku Narodowego. Będąc całkiem szczera powiem, że początkowo nie do końca potrafiłam skojarzyć tę nazwę i umiejscowić park na mapie. Okazało się, że Poleski Park Narodowy to jeden z trzech polskich parków narodowych, który chroni bagna i tereny podmokłe. Myślałam, że w związku z tym nie ma tam nic spektakularnego i godnego uwagi. W końcu co to za przyjemność gapić się na bagno? Czerwiec pokazał, jak bardzo się myliłam.

W Poleskim Parku Narodowym zorganizowano cały system ścieżek przyrodniczych, z których większość pokonuje się idąc po wąskich drewnianych kładkach. Dosłownie ma się wrażenie, jakby się szło po bagnie. Jeden nieostrożny ruch i można nieźle „wdepnąć”. Ścieżki są świetnie oznakowane, prowadzą przez najpiękniejsze tereny parku. Bilet na ścieżki można kupić przez Internet, choć nawet w dni wolne i święta kasa parku bywa otwarta. Wielki plus dla Poleskiego od turystów! Dzięki tak dobrej organizacji mogliśmy bez problemu zwiedzić ścieżki „Spławy” i „Dąb Dominik”, a na „Durnym Bagnie” z platformy widokowej podziwialiśmy widok na… bagno.

O tym, jak zwiedza się Poleski Park Narodowy i jak wyglądają ścieżki, które odkryliśmy, dowiesz się z tych wpisów:

3. Kociewie: aktywnie, kulturowo i z pomysłem

Kociewie leży tak blisko naszego domu, że przez wiele lat nawet do głowy nam nie przyszło, że możemy je zwiedzać. Owszem, jeździło się do Tczewa czasem załatwiać różne sprawy, ale żeby zwiedzać miasto turystycznie? Pasją do Kociewia zaraziła nas Lokalna Organizacja Turystyczna KOCIEWIE, która – odkąd zaprosiła nas na pierwsze zwiedzanie w 2015 r. – nieustannie pomaga nam odkrywać ten skromny region.

W tym roku na Kociewiu spędziliśmy trzy weekendy, w czasie których zwiedzaliśmy Gniew, poznawaliśmy największe atrakcje Tczewa z Mostami Tczewskimi na czele, pływaliśmy w deszczu kajakiem, jeździliśmy rowerem, a nawet próbowaliśmy jazdy konnej. Znowu byliśmy zaskoczeni, jak wiele Kociewie ma jeszcze do zaoferowania.  Jeśli chcesz zobaczyć jakie propozycje wycieczek po Kociewiu przygotowaliśmy dla Ciebie w 2017 roku, koniecznie zajrzyj do tych wpisów:


4. Żuławy: zafunduj sobie urlop z depresją

Żuławy to dla nas wciąż jedna z najbardziej tajemniczych polskich krain. Nie potrafimy ich zrozumieć, mimo że odwiedzamy je regularnie już od kilku lat. Pasją do Żuław zaraziła nas Marta Antonina Łobocka. Zresztą ta dziewczyna zaraża pasją do Żuław każdego, kto stanie na jej drodze, o czym dobitnie mogli się przekonać niektórzy nasi sylwestrowi goście. Żuławy, zwane przez Martę „optymistyczną depresją”, a przez Maćka „Bieszczadami Północy”, to płaskie jak stół nizinne tereny w okolicach delty Wisły, gdzie gołym okiem dostrzec można kolejną wioskę położoną ok. 5 kilometrów dalej.

Tajemnica Żuław zasadza się na tym, że przez całe wieki ciągle ktoś tu się osiedlał. W  średniowieczu Krzyżacy, potem osadnicy niemieccy, polscy i holenderscy. Po drugiej wojnie światowej cała niemieckojęzyczna ludność Żuław – czyli prawie 100% mieszkańców – uciekła przed frontem radzieckim na zachód, a na ich miejsce przyjechali polscy osadnicy ze wschodu i południa kraju. Dziś to ich potomkowie tworzą żuławską tożsamość i przekazują gościom historię ich dawnych mieszkańców.

Nam Żuławy na zawsze już kojarzyć się będą z wierzbami rosnącymi nad rowami melioracyjnymi, z polami żółtego, kwitnącego w maju rzepaku i domami podcieniowymi, które skrywają jeszcze wiele tajemnic. Jeździmy i zapamiętale je fotografujemy, bo możliwe, że już za kilka lat połowa z tych domów, które dziś jeszcze istnieją, zostanie zniszczona, spalona lub rozpadnie się ze starości.

Rok 2017 był kolejnym, kiedy w majówkę oraz kilka wakacyjnych weekendów udaliśmy się na Żuławy zwiedzać stare i nowe domy podcieniowe, odkrywać tajemnice ich mieszkańców i poczuć święty spokój, jaki znaleźć można tylko na żuławskich brukowanych drogach, w dawnych protestanckich świątyniach, wśród ruin kościołów oraz na starych pomennonickich cmentarzach.

Przeczytaj te wpisy i zainspiruj się Żuławami:

5. Opole i województwo opolskie: tyle atrakcji w najmniejszym województwie w Polsce

Jeździliśmy palcem po mapie Polski i widzieliśmy wyraźnie jeszcze kilka białych, nieodkrytych przez nas turystycznie plam. Jedną z nich było województwo opolskie. Najmniejsze w Polsce. Takie niepozorne. Parę razy zwracaliśmy na nie uwagę, ale zawsze pojawiały się alternatywy, które powodowały, że stwierdzaliśmy, że na Opole i województwo opolskie przyjdzie jeszcze czas. W końcu nadszedł w 2017.

Ogromnie się ucieszyliśmy z zaproszenia od Miasta Opole i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego. Dzięki nim zwiedziliśmy razem stolicę województwa, wzięliśmy udział w obchodach 800-lecia Opola i w Jarmarku Franciszkańskim, odkryliśmy Górę Św. Anny, Zamek w Mosznej, Rogów Opolski i Kamień Śląski. Po powrocie ponownie usiedliśmy do komputera i przygotowaliśmy pomysły na jednodniowe wycieczki. Oto niektóre z nich:

Pomysł na dzień 1"Góra Św. Anny": zwiedzanie sanktuarium Św. Anny Samotrzeciej i kapliczek kalwaryjnych, Groty Lurdzkiej i ołtarza papieskiego, Rezerwatu Geologicznego, amfiteatru i Pomniku Czynu Powstańczego oraz Muzeum Czynu Powstańczego;
Pomysł na dzień 4 - "Spacer po Opolu": wizyta na opolskim rynku, przejście na Wzgórze Uniwersyteckie, spacer przez mostki nad Kanałem Młynówka, a potem po Wyspie Bolko i Bulwarach Nadodrzańskich;

Więcej pomysłów na wycieczki po woj. opolskim i zdjęć znajdziesz w tych wpisach:

6. Bieszczady: wymarzony urlop za połoninach i nad Sanem

Prosto z województwa opolskiego pojechaliśmy kamperem w Bieszczady. Zastanawialiśmy się, jak to jest podróżować kamperem po Bieszczadach i czy to w ogóle możliwe. Nie powiem, czekało nas parę wyzwań – np. gdzie zatankować wodę, gdzie opróżnić ścieki, czy gdzie podłączyć się do prądu. Jesienią, gdy większość baz noclegowych i pól namiotowo-kempingowych jest już zamknięta, a do najbliższej autostrady bardzo daleko, nie jest to wcale takie proste. Ale przy dobrym przygotowaniu, szczypcie chęci i dobrej woli oraz spokojnym usposobieniu spędziliśmy w Bieszczadach jesienią wspaniały tydzień, poznając niesamowitych ludzi, wspinając się na połoniny, odwiedzając bieszczadzkiego zakapiora i dochodząc do granicy Unii Europejskiej.

Nasze przygody z kamperowej wrześniowo-październikowej wyprawy w Bieszczady wciąż czekają jeszcze na opisanie na blogu, podobnie jak uzupełnienie naszego bieszczadzkiego przewodnika, ale żeby nie pozostawiać niedosytu, zostawiam Cię z naszym dotychczasowym przewodnikiem, który jak dotąd jest najczęściej klikanym artykułem na blogu:

A z tych wpisów dowiesz się, jak wyglądały Bieszczady ponad 5 lat temu:

7. Swołowo: pomorska Stolica Krainy w Kratę

Sezon 2017 zakończyliśmy w grudniu jarmarkiem bożonarodzeniowym w Swołowie – Europejskiej Wsi Dziedzictwa Kulturowego. Wydawało się nam, że skoro widzieliśmy już Kluki i domy w kratę, nic nas już nie zaskoczy. Ale Swołowo to coś zupełnie innego. Tu cała istniejąca i funkcjonująca, żyjąca wieś ma domy w kratę, a w kilku z tych budynków ulokowało się Muzeum Kultury Ludowej Pomorza. Spacer przez Swołowo robi wrażenie, jakby człowiek przeniósł się w czasie i przestrzeni. Nic dziwnego, że miejscowość nazywana jest stolicą Krainy w Kratę.

W Swołowie przez dwa dni oglądaliśmy szachulcowe domy, zwiedzaliśmy muzealne wystawy, a w dniu Jarmarku Bożonarodzeniowego robiliśmy pyszne lukrowane pierniki, kupowaliśmy pamiątki i relacjonowaliśmy na żywo na InstaStories całą imprezę. Nocleg w drewnianych łóżkach w zabytkowej Zagrodzie Albrechta i śniadanie w kuchni, w której na prawdziwym piecu smażyły się dla nas jajka sadzone na patelni, do tego klimat zbliżających się świąt i śnieg, który poprószył w sobotę wieczorem sprawiły, że westchnęliśmy z ulgą i poczuliśmy, że to był dobrze spędzony rok.

Zresztą sam zobacz, jak magia Swołowa prezentuje się na zdjęciach w tym wpisie:


Najciekawsze momenty 2017 roku:

Powiedzieć, że to był intensywny rok, to jak nic nie powiedzieć. Niektórzy mówią, że "siekierka", czyli siódemka w dacie nie przynosi dobrej wróżby. Coś w tym musi być. Prywatne sprawy skutecznie spowalniały nasze pisanie, spotkania klubowe i plany, które w oczekiwaniu na realizację minęły niezauważone, nie uzyskując należnego im priorytetu. Tak też bywa. Gimnastykując palce przed rozpoczęciem tego wpisu obawiałam się, że to będzie bardzo skromne podsumowanie. A jednak, gdy spojrzeliśmy z Maćkiem na miniony rok z perspektywy stycznia, okazało się, że oprócz 7 wspaniałych regionalnych odkryć, 2017 rok przyniósł jeszcze kilka ciekawych momentów. Oto niektóre z nich:


Mam nadzieję, że do tych momentów wrócimy jeszcze na blogu w 2018 roku. Jeśli chcesz mieć pewność, że nasze relacje dotrą do Ciebie, zapisz się na mailowe powiadomienia. W każdym mailu wysyłamy kolejne sprawdzone pomysły na wycieczki po Polsce:
Dołącz do czytelników Ruszaj w Drogę!

Pomysły na wycieczki po Polsce na Twój e-mail

Zapisz się na podróżnicze maile. Dostaniesz plan na 10 wycieczek po Kaszubach. Wyślemy Ci też informacje o pomysłach na wycieczki po Polsce i naszych prezentacjach o Polsce. Piszemy maksymalnie 3 wiadomości w miesiącu. Do przeczytania!

Ruszaj w Drogę! 2017 w liczbach

Żeby ten artykuł był prawdziwym podsumowaniem, jak w profesjonalnym sprawozdaniu przygotowaliśmy z Maćkiem dla Ciebie, ale też dla siebie, kilka liczb, które obrazują świat Ruszaj w Drogę! W 2017 roku były to:
  • 35 prezentacji o Polsce poprowadzonych w bibliotekach i domach kultury Trójmiasta i okolic;
  • 38 relacji na blogu - z roku na rok piszemy coraz mniej, ale za to nasze relacje są coraz dłuższe :)
  • 50 razy pakowaliśmy się w drogę: na wycieczkę, na spotkanie, prezentację, warsztaty;
  • 124 dni Maciej spędził w drodze - na wycieczkach, spotkaniach, prezentacjach, warsztatach - resztę roku wyklikiwał bloga w domu;
  • 140 stron A4 (zdania ciągiem bez zdjęć) miałaby książka-przewodnik napisany przez Kasię, gdyby zamiast na bloga, swoje artykuły wydała na papierze; 
  • 260+ osób dostawało od nas darmowe SMSy z przypomnieniami o spotkaniach Klubu Ruszaj w Drogę!
  • 3300+ osób dostawało nasze podróżnicze maile;
  • 35000+ osób obserwowało nas w sieciach społecznościowych;
  • 0,5 mln znaków w 80 tysiącach wyrazów napisała Kasia na blogu;
  • 1,3 mln turystów trafiło na nasz blog, który zanotował 2,6 mln odsłon;
  • 3 mln czytelników skorzystało już z naszego blogu (od początku istnienia)
  • 16 lat non stop - tyle musiałbyś czytać, żeby spędzić na blogu tyle czasu co w sumie nasi tegoroczni czytelnicy! A mówią, że czytelnictwo w Polsce spada :D

O czym jeszcze pisaliśmy w 2017 roku?

Uwaga! Długa lista.
Zostało Ci jeszcze trochę kawy? Klikaj do woli lub przewiń i wróć tutaj w wolnej chwili! :)

Dziękujemy, że czytasz nasz blog

Kasia i Maciej Marczewscy
Dziękujemy, że byłeś z nami. Mam nadzieję, że skorzystałeś choć z niektórych pomysłów, które podsuwaliśmy Ci w 2017 roku. Ciekawe co przyniosą nam kolejne miesiące?

Zastanawiasz się, jak zmienia się nasz blog? Piszemy już sześć lat o najciekawszych miejscach w Polsce. I co roku piszemy takie podsumowania. Świetnie się je czyta. Widać jak rośniemy i jak się rozwijamy. W każdym podsumowaniu zwracaliśmy uwagę na coś innego.

Poszperaj jeszcze w naszym Spisie ciekawych miejsc w Polsce: Lista A-Z. Na trop ciekawych pomysłów naprowadzą Cię też podsumowania z poprzednich lat. Jest w czym wybierać:

W nowym 2018 roku życzymy Ci wielu udanych wycieczek po Polsce! Ruszajmy w Drogę! :)

Fajne? Podaj dalej!
KOLEJNA RELACJA Starszy post

KOMENTARZE

Daj znać co myślisz :) Dodaj komentarz w polu poniżej lub przewiń w dół i skomentuj przez Facebooka.

Ruszaj w Drogę?

Czytasz największy blog podróżniczy o Polsce. Znajdziesz u nas ponad 400 pomysłów na wycieczki i pokażemy Ci gdzie pojechać i co warto zobaczyć w Polsce. Miejsca sprawdzamy i zwiedzamy osobiście. Polecamy spis A-Z ciekawych miejsc i wyszukiwarkę.

KASIA I MACIEJ MARCZEWSCY

Od ośmiu lat #wDrodze, a od pięciu prowadzimy największy blog podróżniczy o Polsce. Jesteśmy pozytywnie zakręceni na punkcie polskiej turystyki.

KLUB RUSZAJ W DROGĘ!

Prowadzimy prezentacje, warsztaty i spotkania podróżnicze. Opowiadamy o polskich regionach i dzielimy się naszymi pomysłami na podróże po Polsce.

FUNDACJA RUSZAJ W DROGĘ!

Promujemy polską turystykę w Polsce, pomagamy organizacjom turystycznym w dotarciu do nowych turystów i prowadzimy warsztaty branżowe.